|
Henry: To dla mnie nowe doświadczenie 9.03.2010r. 19:21 autor: ronaldinho92 Napastnik Barcelony i reprezentacji Francji odpiera zarzuty fanów Tricolores stwierdzając, iż jest w pełni skoncentrowany na odzyskaniu optymalnej formy przed czerwcowymi Mistrzostwami Świata w Republice Południowej Afryki. Francuz, który w ostatnim meczu Les Bleus z Hiszpanią, został zmieniony przyznał: „czuję się ciężkim, nie mam odpowiedniego rytmu gry”.
32-latek sądzi, iż jego ostatnie słabsze występy są wynikiem niewielkiej ilości minut spędzonych na boisku. „Jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, zagrałem 25 oraz 15 minut w ostatnich dwóch meczach. Gdy występujesz regularnie, jesteś w stanie grać cały czas na pełnej szybkości, nie tracąc nic ze swojej wartości. Wywalczenie miejsca w pierwszej jedenastce jest bardzo trudne patrząc na znakomitą grę Iniesty i Pedro”. Henry dodał, że obecnie jest skoncentrowany na zapewnieniu sobie pełni sprawności w reprezentowaniu barw narodowych ponieważ najważniejszy turniej tego sezonu rozpoczyna się już za niecałe 100 dni. „Wciąż mam dwa miesiące, by być w pełni sił na Mistrzostwa Świata. W tej chwili z pewnością nie mam odpowiedniego tempa gry, lecz nasz okres przygotowawczy w końcówce sezonu jest naprawdę dobry. Ważną rzeczą jest, by do Afryki nie udać się z kontuzją”. *Zdjęcie - Titi, zastąpić cię?
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz 50 ostatnich komentarzyJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 11.03.2010r. 18:24 ty grande nie pitol tylko udzielaj sie czesciej. wiesz z kim pisac? wiesz. wiec dyskutuj, gdy zobaczysz znajome awatary, a na reszte po prostu nie zwracaj uwagi :) 10.03.2010r. 16:51 "bsolutnie jakikolwiek użytkownik BO - choćby był przede wszystkim kibicem bobslejowej sekcji Widzewa - powinien być traktowany na tej samej niwie. A przynależność klubowa nie powinna mieć zupełnie nic do rzeczy."
Sobi ładnie to ujął poniżej. "A "Kurewskich z Madrytu" używam dość nagminnie i jeszcze nie przyuważyłem skasowań... Nie to, żebym się drażnił." Następnym razem Ci skasuję :) A co do Twojej wypowiedzi na temat tematu (:D) - jakoś nie łapiemy chyba tego samego odpowiednio. Ja się z Tobą stosunkowo zgadzam. Dziwi mnie tylko tak wielkie zaangażowanie słowne (jakkolwiek by to zabrzmiało) w udowodnianie tez nie do udowodnienia (np. co by było gdyby), a także hamowanie optymizmu. Wiadomo - im wyżej, tym dłużej się spada, ale po co się smucić na zapas skoro wszystko zależy od zarządu/trenera/zawodników? Nasze wynajdywanie błędów z przeszłości nic nie zmieni, a zbytnia wiara w sukces zaowocować może tylko i wyłącznie sporym rozczarowaniem - niczym innym. 10.03.2010r. 16:18 Co do natomiast kwestii wolności słowa i uciskania białej mniejszości. To nie jest strona Amnesty International. I nią nie będzie. Co więcej nie ma potrzeby wnikać w to co napisał jeden czy drugi jeśli twoim zdaniem nie ma to żadnej wartości.
Dlatego proponowaliśmy od zawsze zasadę. Chcesz dyskutować dyskutuj ale nie oczekuj że będziesz traktowany tu tak samo jak inni. Bo nie będziesz. O wolność słowa proponuję walczyć gdzie indziej. Na tej samej zasadzie dla której nie urządza się demonstracji w operze. Niby można, ale widownia za mała i jakoś to tak nie pasuje... 10.03.2010r. 16:13 grande- chyba jednak masz zbyt duże ciśnienie przed dzisiejszym meczem.
