|
Wrzuta z autu 11.03.2010r. 00:06 autor: terroriser Brawo Lyon, brawo! Nie mogło być piękniejszej informacji niż ta, która napłynęła z Santiago Bernabeu. Real remisuje z Lyonem 1:1 i odpada z Ligi Mistrzów. Brawo Lyon! Tego wieczora każdy z nas trzymal kciuki za, skazywanych na pożarcie, graczy francuskich. Ci pokazali hart ducha i odporność oraz konsekwencję i upór w dążeniu do wyznaczonego celu. Pokazali, że nie taki starszny Real jak go malują. Arogancja i buta madryckiego klubu została ukarana w sposób równie okrutny, co widowiskowy: oto bowiem kolejny raz nasi śnieżnobiali przyjaciele, nie dali rady awansować poza 1/8 fianłu Ligi Mistrzów. I bardzo dobrze!
Wdzięczny jestem piłkarzom z Francji za tą lekcję elementarnych prawideł futbolowych, jaką udzielili Realowi i nam przy tej okazji. Mecze takie jak ten pokazują co jest najważniejsze w piłce nożnej: determinacja, wola walki, drużyna. Gdyby o sile drużyny decydowały kwoty wydane na jej poszczególnych graczy z pewnością Real zostałby okrzyknięty megaturbogalaktycznym klubem wszechczasów. Ale drużyny nie da się kupić, drużynę się buduje. Jest to proces trudny i długotrwały, podczas którego można popełnić wiele błędów. Jednak największym błędem i jednoczśnie przejawem arogancji na madrycką skalę jest pomysł kupienia całej, gotowej drużyny. Bardzo się cieszę, że akurat Lyonowi, przypadł w udziale przywilej dania nauczki panu Perezowi. Gdybyśmy to my uczynili zaraz ktoś powiedziałby, że Barcelona to najlepsza drużyna świata, ma najlepszych piłkarzy świata… A tak “biedny” i mały klub (oczywiście w madryckiej skali postrzegania świata) przybywa do Twierdzy Bernabeu i nie pada na kolana przed Białymi Wojownikami tylko gra swoje. A po ostatnim gwizdku to własnie ci Biali Wojownicy klęczą i chowają twarze w dłoniach. Dzisiaj cieszymy się z ogromnego blamażu i upokorzenia jakiego doznał tymczasowy lider PD. Jutro zaś powinniśmy zacząć myśleć o Valencii. W niedzielę zagramy bez Ibry i bez Pepa. Nie będę tu roztrząsał okoliczności ich wykluczenia, ale naprawdę zaczynam mieć wątpliwości co do arbitrów sędziujących w lidze hiszpańskiej. Cała ta sytuacja, zwłaszcza związana z Guardiolą, jest bardzo dziwna i tajemnicza. Niby nasz trener nawrzeszczał na liniowego a potem okazało się, że protokół sędziowski znacznie mija się z rzeczywistością. To w końcu jak było naprawdę? Mam nadzieję, że środowisko sędziowskie w Hiszpanii szybko się ogranie bo swym zachowaniem, a właściwie brakiem jakiegokolwiek działania przynosi sobie ujmę. Zaraz po konfrontacji z Valencią czeka nas rewanżowy mecz z VfB. To co mogliśmy oglądać dzisiaj w Madrycie powinniśmy potraktować jako ostrzeżenie. Niemcy przyjadą do nas z dokładnie takim samym nastawieniem jak gracze Lyonu. Bedą chcieli sprawić niespodziankę. Miejmy nadzieję, że nasi piłkarze staną na wysokości zadania. O jedno jestem spokojny: z całą pewnością nie zabraknie nam woli walki i determinacji do osiągnięcia sukcesu. Być może dzięki przymusowej pauzie w lidze, Szatan będzie mógł spokojnie popracować i przygotować się na występ w Lidze Mistrzów. Oby tak się stało. Dzisiejsza dedykacja muzyczna musi byc adresowana do naszych śnieżnobiałych przyjaciół: zobacz link. Wy płaczecie a my się cieszymy…
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz 50 ostatnich komentarzyJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 13.03.2010r. 14:29 ![]() "Arogancja i buta madryckiego klubu została ukarana w sposób równie okrutny, co widowiskowy"... - co za cholerne bzdety, że już o pozostałej części tych dupereli nie wspomnę - a tak się chwalicie "niesamowicie wysokim poziomem dyskusji na BO" i wyższością intelektualną nad tymi sezonowymi dziećmi neo z rm.pl. Jeśli chodzi o arogancje to zauważam raczej jej lawinowy wzrost u kibiców Barcy, a nadęte dysputy zaczynają mi obrzydzać sam klub i odwiedzanie strony którą zawsze wysoko sobie ceniłem. Nochalami rysujecie chmury ale ta pozycja nie wpływa pozytywnie na poziom merytoryczny komentów.
p.s. oczywiście rozumiem, że nie mam racji i jestem zwykłym prowokatorem ponieważ większość z Was jest osobiście poszkodowana przez nijakiego Franco i do dzisiaj nosi w sercu traumę tamtych okrutnych czasów ale mimo wszystko... 12.03.2010r. 14:01 ![]() zobacz link
Pol z Szadkowskim w podsumowaniu na schodach. Studia pomeczowego nie mogę wciąż znaleźć ;/ 11.03.2010r. 20:12 mi chodziło o ujęcie statystyczne czyli o to, że Zlatan w LM też strzela mało bramek. Wiem, że Ibra dysponuje o wiele większymi umiejętnościami od Argentyńczyka. To i tylko to miałem na myśli, a tu odrazu czerwoną łapką mnie poczęstowano;/ 11.03.2010r. 20:00 NIektórzy ludzie nigdy nie zrozumieja i nie ogarna takich "drobnych" niuansów. Jedyne co mozna zrobic to starac sie wytlumaczyc, pokazac przekonac...Mozna tez zignorowac i ja tak czynie 11.03.2010r. 19:57 terror, już nawet nie chodzi o krytykę (zasłużoną), chodzi o to że ludzie są totalnie ślepi.
jak można będąc rzekomo kibicem Barcelony palnąć taką głupotę? no proszę Cię.. 11.03.2010r. 19:56 to nie ma nic wspólnego z braniem czegokolwiek Klajw.
To zjawisko sezonowe, powtarzajace sie na wiosne kazdego roku. Mniej wiecej rok temu na swieczniku stawiany byl Sammu, ze knoci i nie strzela. Pól BO plakalo wtedy lub zgrzytalo zebami. Tylko, ze potem Sammu zajebal arcywaznego gola w Rzymie... 11.03.2010r. 19:55 ciekawe też jak zareaguje Krystyna, była przyzwyczajony do długich batali w LM a tymczasem koniec zabawy w marcu. Jeszcze jak zobaczy w jaki sposób poradził sobie Man Utd to chyba się obrazi.
A w lidze jakoś sobie poradzą. Ważne, żeby Barca skupiła się na sobie i odbudowała wysoką formę bo inaczej w niedzielę albo środę sami wyciągniemy do Madrytu pomocną dłoń;P 11.03.2010r. 19:54 ![]() na fioletowej posypały się 15-letnie bany
ciekawe ile dostanie autor tego posta: "2010.03.11, godz. 18:53, Kovi zobacz link nie zbyt mnie to bawi ale po wczorajszej "porażce" jestem lekko wku****ny :)" :D 11.03.2010r. 19:53 "Higuain pewnie strzeli teraz dwie bramki z Valladolid to jest typowy zawodnik na mecze z takimi zespolami."
"coś jak Zlatan" gościu, co bierzesz? też chcę taką banie :D 11.03.2010r. 19:50 poki co to zlatan trafil w 1/8 cdr, 1/8 lm i w meczu z realem, wiec raczej odwrotnie niz igla 11.03.2010r. 19:46 osobiscie nie osmiele sie prognozowac jak podpadniecie z LM wplynie na nedze z madrytu bo tego nie wie nikt. Nawet Pelle i jego sztab szkoleniowy.
Zobaczymy jak zagraja z Valladolid. Wlasciwie wiele bedzie zalezalo od tego spotkania. Jezeli mierdy nastrzelaja duzo bramek szybko zapomna o Lyonie, jesli zas pójdzie im po grudzie (co nie znaczy, ze nie wygraja) mozemy spodziewac sie interesujacej koncówki ligi 11.03.2010r. 19:16 statystycznie rzecz ujmując tak, jest jak Zlatan. Tyle, że wiemy jakie umiejętności mają obaj Panowie, więc liczymy na jakieś przebudzenie WJS-a. 11.03.2010r. 19:02 Higuain pewnie strzeli teraz dwie bramki z Valladolid to jest typowy zawodnik na mecze z takimi zespolami.
Prasa Madrycka pisze ze Higuain jest wielki ale nikt tego w europie nie widzi.Ale na lige hiszpanska jest zawodnikiem niebywale skutecznym.Potrafi powalic na kolana takie zespoly jak Xerez Tenerife czy Valladolid. 11.03.2010r. 18:50 Dokładnie b4e;) nie ma co liczyć na jakieś problemy Realu, oni potrafią grać w cyklu co tygodniowym. 11.03.2010r. 18:35 prawda jest taka, ze w madrycie ze wzgledu na imponującą serie zdarzyli zapewne stworzyć zastępczy plan treningowy. kto jak kto, ale oni mają ogromne doświadczenie w wiosennej walce na jednym froncie. organizmy pilkarzy sa przyzwyczajone, ze w marcu dochodzi do zmian w cyklu, wiec problemy moga dotyczyc jedynie nowych :)) 11.03.2010r. 18:27 'Clan, Real nie ma 'szerszego skladu od lat', ostatnie dwa sezony to LEKKA przewaga Realu w tym elemencie.'
real ma szerszy sklad od dluzszego czasu. oni moga sobie na to pozwolic, my - nie. i potwierdzaja to takze zarzad czy sztab trenerski fcb. w tym sezonie mamy bardzo szeroka lawke w defensywie (glownie za sprawą transferu czyhry i powrotu milito), ale w pozostalych formacjach przewage ma real. nic to nam nie ujmuje, takie sa po prostu fakty. 'Rozumiem rowniez, ze wiesz jak przebiegaja treningi obu zespolow, skoro tak kategorycznie wypowiadasz sie o roznicach (co ciekawe, zadnej nie podajac).' nie wiem i nie wypowiadam sie wcale kategorycznie. ale wychodze z zalozenia, ze skoro wysunales teorie negatywnego wplywu odpadniecia z LM na forme zespolu, to ty powinienes wykazac i udowodnic podobienstwa miedzy planami szkoleniowymi klubow, a nie ja roznice :) 11.03.2010r. 17:27 Na rm nius ku pokrzepieniu serc: Lloris skapitulowal po 626 minutach :D
Pozwolę się podłaczyć do dyskusji: Sewilla miał a szczęście, że zremisowała, my mogliśmy ze VFB przegrywać po pierwszej poł z 2:0 a Real wiadomo. Po odjęciu meczu Realu z moich rozważań(oni są inni :P) to obie dryzyny przywiozły bardzo pozytwne wyniki w kontekście rewanżu. Zobaczymy jak zagraja u siebie. Z wyjątkiem Niemiec we Włoszech, Angli i u nas są miniejsze lub większe kominy.We Francji na drugim miejscu, jest dryżyna, której celem strategicznym jest utrzymanie w lidze. Pewna fluktacja formy jest rzeczą normalną 11.03.2010r. 17:02 ja tez pozostane przy swoim, a jako kolejny przyklad podam mecz bordeaux w pireusie gdzie francuzi mieli mase szczescia, ze wyjechali z tak korzystnym rezultatem 11.03.2010r. 16:40 pozniej jak cos jeszcze wroce do tematu. musze spadac, ale z checia poczytam co nieco jeszce jak ktos cos skrobnie o poziomie sportowym roznych lig.
choc ja tam tymczasem zdania nie zmieniam. ba, jeszcze bardziej zostaje utwierdzony w nim widzac problemy realu, czy to z milanem, czy z lyonem. sevilla nawet z zaslosnym CSKA miala cholerne szczescie remisujac 1-1. ruscy przewazali i tylko swojej indolencji strzeleckiej i palopowi zawdzieczaja tak niekorzystny wynik. 11.03.2010r. 16:26 my tez musielismy pocic sie w zeszlym sezonie w santander, pampelunie, na espanyolu itd.
po prostu real trafil na silnego rywala (ktory dodatkowo jest w bardzo dobrej formie w porownaniu z pierwsza polowa sezonu), nie wykrzystal szans z pierwszej polowy rewanzu, zaplacil za gonienie w sobote sevilli i odpadl, tyle i az tyle. 11.03.2010r. 16:22 wilson, jestem przekonany, ze gdyby realowi czy barcelonie przyszlo grac z udinese, genua, montpellier czy evertonem to rezultaty bylyby podobne do konfrontacji z zenujaco slabymi taktycznie druzynami z la liga
nie ma co demonizowac poziomu taktycznego druzyn hiszpanskich, bo i w serie a udinese potrafi frajersko przegrac w ostatnich sekundach z interem nie ma w tym nic dziwnego ze lyon ktory od lat regularnie (w przeciwienstwie do valencii czy sevilli) gra w fazie pucharowej lm potrafi spiac posaldy i zagrac powazny taktycznie futbol. w pierwszej polowie mieli po prostu mase szczescia. podejrzewam ze gdyby wymienic zespoly z miejsc 4-20. miedzy la liga i premiership czy serie a, to evertony i genuy wychodzilyby rownie zesrane na sb czy camp nou co racing lub sporting gijon 11.03.2010r. 16:12 w serie a naprawde liderzy musza sie mocno napocic by wygrac wyjazdy z genua, udinesie, lazio, czy fiorentina. w premiership pokonanie takiego evertonu, fulhamu, czy aston villi tez nie przychodzi latwo. to zespoly z jakas tam wizja gry, bardzo konsekwentne i zdysyplinowane taktycznie wiedzace po co wychodza na boisko. 11.03.2010r. 16:03 rownie 'zalosny' poziom taktyczny jest w pl, ligue 1, czy serie a od 4-5 miejsca w dol, wiec nie ma co tragizowac 11.03.2010r. 15:59 Wilsonie44 ,,na jak zalosnym poziomie sa teamy w lidze hiszpanskiej, zwlaszcza pod wzgledem organizacji gry" to pokazala ostatnio Almeria.
11.03.2010r. 15:52 najsmieszniejsze w tym wszystkim to to, ze realowi w tym meczu zabraklo xabiego alonso i... marcelo.