Porównywanie jakichś wyskoków tutaj z breją wylewającą się z pod każdego niusa na erem.pl świadczy , delikatnie mówiąc, o utracie kontaktu z rzeczywistością. Miłego oglądania wieczorem i zaciskania kciuków z Lyon :) 10.03.2010r. 16:08 Spoko Eypa wyślij mi dane na priwa na forum. A jeśli jest tak jak mówisz to nagroda - butelka cie nie minie! 10.03.2010r. 16:05 buul: jakoś się zupełnie mijamy. chodzi tylko o to, że mówienie o liderowaniu w lidze czy dobrej pozycji w LM nie świadczy koniecznie o jakości drużyny czy perspektywach na końcowe triumfy. Co widzieliśmy w ostatnich latach - słabiutka wewnętrznie ostatnia Barcelona Rijkaarda dotarła do półfinału LM, przegrywając jedynie 1-0 w dwumeczu z Manczesterem.
Chodzi o to żeby w wyabstrahowaniu od wyników patrzeć też na samą energię transmitowaną przez drużynę. Podobnie pisał Cruyff na początku tego sezonu - że rok wcześniej po trzech pierwszych meczach bardziej był pewien swego (tzn tego, co pokaże FCB) niż po trzech pierwszych kolejkach tego sezonu (9 pkt). "Tylko on "odpadł" z piszących kibiców Realu, których traktuje się tu (tak mi się wydaje) dość dobrze - przynajmniej tych, którzy pokazali, że na takie traktowanie zasługują." - to co piszesz jest dla mnie nie do pomyślenia. Moim zdaniem absolutnie jakikolwiek użytkownik BO - choćby był przede wszystkim kibicem bobslejowej sekcji Widzewa - powinien być traktowany na tej samej niwie. A przynależność klubowa nie powinna mieć zupełnie nic do rzeczy. A "Kurewskich z Madrytu" używam dość nagminnie i jeszcze nie przyuważyłem skasowań... Nie to, żebym się drażnił. 10.03.2010r. 15:25 Ale ja wtedy dla żartu wkleiłem ten komentarz kogoś tam z rm.pl bo wydawało mi się śmieszne takie rozgraniczanie. Nie oczekiwałem też żadnej poważnej odpowiedzi :)
Kominka nie ma do (chyba) końca marca - tzn. do tego czasu ma bana - czy wróci później zależy od niego. Tylko on "odpadł" z piszących kibiców Realu, których traktuje się tu (tak mi się wydaje) dość dobrze - przynajmniej tych, którzy pokazali, że na takie traktowanie zasługują. Powodem zbanowania kominka było znudzenie sporej części członków redakcji (i nie tylko) ustawiczną napinką, którą od pewnego czasu uskuteczniał. Bo o ile wiemy, że potrafi on pisać sensownie, to ostatnimi czasy wcale to z treści jego komentarzy nie wynikało. Wszelakie obraźliwe określenia na Madryt staram (i nie tylko ja) się kasować, więc raczej nie zobaczysz - kurewskich, itp. (a jest tego trochę - uwierz mi). Niestety nie mogę odpowiadać za wszystkich - do tego trzeba (chyba!) przyzwyczaić się, że z niektórymi nie da się porozmawiać ze względu na dzielące nas "bariery", a z niektórymi można - co sam napisałeś :) Reasumując - czy problem jest AŻ tak duży żeby coś z tym robić? I ew. co? A teraz kącik odpowiedzi :) "buul, zgadzam się z Sobim odnośnie uwagi o ctrl+c ctrl+v, ponadto zupełnie nie rozumiem twojej na to odpowiedzi." Ujmę to tak. Jeżeli zgodzimy się z Sobim, że poczyniono poważne błędy przed sezonem, to co z tego wynika i co mamy z tym zrobić? 10.03.2010r. 15:14 rozumiem Grande Twój buul choć nie wiem czy człowiek piszący o jednym z najlepszych graczy Barcelony per "brudas z favali" powinien podnosić kwestie tolerancji... 10.03.2010r. 15:09 trochę z innej beczki niż ta, z której wychynął grande (wybacz, że nie podejmę tematu, choć szczerze mówiąc: masz sporo racji)
Sobi, mamy problem. A właściwie ty masz. Przegrałeś zakład i to sromotnie: 25 do 9. Cho i tak ten jeden twój punkcik jest względny, ale byłem szczodry i ci go bez dyskusji dałem. chcesz mi podać maila cobym ci wszystko ze szczegółami wysłał? i pamiętasz, o co był zakład? "o butelkę drogiego alkoholu". ha. to ja się zastanowię. 10.03.2010r. 14:45 buul