hiszpan na pewno madrzej by zagral w srodku pola niz tragiczni tego wieczoruy guti i lass, ktorzy w drugiej polowie kompletnie oddali miejsce graczom w lyonu. no i ten marcelo. trzeba przyznac, ze koles na pewno zaprezentowalby sie trzy razy lepiej na lewej obronie niz mizerny arbeloa, czy dwa razy lepiej niz kaka w pomocy. whatever. pajac w tym sezonie niezle smiga po lewej flance. porazka realu cieszy cale barcelonismo. jednak zeby nasi pilkarze nie koncentrowali sie na tym, tylko na wlasnej dyspozyjci. trzeba z wielka pokora, koncentracja i agresja podejsc do kazdego spotkania. nic nam latwo nie przyjdzie. musimy to wyrwac, wyszarpac. nie zapominajmy, ze tez jeszcze mozemy odpasc w 1/8. odpadniecie realu pokazuje tez na jak zalosnym poziomie sa teamy w lidze hiszpanskiej, zwlaszcza pod wzgledem organizacji gry. lyon po strzeleniu bramki bronil sie kapitalnie, i co wazne nie zaryglowal sie w polu karnym tylko zaczynal kryc wyzej. zreszta w drugiej polowie podobalo mi sie to, ze wlasnie przesuneli do przodu wszystkie formacje. dlatego wstydem bedzie zgubienie w LFP do konca sezony jakichkolwiek punktow wylaczajac GD, czy wyjazd do sevilli(chociaz i tu glupio bedzie cokolwiek stracic). 11.03.2010r. 15:39 karol11 - nie było warto się tak męczyć:) Luca w połowie czytania Twego komcia, przypomni sobie, że dwa lata temu zdobyli majstra i nie doczyta do końca :) 11.03.2010r. 15:34 "ile Ty masz lat, że dwa sezony wstecz to dla ciebie historia? :)"
Przecież myślenie nie boli, koleżko, więc pomyśl zanim cokolwiek napiszesz. Bo w tak krótkim czasie napisałeś już dwie bzdury: 1. Co ma wiek do tego? 2. Jeśli dla Ciebie 2 lata to nie historia, to nie mamy o czym rozmawiać. Ja słyszałem o tym, że wczorajszy dzień to już historia, widać się myliłem ;) W Piłce nożnej różnie z tym wszystkim bywa. Ja jednak odnoszę się zazwyczaj do obecnego sezony, co najwyżej do poprzedniego. Ty widać wolisz wciąż żyć tym, co się wydarzyło 2 lata temu. Nic tylko pogratulować. "Jak tylko o coś się zapytałem buula, bo mówi że co roku macie prawo do takich zachowań jak teraz, a Ty nazywasz to frustracją? Współczuję. Dla Ciebie każda odpowiedź to frustracja." Buul napisał tylko w jakich sytuacjach kibice mogą się nabijać z innej drużyny bez żadnych argumentów. A Ty wyskakujesz tutaj z czymś, co się wydarzyło 2 lata temu- przejaw frustracji, inaczej tego nazwać nie mogę. Wątpię by jakikolwiek kibic Barcelony potrzebował Twojego współczucia po tak genialny sezonie, jakim zapewne był ten sprzed roku, w wykonaniu naszych ulubieńców, plus oczywiście obecny, gdzie wciąż liczymy się w walce o 2 trofea ;) "Zmartwię Cię... mam w życiu poważniejsze problemy niż frustrowanie się z powodu wyników mojej drużyny, bo to tylko sport, a nie sens życia :)" Na prawdę? Dlatego od rana, dzień po meczu w którym Real Madryt odpadł 6 rok z rzędu z 1/8 LM, napinasz, frustrujesz, rzucasz dziwnymi teoriami. Jakoś wcześniej tak aktywnego Cie nie widziałem, dziwnie stało się to dopiero po takim blamanżu ;) "Bardziej frustrujące od wyników mojej ulubionej piłkarskiej drużyny są komentarze takich typów jak Ty i K2, bo akurat mieścicie się obaj w tym "NIEKTÓRZY", o których wcześniej pisałem ;)" Kolejny pokaz ignorancji, szczerzę współczuję, jeśli frustruje Cie to, że ktoś kogo nigdy na oczy nie widziałeś za pośrednictwem komputera- jak Ty to ująłeś- "pieprzy jak popaprany". Oczywiście abstrahując już od tego, że wątpię, by do Twojej określenia "NIEKTÓRZY" pasował Koriolan i ja "Chciałem jedynie pokazać, że niektórzy, powtórzę NIEKTÓRZY z Was pieprzą jak popaprani na tej stronie bez jakiegokolwiek uzasadnienia swoich racji. Tylko tyle :)" Jeśli ja pieprzę jak popaprany i to bez uzasadnienia swoich racji(!) to ja nie wiem co można napisać o Tobie, brak słów w naszym języku. Proponuję poczytać swoje komentarze Luka, zobaczysz jak bardzo były one nasiąknięte frustracją. Potem wróć i posyp głowę popiołem. 11.03.2010r. 15:31 i tak jak napisał gelex.
i tak to wy zwyciezycie. wydacie znowu setki milionów i przyćmiecie wyniki sportowe każdej drużyny. przeciez chyba o tym w tym chodzi, tak? 11.03.2010r. 15:25 wy nie rozumiecie w ogóle kibiców Barcy :)
wasza wczorajsza przegrana to kontynuacja nadziei że swiat moze byc piekny, ze moga licza sie prawdziwe wartości, a nie tylko pienieądze, marketining, medialność. to wszystko zostało rozbudzone po 6 koronie, a teraz dalej sie to tli :) 11.03.2010r. 15:24 no i muszę wspomnieć o pstryczku, pewnie pozytywnym dla wielu naszych kochanych przyjaciół z BO, którzy też obwieszczali wielką vendettę realu na OL:) 11.03.2010r. 15:20 u mnie radość jest ogromna, ponieważ polityka "kupiecka" ( kolejny raz ) nie odniosła wymiernego efektu sportowego. Jest to dowód, że w sporcie nie wszystko da się kupić, teza wyświechtana ale jakże prawdziwa! Drużynę trzeba opierać na chłopakach, co koło stadionu o mur piłką kopali.
Jednak najważniejsze jest to, iż madrycka buta znowu została zgładzona. Te wypowiedzi przed meczem, nie kibiców ale co gorsza piłkarzy, były najnormalniej w świecie żenujące, aż się prosiło o "pstryczka w nos" ( cyt. klasyka ) :) 11.03.2010r. 15:18 najlepszym podsumowaniem realu jest sonda na rm.pl. w połowie sezonu najciekawszym tematem do rozwazan jest kto przyjdzie na flanke w letnim okienku :)
dzisiaj tak sobie przemyślałem wszystko i uświadomiłem jak żałosny jest ten klub fioletowy :) 11.03.2010r. 15:16 mi jest nawet przykro, bo przez pół roku musiałem wyczytwać takie kocopały, że głowa bolała
a wszystko po to, żeby zasiąść przed telewizorem wczorajszego wieczora i być świadkiem nagłego olśnienia całego madridismo 11.03.2010r. 15:12 ciekawe bo to właśnie madryt propagował dalece pozasportowe argumenty siląc się na udowodnienie, że juz przed startem ligi był drużyną lepszą niźli ta, która wygrała 6 pucharów, a każdy z jego transferów jest bardziej wartościowy niż pojedynczo wznoszone przez Barcelonę trofea, jedno po drugim
los jednak okazał się tak złośliwy, że nakazał Madrytowi zakończyć te rozgrywki na 1/8... już szósty raz z rzędu ale to my jesteśmy podli bo mamy czelnośc o tym pisać 11.03.2010r. 15:11 wniosek jest taki ze kazdy normalny kibic cieszy sie jak najwiekszy rywal jego druzyny przegrywa. niezaleznie czy jest to hiszpania, polska czy armenia czy brazylia. (celowo nie wymieniłem USA :)) 11.03.2010r. 15:10 urwał, od rana jadę na agregacie -co powoduje konieczność wycieczek na tanksztele i dolewania benzyny-bo energetyka siedzi na słupie od 8 rani.
Mój kluczowy dostawca włąsnie powiedział, zę kolejna dostawa będzie opóxniona o dwa tygodnie.. a ja będe świecił oczami to chociaż na takim luce się wyładuje i pocieszę z klęski Realu 11.03.2010r. 15:10 nagle po meczu nie dośc, że niektórzy starali się udowodnić jak wybitny mecz zagrał Real i jak to stłamszony był Lyon to jeszcze okazuje się, że przypowieści o herosach udzielają się kibicom, którzy postanowili dosiąść białego rumaka by z jego pomocą bronić uciśnionego i besztanego Realu, z którego o dziwo śmieje się niemal cały piłkarski świat
ale o tym to już nawt pisać nie wolno, co by nie obnażyć swej nieludzkiej natury... 11.03.2010r. 15:08 Bo to właśnie wielu kibiców Realu charakteryzuje. Ich nie boli klęska klubu tylko to co muszą wysłuchiwać na drugi dzień...oni zapomną o wynikach(badz ich braku) szybciutko...tak szybciutko jak Perez kolejną gwiazdę sciągnie;)
Ciekawe co Ronaldo myśli patrząc na kolegów z Manchesteru;) 11.03.2010r. 15:07 luca - ponadto, chyba nie próbujesz się pocieszać naszymi niepowodzeniami ( historycznymi ), aczkolwiek życie historią to wasza domena, tyle że cudzą, to nie śmiałem przypuszczać. Wiesz co najbardziej mnie osobiście cieszy w waszej porażce? 11.03.2010r. 15:06 ojej, nie dość, że w tym kraju nie wolno ciezyć się z cudzego niepowodzenia, co w życiu prywatnym zapewne czyni zdecydowana część tak mocno obruszonych na takie zachowanie, to jeszcze zabrania się tego na łamach forum internetowego
biada nam 11.03.2010r. 15:05 LoPutoCrack- ja cię proszę, przestań. Jakie nieszczęście? Umarł ktoś?