niedawno zacytowales uzytkowinka rm.pl, ktory nie zyczyl sobie, aby na stronie poswieconej Realowi Madryt w jakikolwiek sposob tolerowac obecnosc zwolennikow innych klubow, w mysl zasady "nie kibicujesz, nie udzielasz sie". adresowales je w nasza strone, kibicow Blancos, by jak sadze, podkreslic nasza swobode udzielania sie na BO, a takze wasza tolerancje dla nas (czy tak jest w istocie, czy nie, to pozniej) jednoczesnie zwrociles sie z pytaniem, czy nie nalezaloby tej wolnosci ukrocic, jako, ze i gdzie indziej nie jest ona mile widziana. chciales mojego zdania, a wtedy odpowiedzialem Ci dosc wymijajaco, nie poruszajac tak naprawde sedna problemu majac wreszcie troche wiecej czasu, mogac dokladnie przyjrzec sie sytuacji, dzis chcialbym Ci odpowiedziec, ze Twoj (a zapewne Wasz problem, choc wybacz buul, ze traktuje Cie rzeczowo niczym trybune ludu) zostal niemal calkowicie rozwiazany. oczywiscie sam sie nie rozwiazal. mam nadzieje jednak, ze niemal calkwoity brak glosu zza drugiej strony barykady to jest to, czego chcieliscie, a co dostalisciie, czy to poprzez swoja interwencje (pozdro komin), czy przyzwolenie na eksponowana dzialalnosc "pisarska" osob, ktore brak jakiekolwiek merytorycznej wiedzy sportowej staraja sie tuszowac, poprzez szeroka autopromocje na zasadzie "nienawidze madrytu i dam temu swoj upust tutaj", czym zjednuja sobie poklask znacznej czesci uzytkwonikow. jednak ilosc nie zawsze idzie w parze z inteligencjia i wartoscia owych uzytkownikow, a przeciez tak cieliscie sie od takiego postrzegania Blaugrany odciac, przeciwstawiajac jako przeciwwage rm.pl. z przykroscia stwierdzam, ze tyle jadu, ile mozna spotkac tutaj, przewyzsza spokojnie fioletowa (choc zaznaczam, ze jestem daleki od generalizowania - jest tu rzesza osob, ktore cenie i z ktorymi chetnie udalbym sie na piwo, majac gleboko dzielace nas roznice, stad owy post) patrzac na to, co tutaj wyprawiaja osoby pokroju terrorisera, a przede wszystkim na odgorne przyzwolenie na takie dzialanie, czlowiek naprawde traci wiare, ze moze mimo dzielacych go roznic wspolnie koegzystowac na zasadzie ogolnego szacunku dla cudzego zdania zeby nie bylo, nie myslcie, ze jestem glupi i urwalem sie z choinki, oczekujac tutaj jakiejs kurtuazyjnej obiektywnosci skierowanej w strone mego klubu bzdura, wiem, jakie slowoa idealnie oddaje stan waszych uczuc odnoscie Realu, wiem, ze nienawisc to jego delikatniejsza wersja ale to nie przeszkadza mi porozmawiac z xziokiemx, lechem, buulem, b4e, suszim, eypa, venomem, brigiem, sobim, clandestino, snajperem i wieloma, naprawde wieloma innymi osobami na normalnym, zdrowym poziomie nie wiem, skad taka wysoka pozycja buractwa, ktore nic ciekawego do powiedzenia poza okresleniami pokroju "nedza madrycka" nie ma. bo chyba to, ze ktos tez slucha slayersa, nie jest az tak wielkim atutem. na dzisiaj duzo chetniej czytam (nie tylko ja)komentarze znajdujace sie pod podcastem sportowym, gdzie suszi i spolka udawadniaja, ze mozna mimo dzielacych nas milosci, pogadac o wszystkim. a poziom tam zaprezentowany jest na cale szczescie na tyle wysoki, ze ktos z piana na ustach i slowami kurwy z madrytu moze tam conajwyzej wstukiwac alt i f4, bo miejsca i kompanow z pewnoscia nie znajdzie pozdrawiam wszystkich, cieszcie sie, bo wreszcie spelnilo sie to, o czym czesc marzyla: tolerancja jest, ale korzystajacych z niej z niema 10.03.2010r. 14:19 A ja tak właśnie sugeruję. Jeśli podkreślam JEŚLI będziemy grali z taką lekkomyślnością i brakiem woli walki to owszem wszystko pójdzie w pizdu. 10.03.2010r. 13:32 ale nikt tu nie mówi, że wszystko idzie ku temu samemu.