Ktoś stracił zdrowie? Jesli któryś kibic dostał zawału to przykro mi. SPORT zawodowy ma to do siebie, że jest grą o sumie zerowej. Ktoś wygrywa ktoś przegrywa. 11.03.2010r. 15:03 luca - bicie piany i nic poza tym! Wczoraj spotkała was sromotna porażka! Tyle i aż tyle. Pewnie, iż okoliczności jakie miały miejsce w wymienionych przez Ciebie sezonach nie były łatwe do zaakceptowania - prawda objawiona. Różnica jest taka, że my z nawiązką odrobiliśmy te "straty", więc nawet jak ktoś zaczął kibicować FCB od tamtych sezonów, to nie możesz mieć pretensji, iż woli upijać się świeżym napojem niż eksperymentować ze starym i co gorsza obrzydliwym we smaku! 11.03.2010r. 15:03 ![]() po przeczytaniu kilkunastu komentarzy nasuwa się wniosek: Każdy Polak(czytaj:kibic Barcy) ine cieszy się ze swoich powodzeń, ale z cudzych nieszczęść. ;PP takie po części pasujące, a po części nie ;DD 11.03.2010r. 15:01 luca, myślałem, że frustrujący był dla ciebie wczorajszy mecz. A tu nie, mecz był ok, tylko te komentarze. 11.03.2010r. 14:57 ![]() Xziolekx rzeczywiście masz coś z pamięcią przecież Barça w sezonie 04/05 odpadła z LM w 1/8 finału (Chelsea) a potem wygrała ligę hiszpańską :P 11.03.2010r. 14:55 wam w stolicy, to nie potrzeba nowego zaciągu w osobach Franków, Davidów i innych, jeno przekwalifikować tego El ( już sam nie wiem ) 8 Cud Świata o numerze bocznym CR9 na stolarza:) Z pewnością jakąś sprytną szafeczkę wystuka. 11.03.2010r. 14:55 ![]() Karol11,
ile Ty masz lat, że dwa sezony wstecz to dla ciebie historia? :) Jak tylko o coś się zapytałem buula, bo mówi że co roku macie prawo do takich zachowań jak teraz, a Ty nazywasz to frustracją? Współczuję. Dla Ciebie każda odpowiedź to frustracja. Pewnie też komentarz też to będzie obraz frustracji. Zmartwię Cię... mam w życiu poważniejsze problemy niż frustrowanie się z powodu wyników mojej drużyny, bo to tylko sport, a nie sens życia :) Bardziej frustrujące od wyników mojej ulubionej piłkarskiej drużyny są komentarze takich typów jak Ty i K2, bo akurat mieścicie się obaj w tym "NIEKTÓRZY", o których wcześniej pisałem ;) Bor3wicz, niestety to nie fakt, tylko wasz wymysł. Przykro mi :( 11.03.2010r. 14:49 kurna, ale my młotki jesteśmy:) Prawda leżała tak blisko, a my tu analizy niczym J. Gmoch , że drużynę buduję się latami itp. Proste rozwiązania są najlepsze, stara prawda ale jara:) - wszystkiemu winny brak nowej gabloty na SB! 11.03.2010r. 14:44 Z Realem w drugim koszyku będzie fajnie, gdzieś mocna grupa w przyszłym sezonie się utworzy :) 11.03.2010r. 14:42 "Aha, spoko. Tylko nasuwa mi się pytanie...
czy w sezonie 2006/2007 i 2007/2008 też się tak zachowywaliście na koniec sezonu? :)" Kolejny pokaz frustracji. Tonący brzytwy się chwyta, w tym przypadku- brzytwą jest historia" Mamy rok 2010, Real odpada 6 raz z rzędu z LM, a Luca próbuje nas sfrustrować wspominaniem o sezonie, który już dawno się skończył. Niedługo koleżka Luca wspomni nam, że Real nie musi wygrywać LM, nie mus przejść 1/8, ba! Nawet nie może, ponieważ mają już tyle tych pucharów, że nie ma miejsca w gablotce na kolejne. Potem wspomni o 11-1, wszak kibice Barcelony powinni takiego wyniku (nie ważne w jakich okolicznościach został ten wynik osiągnięty) do dziś się wstydzić. Luka w swoich komentarzach schodzi po równi pochyłej, Jego frustracja rośnie, śmiech na BO również ;) 11.03.2010r. 14:35 ![]() buul
Aha, spoko. Tylko nasuwa mi się pytanie... czy w sezonie 2006/2007 i 2007/2008 też się tak zachowywaliście na koniec sezonu? :) 11.03.2010r. 14:34 "Szkoda, że wasza wszechwiedza nie przekłada się na rozumienie tekstu pisanego. Wytłumaczę Ci ostatni raz: wyskoczyłem z Rubinem Kazań po to, żeby pokazać, że nieważne czy się czy się wygrywa lub przegrywa ze słabym czy mocnym zespołem, bo punkty zdobyte nad słabymi i nad mocnymi drużynami znaczą dokładnie tyle samo. Więc co mi po tym, że Real będzie wygrywał z Barceloną, Valencią, Sevillą i Atletico skoro będzie tracił punkty z Malagą, Valladolid, Xerez, Almerią czy Tenerife i w sumie będzie na drugim miejscu?"
A luca argumentuje swoją tezę, poprzez różne rozgrywki klubowe. Odpowiedz mi na jedno pytanie- co ma liga do LM? O to się tu od wczoraj rozchodzi, piszemy cały czas o LM, o tym, że "superhipergalaktyczny" Real, wzmocniony piłkarzami za 260 mln, nie potrafi grać z najlepszymi, nie potrafi ich pokonać, a co za tym idzie- nie ma żadnych szans w LM i odpada z tych elitarnych rozgrywek na poziomie "amator" czyli 1/8 ;) I to 6 rok z rzędu. Tylko o to się rozchodzi, tylko po to Koriolan pisał o mocniejszych drużynach, które Real nijak nie potrafi pokonać. A w końcu ten sam Real miał wygrać potrójną koronę i świętować zdobycie LM na własnym stadionie, ale jak to zrobić, jeśli nie potrafi się pokonać takiego Lyonu? W lidze sprawa wygląda inaczej. Na BO wszyscy wiedzą, że wygrywać trzeba z każdym a zwycięstwa z najlepszymi dają tyle samo punktów co z taką Malagą- czyli 3 punkt. Każdy pamięta jak skończył Liverpool rok temu mimo niszczenia wszystkich mocnych klubów w Anglii w tym 4-1 MU na ich stadionie. Tylko nie wiem, poco się tak napinasz, broniąc się dziwnymi argumentami, o lidze, skoro my tu dyskutujemy o LM. Początek Twojego komentarza nasiąknięty jest ogromną frustracją. Idź do baru, wróć, gdy już Twoje rozgoryczenie zniknie. 11.03.2010r. 14:34 luca to nie jest przekonanie, tylko to są fakty, faktycznie jesteśmy mądrzejsi i inteligentniejsi od kibiców Realu, patrząc ogólnie ;) oczywiście wszędzie są wyjątki i ja tego nie neguje.
W ogóle fakt, że wchodzisz na tą stronę po przegranej w 1/8 w LM stawie Ciebie też w dziwnym świetle, "BO tutaj" aktualnie nie musisz niczego udowadniać ;) "Chciałem jedynie pokazać, że niektórzy, powtórzę NIEKTÓRZY z Was pieprzą jak popaprani na tej stronie bez jakiegokolwiek uzasadnienia swoich racji. Tylko tyle :)" strasznie, ci to nieudolnie wychodzi, bo tak naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć o czym piszesz, znaczy rozumiem, że ta myśl była Twoim zapłonem (tak to nazwijmy) do napisania pierwszego posta, ale potem zacząłeś przekonywać wszystkich do teorii "równości wszystkich punktów", a teraz przekonujesz nas, że piszesz tutaj po to żeby udowodnić jak "niektórzy" pieprzą. ale fajnie, że tak szybko się nie denerwujesz i dajesz dużo wesołych emotikonek (pomimo tego, że nie jest ci do śmiechu) ;) 11.03.2010r. 14:25 seckond ?
"Chciałem jedynie pokazać, że niektórzy, powtórzę NIEKTÓRZY z Was pieprzą jak popaprani na tej stronie bez jakiegokolwiek uzasadnienia swoich racji. Tylko tyle :)" 3 razy do roku możemy się tak zachowywać. Pierwszy raz po heroicznym, lecz niestety przegranym, boju w pierwszych rundach CdR z arcymocnymi przeciwnikami z niższych lig. Drugi raz po zakończeniu "pewnego" etapu rozgrywek LM - to już staje się tradycją. A trzeci raz na zakończenie sezonu ;) 11.03.2010r. 14:18 ![]() Bor3wicz,
lubię to wasze przekonanie, że jak się jest kibicem Barcelony to jest się od razu mądrzejszym i inteligentniejszym od innych :) Chciałem jedynie pokazać, że niektórzy, powtórzę NIEKTÓRZY z Was pieprzą jak popaprani na tej stronie bez jakiegokolwiek uzasadnienia swoich racji. Tylko tyle :) Czy taka odpowiedź Ciebie/Was satysfakcjonuje? :) 11.03.2010r. 14:08 luca
fajnie, że jako kibic Realu potrafisz, napisać kilka zdań złożonych bez problemu posługujesz się pytaniami retorycznymi, naprawdę ci gratuluje, bo jest was w każdym sezonie coraz mniej, ale tak właściwie co ty chcesz dowieść teraz ? o co ci chodzi właściwie ? co chcesz nam powiedzieć ? 11.03.2010r. 14:04 Rozumiem. Tajny zapis pozwala na awans do 1/4 LM w przypadku zwycięstwa w 26. kolejce ligowej.
W takim razie przepraszam - nie wiedziałem. 11.03.2010r. 14:01 buul -przecież Luca napisał.
Co stracili z Lyonem, odrobią z Valladolid i będzie git. 11.03.2010r. 13:59 luca wróćmy do początku - co Ty chcesz dowieść?
(w tłumaczniu - o co Ci ... chodzi?) 11.03.2010r. 13:58 faktycznie, według fcblog.pl mamy 32 wychowanków, jednak tylko w 9 klubach, w tym Espanyol;P Real ma w 16. 11.03.2010r. 13:56 ![]() Korolian2,
to zróbmy deal. Ja pójdę się mądrzyć na "fioletową", ale zabierz z niej wszystkich swoich mądrzących i napinających się ziomków z "VeB" w nicku. Wtedy tam też zrobią się komentarze na poziomie. Karol11, Ty wiesz co mnie boli, K2 wiedział co zaraz napiszę. Dziwna przypadłość panuje wśród was :) Szkoda, że wasza wszechwiedza nie przekłada się na rozumienie tekstu pisanego. Wytłumaczę Ci ostatni raz: wyskoczyłem z Rubinem Kazań po to, żeby pokazać, że nieważne czy się czy się wygrywa lub przegrywa ze słabym czy mocnym zespołem, bo punkty zdobyte nad słabymi i nad mocnymi drużynami znaczą dokładnie tyle samo. Więc co mi po tym, że Real będzie wygrywał z Barceloną, Valencią, Sevillą i Atletico skoro będzie tracił punkty z Malagą, Valladolid, Xerez, Almerią czy Tenerife i w sumie będzie na drugim miejscu? 11.03.2010r. 13:49 ziolek ale popatrz jak przedstawial sie zwiazek wynikow z kalendarzem, druzyn Pelle,do wynikow.
Villareal w sezonach ktorych gral w LM czyli co 3 dni chyba nigdy nie awansowal do LM. Wiec tu widac jak potrafia przygotowac zespol wspolpracownicy Pelle. Mozemy tez przytoczyc zeszloroczne przygotowania i wychodzi podobnie. To ze Real mimo wszytko nie traci punktow w lidze to zasluga tego ze maja lepszych pilkarzy a przede wszytkim mniej kontuzjogennych. Nie opieraja druzyny na chimerycznym Gutim czy Snejderze lub kontuzjowanym Robbenem tylko mimo wszytko pilkarzach o w miare stabilnej formie. I z tyg. na tydzien wiedza czego oczekiwac. Odpadniecie z LM to moze byc problem mentalny tej druzyny, ale watpie zeby zaczal sie problem z mikrocyklami. Bo real jest w cugu 7 dniowym juz od Listopada i zmiana tej plynnosci negatywnie sie przeniosla nie na Lige na na LM. Dodajmy do tego ze 8/9 druzynom pomaga odpadniecie z pucharow i odciazenie druzyny. 11.03.2010r. 13:42 nessi87 swego czasu chyba xav na FCBlog.pl pisał ilu my mamy wychowanków w lidze. I wyszła podobna liczba. Też nam się podkładają? 11.03.2010r. 13:40 luca, skończ się napinać, bo Twoja frustracja jest jeszcze większa w każdym komentarzu.
Wiem, że boli Cie fakt, jakim jest to, że wielki "hipersupergalaktyczny" Real, który postanowił wydać 260 mln na same gwiazdy, potrafi jedynie z mocnych drużyn pokonać słabą Valencię i Sevillę u siebie po ciężkim meczu. Nie wiem o co się tak rzucasz, Koriolan przedstawił wszystkie drużyny, z jakimi Real grał w tym sezonie. Żeby wygrać LM, trzeb pokonać najlepszych, a Real tymczasem nie potrafi nawet pokonać (ówcześnie) cholernie słaby Milan, który grał jeden wielki piach. Tak więc to żadne wyliczanki K2, tylko czyste fakty. Vice mistrz Hiszpanii, wzmocniony piłkarzami za 260 mln powinien być w czołówce najlepszych ekip świata, dojść minimum do pół finału LM, a tymczasem co się dzieje? Real zatrzymuje się na 1/8... 6 rok z rzędu. I nie wiem, po co wyskakujesz tu z jakimś Rubinem Kazań, to żadna czołówka świata, co innego Sevilla, Lyon, czy choćby Milan. 11.03.2010r. 13:38 tak luca, wiem że punkty stracone wczoraj z Lyonem nadrobicie z Valladolid.. a w domu wszyscy zdrowi? Idź się mądrzyć na fioletową.
Do końca ligi jeszcze 13 kolejek. LM już się dla was skończyła. 11.03.2010r. 13:25 Chciałbym poruszyć pewną kwestię. Mianowicie, Real odpada w 1/8 LM już 6 raz z rzędu, grając z mocniejszymi i słabszymi. W tym czasie zdobywał 2 mistrzostwa kraju. W sezonie 06/07 mając tyle samo pkt co Barca i 07/08 wyraźnie odjeżdżając stawce. W zeszłym roku mimo, że był słabszy o kilka klas od Barcy to do GD trzymał się dzielnie.
Czy nie jest tak, że mają dużo łatwiej w lidze niż my? Barcelona wygrywała ligę będąc w wysokiej formie i potwierdzała to w Europie. I tu moja teoria. Real ma w całej lidze 52 wychowanków i oni nie bardzo chcą skaleczyć swój klub. Jeśli taki Negredo mówi przed meczem z Realem, że NIE CHCE POMAGAĆ BARCELONIE ale to jego obowiązek(o kurde, myślałem, że woli jednak przegrać) zamiast w pierwszej kolejności wyrazić chęć zwycięstwa klubu dla którego gra. Kto pokonał w tym sezonie Real Madryt? Sevilla, Athletic Bilbao i my. Ilu wychowanków Cantery znajduje się w tych klubach? Jeden, tylko wspomniany Negredo, wyjątek potwierdzający regułę. Oczywiście, można też powiedzieć, że liga hiszpańska jest słaba i temu stwierdzeniu nie daleko do prawdy. Jednak ile było meczów w tym czasie w, których Real grał bardzo słabo ale odnosił zwycięstwa? Mnóstwo. 11.03.2010r. 13:25 ![]() Korolian2,
skąd takie wnioski? Zamiast podjąć dyskusję to ty odwracasz kota ogonem. Zero argumentów, tylko jakieś bezsensowne wyliczanki, które nic nie znaczą. Skoro mówię źle to uargumentuj to, a nie wklejasz teksty typu "jak widać punkty zdobyte z Almerią nie gwarantują przejścia 1/8 LM.. od sześciu już lat". To co jak na razie tutaj uprawiasz to leczenie psychiki po ostatnich wyczynach radosnego i zawsze bezbłędnego barcelonismo. 11.03.2010r. 13:13 zwycięstwo nasze jest moralne - bo jak mówił Laporta, chodzi o konfrontację 2 modeli zarządzania - i tu jest najwiekszy sukces. najwieksza radość barcelonizmo, zwycięstwo filozofii a nie wynik sportowy.
jeżeli żałuję, że przyszedł Ibra to tylko dlatego, że to jedyny transfer w historii "laportyzmu" który trącił trochę "perezizmem". czyli ukształtowana mega gwiazda, mega droga, wstawiona w układankę, która ma funkcjonować od zaraz niezależnie od wyniku i końcowego układu wszystkich tabel, teraz najważniejsze jest to że Real poniósł porażkę!!! a nie to czy Barca wygra. najważniejsze to że porażkę poniósł Perez 11.03.2010r. 13:12 Clan, Real nie ma 'szerszego skladu od lat', ostatnie dwa sezony to LEKKA przewaga Realu w tym elemencie.