są tu widoczne jeno paralele w przejawach duchu zespoołu, który wygrał wszystko - co też w jaskrawy sposób przekłada się na dynamikę gry. nie generalizuję i nie twierdzę, że wszystko pójdzie w pizdu, ale ten brak pazura jest miejscami jaskrawy. 10.03.2010r. 13:28 nie przesadzajcie, sa pewne roznice pomiedzy tym sezonem, a 06/07
1. lepsza defensywa, duet pique i puyol na srodku praktycznie nie traci bramek, na lewej najlepszy abidal ever, na prawej dani, lepszy valdes, rezerwa marszalek 2. lider zespolu nie zawodzi (messi) 3. napastnik, ktorego mozliwosci nie sa jeszcze wykorzystywane, a on sam nie pokazal jeszcze wszystkiego na co go stac ok, pomoc nie gra dobrze, zwlaszcza yaya i iniesta sa sporym rozczarowaniem sezonu, ale mamy sergio i wracajacego keite, przed nimi xavi, iniesta na skrzydle, joker pedro moze wielkiego polotu w grze nie bedzie, ale solidnosc gry defensywnej, asekuracyjne ustawienie (keita+busi) + skuteczny messi i wkomponowany ibra musza nas daleko zaprowadzic (patrz united w zeszlym roku) 10.03.2010r. 13:07 buul, zgadzam się z Sobim odnośnie uwagi o ctrl+c ctrl+v, ponadto zupełnie nie rozumiem twojej na to odpowiedzi.
wyniki wynikami, ale patrzmy na grę. cieszy mnie niezmiernie, że Cruyff w swoich felietonach co i rusz podziela moje poglądy, opinie, refleksje. Jak choćby z tym meczem wygranym ostatnio 4-0. Barca niestety straciła ostatnio swój pazur, swoją zawziętość i polot - i nie można tego zwalać jedynie na etapy przygotowań fizycznych, mikrocykle czy odpadnięcie z Copa del Rey. To w dużej mierze kwestia psychiki, wewnętrznego kopa - i to trochę przypomina sytuację z sezonu 06/07. Co prawda, uważam Guardiolę za lepszego psychologa niż Rijkaard, z drugiej jednak strony: Madryt Pellegriniego jest nieporównywalnie groźniejszy od Madrytu Capello. Takie rzeczy jak remisy z Almerią (gdzie grając w jedenastu graliśmy beznadziejnie, a bramkę strzeliliśmy po niesłusznym rzucie wolnym) nie mają u nas racji bytu. Słyszymy już i słyszeć będziemy (oby) do końca, że teraz każdy mecz jest absolutnie fundamentalny. Problem w tym, że słyszeliśmy to (a przede wszystkim: słyszeli piłkarze) tydzień temu. I zremisowaliśmy z tuzami z Almerii. 10.03.2010r. 13:03 Milito gra lepiej niż pewien Ukrainieć, czy Marquez. Z Almerią grał dużo lepiej od Puyola.
Co do przed sezonowych zapewnień o nie popełnianiu błędów z sezonu 06\07 to chyba tak bardzo chcieli uniknąć tych błędów, że popełnili inne. Większość z kibiców cieszyła się z wymiany Ibra-Eto, większość dziwiła się że po wybitnym sezonie Ąriego chcemy kogoś na lewą stronę. Teraz jesteśmy mądrzejsi o ostatnie wydarzenia, więc krytykujemy, mimo, że WIĘKSZOŚĆ była przekonana o dobrym przygotowaniu klubu na ten sezon. Dodam jeszcze, że do niedawna krytyka pod adresem WJS była niedopuszczalna, a teraz jedzie się po nim bez przerwy. Podsumowując, Sobi przewidział problem z Henrym ale, niestety, to nic nie zmienia, poza tym, że teraz można mu przyznać rację. Do niedawna 10.03.2010r. 12:50 "Milito powiadasz gra świetnie od powrotu. Ciekawostka dropsa zwłaszcza po Sevilli"
"Sobi, Milito gra świetnie." Ubiegł mnie... :P 10.03.2010r. 12:49 Faktem jest też to, że całe nasze tutaj rozmowy możemy przelać na papier i podetrzeć sobie tym tyłek. Tak są one istotne w kontekście przyszłych wydarzeń i funkcjonowania klubu. Nie przeszkadza nam to jednak spierać się, definiować przyczyny problemu i szukać rozwiązań.