Rozumiem rowniez, ze wiesz jak przebiegaja treningi obu zespolow, skoro tak kategorycznie wypowiadasz sie o roznicach (co ciekawe, zadnej nie podajac). Mi tylko chodzi o to, zeby nie tworzyc teorii z dupy nt. 'jak to teraz Real przygotuje sie na podboj ligi'. Niektorzy dalej wierza w propagande Pereza... Bzdura, wszystko w naszych glowach i nogach. Jezeli do GD wlacznie wygramy wszystkie mecze, Real upadnie. 11.03.2010r. 13:11 zaraz napiszesz, ze Real celowo odpuścił LM w sezonie z finałem na własnym stadionie, aby lepije przygotować się do zdobycia ligi. 11.03.2010r. 13:10 ale jak widać punkty zdobyte z Almerią nie gwarantują przejścia 1/8 LM.. od sześciu już lat. 11.03.2010r. 13:08 ![]() Pewnie, lepiej jarać się wygranymi z mocnymi drużynami i tracić punkty z ligowymi średniakami. Tyle, że punkt zdobyty w Realem Madryt waży tyle samo co punkt zdobyty z Almerią. 11.03.2010r. 13:06 luca przypieprzył się jednego meczu.
Nie chce widzieć, ze Real wygrał w tym roku dwa trudne mecze-oba w lidze. Z Sevillą i Valencią. 11.03.2010r. 13:06 A porażka z Sevillą w dwumeczu jest równoważona porażką z Alcorconem (czy jakoś tak)? Przecież też odpada się z pucharu (trochę w innej rundzie, ale to szczegół). Dlaczego więc tak nas (i nie tylko) ubawiło? ;] 11.03.2010r. 13:05 Moim zdaniem żadna. Ilość punktów taka sama. Takie wyliczanki nic nie znaczą.
luca za tydzień zaczną jak będziemy w 1/4 LM:) 11.03.2010r. 13:04 luca- taka jak remis i wygrana z Interem (wygrana bez Ibry i Messiego).
No i Rubin Kazań nie gra dalej i nic nigdy w Europie nie osiągnął. 11.03.2010r. 13:02 ![]() Korolian2,
a jaka jest różnica między remisem i porażką z Milanem, a remisem i porażką z Rubinem Kazań? Moim zdaniem żadna. Ilość punktów taka sama. Takie wyliczanki nic nie znaczą. 11.03.2010r. 12:58 Myślałęm, ze dziwisz się, że nie pojawiło sie u nas.
Przecież dla połowy hala dzieci piłkarze spotykaja sie na stadionie 2 godziny przed meczem, po meczu do domu i nastepne spotkanie dwie godziny przed meczem :))lub na lotnisku 11.03.2010r. 12:55 "bo Sevilla to nie Alco coś tam,??"
Ale temat problemów z treningami pojawił się u nas już po opadnięciu emocji związanych z porażką. Tam po tym czasie nie pojawiło się nic. 11.03.2010r. 12:55 po pierwsze, nie maja kadrowo podobnych zespolow. real ma szerszy sklad i tak jest od lat.
po drugie, pep i spolka niewatpliwie maja specyficzne metody pracy z zespolem. czasem wrecz dosc eksperymentalne. po trzecie, patrz: komentarz buula :) roznica miedzy alcorconem a sevillą oczywiscie jest istotna, ale nie zmienia to postaci rzeczy: o problemach z przygotowaniem druzyny nikt sie nawet nie zajaknal w madrycie. 11.03.2010r. 12:51 jeszcze jedno : teoria względności mówi, ze czas=pieniądz
Perez wydał górę siana właśnie po to, aby NIE CZEKAĆ. Drużyna miała zbudować się sama. Tymczasem rezultat jest żałosny. Wyniki z drużynami które coś znaczą w Europie Milan (coraz mniej): remis i porażka Sevilla- w końcu gra w LM dalej- porażka i zwycięstwo Lyon- remis i porżka Barcelona- porażka Na 7 spotkań- jedno zwycięstwo cztery porażki, dwa remisy. 11.03.2010r. 12:46 Dlaczego więc po naszym odpadnięciu z CdR było sporo pisane/mówione o problemach z cyklami treningowymi, a gdy Real "powiózł" Alco(cośtam) tematem głównym była tylko porażka? ;) 11.03.2010r. 12:44 Dzieki Brig :)
Clan: mysle, ze Real i Barca maja bardzo podobne plany treningowe. Wszak maja te same cele i podobne kadrowo zespoly. 11.03.2010r. 12:35 ![]() quaresma
No, ale ja nie powiedziałem, że Real nie jest zbudowany na pieniądzu, bo jest. Tylko twierdzę, że nie ma drużyny ze światowego topu, która nie byłaby budowana na pieniądzu i wbrew temu co sobie chcecie sobie wmówić, dotyczy to się również Barcelony ;] 11.03.2010r. 12:33 w kazdym klubie plan treningowy na sezon wyglada inaczej. w kazdej druzynie inaczej okresla sie motywacje dla pilkarzy. to, ze nam bardzo zalezalo na pucharze krola ze wzgledu na utrzymywanie rezerw w formie, nie znaczy, ze takie same zamiary mial madryt.
co do madryckich mediow, to pewnie sie w najblizszych dniach wyzyja na realu, a potem wroca do 'formy'. i tak juz do GD. tam pewnie rozstrzygnie sie ostatecznie, jaki kierunek obiorą redakcje. bo nie nalezy zapominac, ze madryckie gazety niejedno mają oblicze :) 11.03.2010r. 12:32 Real inwestuje grube miliony i znowu nie przynosi to efektów. A wiecie ile ja zainwestowałem w odpadnięcie Madrytu? 15zł!, we Francji 10, w Hiszpanii 5 i nieszczęscie gotowe;P 11.03.2010r. 12:27 Luca tak jak pisał poprzednik 250 milionow a 100 robi różnicę. Kto jak kto ale Real jest drużyną zbudowaną na pieniądzu , w tym seoznie ;) Porażka Realu pokazała, że LM i radości kibiców nie mozna kupic pieniedzmi. 11.03.2010r. 12:13 Brig, poza Realem i Lyonem (liga do poteg nie nalezy), wskaz mi druzyne, ktora odpadla w CL w 1/8 po czym zdobyla mistrzostwo kraju.
Moja pamiec jest jaka jest wiec prosze o pomoc :) 11.03.2010r. 12:10 zupelnie nie podzielam tego pogladu Clandestino.
To nie jest tak, ze oto Pep z kolegami wymyslili mikrocykle, gre na 3 frontach itd. Tak jest we wszystkich druzynach z topu. Nie tak mial wygladac sezon Realu, najpierw CdR teraz CL i kolejna zmiana cyklu treningowego... My jak malo kto wiemy co to znaczy. Zmiana w trakcie sezonu jest bardzo ryzykowna i mysle, ze o wiele trudniej bedzie teraz przygotowac zespol do walki raz w tyg. Madryt ma jedna zasadnicza przewage nad nami: MEDIA i jakos jestem dziwnie spokojny, ze zaraz 'uglaszcza' kibicow kolejnymi statystykami z iloscia mrugniec okiem na sek. itp. Choc oczywiscie balonik zostal juz napompowany i kolorowo nie bedzie. Jednak to my teraz bedziemy pod wieksza presja, bo z LM mozna odpasc w kazdej chwili, a na porazke w lidze nie mozemy sobie juz pozwolic... W przeciwienstwie do wiekszosci tutaj, zyczylbym sobie jak najtrudniejszych przeciwnikow po Stuttgarcie, a trudniejszy grafik w lidze moim zdaniem moze nam wyjsc tylko na dobre. 11.03.2010r. 12:08 i z tobą sie moge zgodzic brig. tzn. wplyw moze miec, ale jaki? - tego naprawde nie sposob przewidziec. 11.03.2010r. 12:04 do mnie to zupełnie nie trafia - tzn. to, że odpadnięcie (lub też nie) z czegokolwiek, może mieć wpływ na postawę drużyny w innych rozgrywkach (lub też nie),
plusów i minusów jest wiele i w liczbie równej, do tego historia... niczego nie uczy (kluby potrafią zdobywać potrójne korony (lub poszóstne) lub też wygrywać tylko jedne rozgrywki kosztem innych wniosek? brak sensownych wniosków - czyli nie ma to większego znaczenia :) 11.03.2010r. 11:59 Doszukiwanie się plusów w totalnej klęsce jest oczywiście uprawnione. Tyle ze to jak szukanie pierścionka w szambie.