"Bull robisz ctrl+c ctrl+v wypowiedzi z sezonu 06/07?" Czy jak się potnę i będę wieścił koniec świata, lub wręcz przeciwnie - widział wszystko w superlatywach, to coś zmieni? Kiedyś pisałem, że nie przejmuję się niczym na co nie mam ZUPEŁNIE wpływu. Oczywiście - zwycięstwa mnie cieszą, porażki wręcz przeciwnie, ale staram się dalej twardo stąpać po ziemi i nie oddawać się wizjom - co by było GDYBY / wiedziałem, że tak będzie / ja bym to zrobił tak / itp. Ale Wam tego oczywiście nie bronię :) (też idę na obiad - na wsi jemy obiady - lunchów nie dowieźli :P) 10.03.2010r. 12:48 Sobi to się zgadza
niemniej jednak stojąc w obliczu zmiany na pozycji "9" oraz upadku ewentualnych negocjacji w sprawie sprowadzenia kogoś na skrzydło klub stanął przed decyzją: zostawić Henry'ego, który zagrał świetny sezon i wciąż może stanowić nie tyle uzupełnienie składu co wzór dla młodzików, czy też go sprzedać i zostać tak bez uzupełnienia jak i wzoru 10.03.2010r. 12:44 Ale te argumenty nic nie znaczą. Spójrz sobie na sezon 06/07.
Nie powiedziałem, że gramy piach. Ale zdarza nam się przypiaszczyć, rzadziej też znacznie błyszczymy. To są fakty. Nasi piłkarze - personalnie - grają na niższym poziomie niż w zeszłym sezonie. Pique, Marquez, Toure, Iniesta, Xavi, Henry. Nie mówię, że nic nie wygramy - ale to są fakty. 10.03.2010r. 12:41 Jeśli przyjmiemy na chwilę że nasza (FCB jako klubu) wiedza o piłce jest deczko większa od standardowej i możemy czerpać z doświadczeń nie tylko naszych (casus Rivaldo) ale i innych klubów to nie sposób było bagatelizować przesłanek ku temu że Henry będzie grał źle lub w najgorszym wypadku poprostu nas obsra i będzie jedynie chciał sie do mundialu przygotować. Takich przykładów było już troche w historii piłki...
Zdecydowano inaczej i to był błąd dość oczywisty mimo wszystko. Nie jedyny zeszłego lata. Milito powiadasz gra świetnie od powrotu. Ciekawostka dropsa zwłaszcza po Sevilli 10.03.2010r. 12:38 "Liczby liczbami, ale na razie zagraliśmy dwa wybitne mecze - z Interem, jesienią."
Grając więc piach jesteśmy w 1/8 LM i prowadzimy w lidze. Boję się co to będzie jak forma wróci... 10.03.2010r. 12:32 Wychodzi na to, że z postulatem sprzedaży Henryego trafiłeś Sobi w 10kę, choć ja wtedy, na twoje słowa, pukałem się w głowę.