Jak to mówią "ważne żeby te plusy nie przysłoniły wam tych minusów" 11.03.2010r. 11:38 luca ma racje w jednym - rzadsze rozgrywanie meczow po odpadnieciu z LM niekoniecznie musi sie wiazac z trudnosciami w lapaniu formy przez druzyne. przy odpowiednim zaplanowaniu treningow mozna z tego wyciagnac spore korzysci. wiec na ten aspekt porazki realu nie ma sie co specjalnie napalac.
ciekawi mnie natomiast jak teraz mentalnie zareaguja gracze realu. taki na przyklad higuain, ktory juz wczesniej przejawial duze wahania formy, najprawdopodobniej zwiazane z psychiką - moze miec problem z udzwignieciem krytyki ze strony kibicow, mediow, a byc moze nawet kolegow z szatni. moze sie dobra forma zalamac :) podobnie rzecz sie ma z gutim czy tez z kaką. z kolei nadwatlona pozycja pellegriniego nie ulatwi mu na pewno kontroli nad takimi slabszymi jednostkami... 11.03.2010r. 11:34 Bredzisz Luca niemilosiernie...
jakie to uczucie gdy ukochany klub milionlecia losowany jest z drugiego koszyka? :) 11.03.2010r. 11:28 Musi boleć, że Barcelona zniszczyła w tamtym roku Lyon, mający w składzie jeszcze zawodnika, który teraz już jest piłkarzem Realu i był we wczorajszym meczu po ich stronie.
Zakładając czysto hipotetycznie, że Real nie wygra ligi, ciekawi mnie jakie poniesie to za sobą następstwa w działaniach kibiców, Florentino i całego otoczenia związanego z Realem. 11.03.2010r. 11:25 "źle rozumiesz. Skoro puchary zdobywali wychowankowie - sam tak napisałeś, a nie piłkarze kupieni za ponad 100 baniek to chyba nie są to dobrze zainwestowane pieniądze, nie sądzisz?"
dobrze zainwestowane pieniadze mamy w la masii, wystarczy? z reszta robimy co nam sie rzewnie podoba pytanie (retoryczne): lepiej wydac 100 na niewypaly i wygrac 6 trofeow, czy wydac 260 i niczego nie wygrac (no zobaczymy jak z ta liga)? :) 11.03.2010r. 11:20 jezeli zostawicie trenera na nastepny sezon i nie bedziecie wymieniac polowy druzyny to mozecie byc w przyszlosci bardzo mocni, nie da sie zrobic druzyny w 1/2 roku, to jest niemozliwe, nawet jesli graja w niej bardzo wielcy pilkarze 11.03.2010r. 11:20 A) Wydać 100 i wygrać wszystko.
B) Wydać 100 i nie wygrać nic. 1) FC Barcelona 2) Real Madryt Połącz w pary kluby i zdania. 11.03.2010r. 11:18 ![]() Ja sie ciesze ze odpadli ale jednoczesnie zaluje ze w 93 min meczu nie strzelili na 2:1 bo pieniedzy o nich nie wziolem (stawialem dokladny wynik 2:1). Ale mimo wszystko radosc przewyzsza smutek. Z drugie strony real skupi sie teraz maksymalnie na lidze a z sredniakami wystarczy indywidualna gra jego gwiazd, dlatego teraz zwyciestwo w lidze bedzie jeszcze trudniejsze. 11.03.2010r. 11:14 ![]() Korolian2,
źle rozumiesz. Skoro puchary zdobywali wychowankowie - sam tak napisałeś, a nie piłkarze kupieni za ponad 100 baniek to chyba nie są to dobrze zainwestowane pieniądze, nie sądzisz? 11.03.2010r. 11:11 Luca ja wiem ze przebywanie na fioletowej boli. Ale swoje frustracje spowodowane KOLEJNYM i już SZÓSTYM ŻENUJĄCYM występem klubu który do najlepszych w Europie zalicza się już tylko pod kontem budżetu i historii bo na pewno nie grą w piłkę wylewaj tam właśnie bo tu robisz za błazna jedynie i jak real możesz jedynie rozśmieszać gawiedź. 11.03.2010r. 11:11 ![]() Barcelona jest (jak Real, Chelsea, MU i parę innych) drużyną ze światowego topu. I jako taka, żeby nie zostawać w tyle musi uzupełniać skład wartościowymi piłkarzami. A że Ci sporo kosztują...
Wczoraj usłyszałem od komentatora z Nki (nie wiem, czy to wiarygodne źródło ;)) że nawet Lyon przed tym sezonem na transfery wydał 80 mln. Hmm, co Ty na to? 11.03.2010r. 11:10 Jest poniżej - przytoczył cytat. Nie wiem, czy autor komentarza (cytowanego) użył przenośni, ale ja to interpretuję w ten sposób - Nie pieniądz jest najważniejszy przy budowie drużyny. Co jest faktem. Perez chciał zrobić super ekipę KUPUJĄC zawodników - u nas jest to DOKŁADANIE (ważnych) elementów do istniejącej, wychowanej, układanki. Wiadomo przecież, że za garść owsa nikt tu grać nie będzie. A i Barcelona biednym klubem nie jest. 11.03.2010r. 11:10 jak rozumiem, wg ciebie zdobycie 6 pucharów oznacza wyrzucenie pieniędzy w błoto??
Interesujące. Jak na razie- Kaka i Benzyna- 100 baniek świetnie zainwestowane. Lyon i Milan na pewno się cieszą. 11.03.2010r. 11:08 ![]() Korolian2, czyli według Ciebie wyrzucanie 100 mln w błoto i granie wychowankami jest lepsze niż dobrze zainwestowane 100 mln?
To po co w ogóle wydajecie takie sumy, skoro nic one nie dają? 11.03.2010r. 11:04 ![]() Jest, ale jak czytam teksty typu "nasza super-drużyna" nie jest budowana za pomocą pieniądza to ogarnia mnie pusty śmiech, bo swoimi wydatkami na transfery przegoniliście nawet Chelsea, która według was budowana za pomocą pieniędzy ;) 11.03.2010r. 11:02 ![]() niezapomnianym przezyciem bylby widok kibicow realu gdyby tak w tym roku puchar mistrzow został obroniony pierwszy raz w historii, historii pisanej na SB. Miód na me serce ;) 11.03.2010r. 11:02 luca, jak zagracie -nawet nie w finale, ale w 1/4 LM- ośmioma wychowankami - to będziemy na ten temat dyskutować.
11.03.2010r. 10:58 ![]() "Ja mimo wszystko nie, bo nasza drużyna nie jest budowana za pomocą pieniądza.(...)
quaresma" Może z wyjątkiem 100 mln wydanych przed sezonem 2008/2009 i ponad 100 mln przez sezonem 2009/2010 i paru wcześniejszych okienkach z wydatkami rzędu 70 mln ;) 11.03.2010r. 10:56 "spokojny trening"
Zaiste - teraz będą mieli spokój ;) Korolianie - nie wklejaj takich przypadków. Niech żyją we własnym świecie (bez zasad ortografii). 11.03.2010r. 10:42 ![]() xziolekx
Nie zmienia to faktu, że Twoja teoria na temat rytmu meczowego jest błędna, bo granie co tydzień ma pewnie minusy, ale są też duże plusy - więcej odpoczynku i czasu na spokojny trening. 11.03.2010r. 10:40 Tak to jest jak się za bardzo nadmucha balonik. My mieliśmy podobnie (choć sporo mniej "medialnie") tuż po dublecie Rijkarda. Jak się skończyło pamiętamy. Życzę podobnego "sukcesu" Realowi :) 11.03.2010r. 10:36 na erem.pl trwa istne pandemonium, herb klubowy przystrojony kirem, no kompletna masakra 11.03.2010r. 10:28 Teraz jest inny Real i inna Barcelona, więc tym co było można sobie ew. poprawić/popsuć humor co najwyżej.