Niemniej jednak, rozumiem w pełni zarząd. Tak jak należało dać kolejną szansę Rijkaardowi, pomimo pechowego "wypadku przy pracy", jakim było przegranie ligi 06/07, tak i należało kontynuować współpracę z wybitnym umiejętnościowo piłkarzem, który zaliczył świetny sezon. Problem jednak leży nie w jego wieku, a mentalności właśnie - czy grzechem jednak była ufność zarządu w ambicję zawodnika? Ty mówiłeś - teraz widzimy, że chyba słusznie - że Henrykowi zabraknie motywacji. Jednak Guardiola wierzył, że będzie on stanowił pewnik, silny punkt, z którym powalczą o skład Pedro i Bohan. Teraz widzimy, że pewnie bardziej opłacalne byłoby zostawienie wiecznie głodnego lwa - jednak Pep chciał wstrząsnąć drużyną, drogą znaczących modyfikacji pchnąć drużynę ku ewolucji. Na razie jednak widzimy, że nie wszystko wygląda tak różowo. Liczby liczbami, ale na razie zagraliśmy dwa wybitne mecze - z Interem, jesienią. 10.03.2010r. 12:32 "Dlatego właśnie planowanie jest ważne. Dlatego podpisywanie długi kontraktów ze starymi relatywnie zawodnikami uważam za błąd. Rezultaty są taki jakie obserwujemy lub gorsze. "
krótszy kontrakt Henry'ego mógł wiązać się z tym, że Francuz bo naprawdę świetnym sezonie opuściłbym Barcelonę pozostawiając po sobie jedynie ciepłe wspomnienie - i jestem niemal pewien, że znalazłby sobie pracodawcę, nawet niezgorszego po tym pewnie wiele osób miałoby żal, że nie został opchnięty za kilkanaście chociaż baniek jakimś tam Ahmedom 10.03.2010r. 12:30 ![]() takie ceny jakie spiewano realu wiedzac, że sa w potrzebie. A przepłacili tylko za krystyne. Zresztą trudno mówić o przepłaceniu jak się porówna jego wpływ na gre realu a wpływ ibry na nasz. 10.03.2010r. 12:24 Jakie wnioski by się nie nasuwały, czy to będąc mądrzejszym o nowe doświadczenia, czy to dzierżąc "merkantylne argumenty", Henry gra u nas ostatni sezon
:) ot może mało błyskotliwa uwaga, ale stanowi świetną wypadową do tego by stwierdzić, że rozstrzygać o winie bądź nie-winie można jedynie posiadając wiedzę na temat wydarzeń letniego okienka transferowego Bo jeżeli okaże się, że klub faktycznie starał się zapewnić sobie usługi kogoś kto w założeniu miał zastąpić H14, nawet w obliczu sprowadzenia nowej "9", to nie pozostanie nic innego jak uznać, że Heniek faktycznie był na wylocie zgodnie z założeniami Sobiego i jedynie splot nieszczęśliwych dla nas wydarzeń zadecydował o tym, że w ostatecznym rozrachunku spełnić udało się jedynie punkt dotyczący środkowego napastnika z kolei aby stosować lekko oskarżycielski ton należałoby mieć pewność co do tego, że klub faktycznie stał w obliczu wiedzy na temat fatalnej przyszłej dyspozycji Henryka, z czym nie zrobił kompletnie nic, olewając tym samym konieczność sprowadzenia lewego skrzydłowego co odbywałoby się równolegle do negocjacji w sprawie nowej "9" 10.03.2010r. 12:24 Nie mogliśmy bo Pep nie chciał Eto'o. Chciał innego napastnika (Zlatan/Villa) więc mu sprowadzono.
A GDYBY było tak jak mówisz - Eto'o odchodzi za darmo a my zostajemy bez napastnika (po sezonie) - ciekawe jakie ceny by nam śpiewano wiedząc w jakiej potrzebie jesteśmy. 10.03.2010r. 12:21 Dlatego właśnie planowanie jest ważne. Dlatego podpisywanie długi kontraktów ze starymi relatywnie zawodnikami uważam za błąd. Rezultaty są taki jakie obserwujemy lub gorsze.
Ale wracając do meritum. Po pierwsze czas na podpisanie umowy z Etoo był rok temu a nie po zeszłym sezonie. Nie zrobiliśmy tego i na własne życzenie skończyliśmy z ręka w nocniku. A po drugie skoro mogliśmy wydać 50 baniek na Ibrę nie licząc Etoo to równie dobrze moglibyśmy mu pozwolić odejść za darmo po tym sezonie i 50 wydać na zmiennika 14. Co więcej gdyby okazało się że jednak chcemy Etoo dalej mielibyśmy jeszcze sezon na negocjacje, a w najgorszym wypadku Henryka na środku i gwiazdę na lewej. Win win. 10.03.2010r. 12:18 ad. "raz" ;)
Eto'o (jak sam wiesz) był już niechciany od przyjścia Guardioli - został ten jeden sezon - wszystko pięknie, ale niechciany był dalej i w końcu się go pozbyto. Czy dobrze, czy źle zrobiono - nie dowiemy się nigdy :) Zgadzam się z Brigadierem - GDYBY (Decos zaraz się pojawi!) nie pozbycie się Eto;o zapewne wymieniono by Henry;ego. GDYBY! Chcesz się w to bawić? Porozmawiajmy o Arsenalu :P A co do Milito - od powrotu po kontuzji każdy jego występ jest pewny i co najmniej poprawny. Nie wierzysz w jego formę? ;) 10.03.2010r. 12:15 "Zresztą skoro 50 baniek mogliśmy wydać to swobodnie mogliśmy za to pozyskać skrzydłowego o czym też mówiono od dawna."
Pewnie tak, ale nie było aż tak wiele opcji. Ribery był na pewno w orbicie zainteresowań. Nie pamiętam, ale chyba było też coś o Silvie. Był Villa i się nie udał - sprowadzono Ibrahimovica w zamian za Eto'o. Żeby sprowadzić godnego (na tamtą chwilę!) zastępce Henry;ego trzeba było na prawdę mocno się starać i rzucić sporą sumę. 10.03.2010r. 12:14 Na własne życzenie niechcianym go uczyniono, to raz.
Dwa że o tym samym mówiłem i latem. Trzy to to ze Milito zagrał 1 dobre spotkanie nie definiuje jego formy jak dla mnie. Zresztą to temat na inną dyskusję. 10.03.2010r. 12:13 sobie - nie sposób się z tobą nie zgodzić
ale tylko stosując twoje założenia. nie stosując ich - już "sposób". Wychodząc z założenia - zostaje E2 - oczywiście merkantylny argument buula odpada; nie mniej jednak jest to już całkowicie inna rzeczywistość (dodam, że saga z nową 9 trwała tak długo, że nie sposób było przyjąć, że tej kasy nie wydamy, czy to na DV czy na WJS) - reasumując ten argument: GDYBY rzeczywiście nie doszło do zmiany 9 wtedy można by zmienić 14 - stało się inaczej, więc i możliwości były zdecydowanie mniejsze. (co do samego niesmaku po E2 - nie chcę wracać do dyskusji, chyba wszystko zostało powiedziane:)) 10.03.2010r. 12:12 "Nie do pominięcia jest tu też fakt że takie uposażenie jakie ma Henryk skusilo by każdego do gry u nas i nie myśle tu o "ogórkach""
Za takiego zawodnika trzeba by słono zapłacić. A Pedro czy Bojana już mamy - chciałbyś kolejnego za "grosze"? 10.03.2010r. 12:11 Tak tylko że o tym że Perez chce dojść do władzy i chce wydać 250 baniek mówiono od przynajmniej roku i transfery można było domykać wcześniej a nie obudzić się z ręką w nocniku. Zresztą skoro 50 baniek mogliśmy wydać to swobodnie mogliśmy za to pozyskać skrzydłowego o czym też mówiono od dawna. 10.03.2010r. 12:11 Sobi mówisz podobnie jak Sandro R. - ja wiedziałem kiedy trzeba było sprzedać Ronaldinho - powiedziane po przegranym sezonie.
Ty już pomstowałeś na Milito - pamiętasz? A teraz staje się on bardzo potrzebnym zawodnikiem i do tego widać, że jest w formie. Być może i Henry się odrodzi na koniec sezonu - bo co nam pozostaje innego niż wiara? Co do pozostawienia Eto'o a oddania Henry;ego - Kameruńczyk był "niechciany". 10.03.2010r. 12:08 o kurde, Ad2 podobne do mojego komenta, sory Sobi ale nie odświeżyłem przed dodaniem. 10.03.2010r. 12:07 To nie jest gdybanie. To jest realna analiza faktów. Pewnie że łatwiej sprzedaje się po zepsutym sezonie ale rzekomo wyciągnęliśmy wnioski z sezonu 06/07... 10.03.2010r. 12:06 Problem tkwi w tym, że klub chciał pozyskać Frąka ale nie było to możliwe z wiadomych przyczyn-cena. Kub wiedział, że forma Henryka może nie być za wysoka, ale rynek był wywrócony do góry nogami i ceny nie był zbyt REAListyczne. Jeśli klub popełnił jakiś błąd to chyba w tym, że priorytetm była wymiana "9", zamiast skrzydłowego... 10.03.2010r. 12:02 Wybaczcie że w osobnych postach ale coś mi się wali z wyświetlaniem długiego tekstu w tym okienku...