"dodam, ze jeszcze nie jestesmy w 1/4 LM..." Więcej wiary! :) Barcelona triumfująca na SB - to będzie coś pięknego! 11.03.2010r. 10:23 ![]() xziolekx
Niestety Twoja teoria jest błędna jeśli spojrzy się na sezon 2006/2007 i 2007/2008, wtedy to Real był najlepszy w lidze mimo, że odpadli w 1/8 LM i też dosyć szybko w CdR. 11.03.2010r. 10:18 real powinien zrobić kolejny wielki interes- a mianowicie, na wydaniu i sprzedaży książek jak odpaść w 1/8 z LM. to już nie jest dziejowe wydarzenie tylko potwierdzenie faktu, że ta drużyna nie może mieć wygrywania najważniejszych rozgrywek w DNA- ale w dupie.
arogancja w tym zespole jest nie do opisania. bo można było odnieść wrażenie, że im się wydawało, że po przerwie byli już pewni swego... a tu klops, druga połowa i takie coś... może gdyby Pellegrini miał więcej do gadania, to by było o niebo lepiej? w Villarealu ukrócił wszelkie gwiazdorstwo usuwając ze składu niepokornego Riquelme, kto wie jakby było, gdyby całkowicie wolną rękę miał w Madrycie Hala! 11.03.2010r. 10:14 ![]() Przypomnijcie mi która drużyna grała finał LM na swoim stadionie, bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć?
Na Camp Nou to chyba MU z Bayernem grali, a dla porównania na Old Trafford Milan z Juventusem ;] Opiszcie mi ten ból nie dodarcia do finału na CN? ;] 11.03.2010r. 10:06 zobacz link
"Proponujemy was trzy rodzaje śmiechu, jakim można skwitować serię "Królewskich": a) buahahahahahahahahahahaha b) rehehehehehehehehehehehe c) uhuhuhuhuhuhuhuhuhuhuhuhu" :) 11.03.2010r. 10:04 Bardzo dobrze, ze Real odpadl juz teraz. Beda rozgrywac mecze raz w tyg. a sami juz wiemy jak wazny jest odpowiedni rytm meczowy by utrzymac sie na szczycie.
Dlatego tez jestem zadowolony z takiego obrotu spraw, choc dodam, ze jeszcze nie jestesmy w 1/4 LM... 11.03.2010r. 09:55 "e) straty moralne- bardzo chccieli wygrać finał LM na włąsnym stadionie. "
pol biedy jesli na tym stadionie nie zagra w finale Barcelona ale jesli nam sie uda w co chyba nikt nie watpi to bedzie dla nich gorycz nie do opisania :) i w sumie zmienilem juz swoje zdanie odnosnie tego ze real teraz skupi sie tylko na lidze i w zwiazku z tym dla nas to sie zle skonczy. nie koniecznie, poniewaz motywacji moze im juz zaczac braknac. liga nie byla glownym celem, tylko final na sb. presja z Barcy zostala natychmiastowo zdjeta, teraz wszystkie oczy sa zwrocone na galaktycznie upadly real, ktory nie sprostal zaledwie 1/8, kolejny raz. presja na real natomiast wzrosla w ciagu zaledwie kilkunastu minut, juz nawet nie chce wiedziec co musieli czuc po stracie bramki i muszac ja odrabiac. teraz maja sytacje, ktora przedstawia sie nastepujaco, liga albo nic, oni musza cos wygrac, bo inaczej beda totalna klapa i oby sie tak stalo. :P 11.03.2010r. 09:47 scala czego ty nie widzisz?
a) klątwa 1/8 , 250 mln dalej wciąż działa b) w zeszłym roku, zdaniem kibuców Realu jechaliśmy na farcie, m.in wylosowując ten słaby Lyon c) ta porażka będzie jak bomba wrzucona w szambo-przypomnę ani Capello ani Schusterowi wygranie ligi nie wystarczyło do utrzymania stołka. Tam bardzo dobrze o tym pamietają. d) straty w kasie Realu możesz śmiało liczyć na kilkanaście milionów. Jak nie lepiej. e) straty moralne- bardzo chccieli wygrać finał LM na włąsnym stadionie. To mało? 11.03.2010r. 09:24 Wcale nie musi być tak jak piszesz. Akurat ta porażka to może być kij wsadzony w "pięknie funkcjonujące" dotąd "mrowisko".
Z resztą patrzmy na siebie bo wciąż mamy bardzo dobry punkt wyjścia do wygrania ligi (tyle samo pkt co Real + zwycięstwo w pierwszym meczu z nimi). 11.03.2010r. 09:18 Odpowiedz jest prosta i logiczna, bo to jest odwieczny rywal Barcy. Trzeba tłumaczyć czy jak;)?Nawjązując do sytuacj jaka ma miejsce na Rm.pl . Czarna wstążka a także zmiana grajków na tych zasłużonych dla klubu. Wyobrażacie sobie coś podobnego po porażce Barcy ze Stuttgartem? Ja mimo wszystko nie, bo nasza drużyna nie jest budowana za pomocą pieniądza. Real chciał ,,kupić'' Lige Mistrzów.Kibice Realu (niektórzy ) pokazali swoją hmm , dwulicowość zmieniając na stronie grajków a także ta wstążka. Okej , przegrali , nie udało się, ale przecież wszyscy tak kochali swoich bohaterów po remontadzie kilka dni wczesniej nad Sevillą.Wszyscy byli tacy idealni, nieskazitelni, a teraz nagle stają się nikim. Wszystko dlatego bo ci piłkarze nie są narazie utożsamieni z klubem z jego tradycją, a są kojarzeni z obrzydliwymi pieniędzmi wydanymi na nich. VEB! :) 11.03.2010r. 08:36 Dlaczego wiekszosc z nas sie cieszy porazka Realu, ja tu profitow dla Barcy (oprocz zlosliwej, zupelnie niesportowej satysfakcji) zadnych nie widze. Krolewscy teraz zacisna porcieta i beda gryzc trawe by chodz La Liga ich byla. A ze maja korzystniejszy terminarz to wniosek sie sam nasuwa-bedzie jeszcze ciezej Barcelonie obronic mistrzostwo. Biorac pod uwage nasz awans do nastepnej rundy CL (nie chce dzielic skory na niedzwiedziu, ale chyba nie ma innej opcji) to bedziemy musieli wzniesc sie na wyzyny i chyba faktycznie gramy o wszystko albo nic. 11.03.2010r. 07:35 juz na nogach jestem i to jdnak nie byl sen :D
sprawdzilem wyniki a tam wciaz stoi 1-1 i awans lyonu. a najlepsze jeszcze przede mna bo kolezka z mojej sekcji z pracy to zagorzaly kibic realu :P 11.03.2010r. 03:15 ![]() Ich porażka na tym etapie LM utrudni nam zdobycie mistrzostwa Hiszpanii... Obyśmy wytrzymali kondycyjnie i nie tracili punktów w lidze po trudnych meczach w LM, które może będą nas czekały, kiedy pokonamy niemiaszków. 11.03.2010r. 02:15 dobranoc t7. ja czekam na Valencie i VfB. na razie. potem bede czekal na losownie i liczyl, ze trafimy na ARSEnal lub OL 11.03.2010r. 02:07 za bardzo przezywasz chyba to co sie dzieje na fioletowej. oni z bo nie maja niczego wspolnego i niech tak pozostanie dla dobra nas wszystkich.
dobranoc, zajebisty dzien. czekam na final na SB :) 11.03.2010r. 01:44 bylem tam chwilke temu. W ogromne zazenownie wprawily mnie niektóre komentarze tzw kibiców Barcelony. Normalnie zrobilo mi sie wstyd 11.03.2010r. 01:43 ![]() Tego jeszcze nie bylo, na fioletowej Real zostal zywcem pochowany. Na herbie walneli czarna wstążkę:))) 11.03.2010r. 01:19 ![]() Terror, z radosci musiales cos wypic po przegranej Realu. Literówki jeszcze zniosę, ale nie "chart" ducha:) 11.03.2010r. 01:00 zupi zdziwilbys sie ilu tu w Anglii Polaków sedziuje. Oczywiscie ma na mysli nizsze ligi. Wielu z nich ma pokonczone kursy w Polsce a tutaj ciesza sie opinia bardzo solidnych i w miare obiektywnych.
podobalo sie? To strasznie sie ciesze. na forum wrzucilem klip z polskim tekstem 11.03.2010r. 00:59 eeee, ty ponizej, moze bys cos wyskrobal i uraczyl nas wspanialym tekstem a nie w stylu typowym dla mieszkancow naszego, nota bene, pieknego kraju komentowal. hmmm? podejmujesz wyzwanie?? 11.03.2010r. 00:51 heh, i jak tu nie traktować słów Bakero, który mówi o tym, ze w polskiej lidze sędziowanie jest na dobrym poziomie :)
kurna! zbudzilem pół bloku tą dedykacją :P 11.03.2010r. 00:28 mialo byc podsumowujaco, oryginalnie, odswiezajaco, niestety wyszlo jak zwykle. i bynajmniej nie mowie o realu, tylko o tym "felietonie" |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||