Ad2)A z Etoo było smaczne? Prawda jest taka że skupiliśmy się na pozbyciu na siłę Etoo podczas gdy realne potrzeby i słabosci pominelismy. Zwłaszcza że LM byla by pieknym ukoronowaniem kariery Titiego i swobodnie mógł by odejść do MLS w glori i chwale. A tak to i tak wcale nie mam pewności że na mundial pojedzie. Ad3)Nie dostał by gdyby ktoś pomyślał 2 razy nad pozbywaniem się młodszego i mogącego grać na skrzydle Etoo zamiast pozbyć się starszego, zagrozonego wypaleniem, i nie grającego suma sumarum super Henryka. Nie do pominięcia jest tu też fakt że takie uposażenie jakie ma Henryk skusilo by każdego do gry u nas i nie myśle tu o "ogórkach", więc po pierwsze mogli by wydatnie sami zawodnicy pomóc w negocjacjach, a po drugie moglibyśmy zakupić zawodnika na lata a nie mieć tego jedynia na kolejny rok bo w 2 lata kontraktu to nikt nie wierzyl chyba nawet rok temu... Co do argumentu że wygramy po jego golu. Wiara w to po pierwsze nie powinna wpływac na decyzje sprzedażowe bo to cokolwiek iluzoryczny argument, a po drugie to tak jak by powiedziec ze wkład Maxi Lopeza w wygranie LM 05/06 byl kluczowy. Był iluzoryczny i zakup tego zawodnika był błędem. Raz do roku to i kura piardnie jak to się mówi. A my potrzebujemy graczy mogących grać cały sezon na odpowiednim poziomie. 10.03.2010r. 11:56 Sobi, gdybasz.
jezeli juz mamy sie za to zabierac, to trzeba bylo kupic Francka z OM :) Titiego gry sympatykiem tez bylem umiarkowanym, i to w porywach, ale pozostaje nam zacisnac zeby i trzymac kciuki. a po sezonie grzecznie podziekowac i wsadzic w samolot do NYC 10.03.2010r. 11:49 Ad 1)Nie były duże? Przecież on gra teraz niewiele gorzej niż w pierwszym sezonie. Gdzie też grał wielkie gówno i nie strzelał bramek przez 19 kolejek z rzędu by pod koniec strzelić kilka na mecz, gdy już wszystko było pozamiatane na każdym froncie. To raz. Dwa wielokrotnie sam Titi i Pep podkreślali znaczenie silnej motywacji dla wyników. Przez ile lat wcześniej sam Titi mówił że jedyne co go jeszcze motywuje do gry to brak LM w kolekcji? Ile miał po sezonie lat? Do tego casus Rivaldo po raz kolejny przywołam.
To są realne argumenty znane powszechnie a nie wymyślone na potrzeby tej dysputy 10.03.2010r. 11:24 co do sprzedaży ąrjego - łatwo nam konstruować wnioski o nietrafności decyzji o jego pozostaniu z perspektywy słabego, jak herbata na stołówce sezonu w jego wykonaniu.
I nie zgodzę się z tym, że prewencyjnie (pomni doświadczeń) winniśmy go sprzedać. Po pierwsze - mimo wszystko ryzyko tego, że H14 zepsuje się tak strasznie, nie były aż tak duże (wiem, wiem sobi - wynosiły dokładnie 50%, prawda?:)) Po drugie - nie jestem zwolennikiem pozostawania w związkach za zasługi i wspólny album, ale kończenie relacji FCB-H14 po jej najlepszym etapie (w ogóle najlepszym... (wpisać cokolwiek) "ever") - byłoby niesmaczne. I po trzecie - argument merkantylnego buula (albo merkantylny argument buula) - jako poznaniak, czyli szkot za rozrzutność wyrzucony powiem - xsięgowy dostał by zawału, gdyby Pep zawnioskował o kolejne wydatki na zawodnika - podkreślmy - realnie trzymającego poziom - wiadomo: "nie" dla ogórków. Reasumując - nic nie szło zrobić (nie mając obecnej wiedzy:)) 10.03.2010r. 10:46 Jest więcej okazji do gry dla Pedro - dodatkowo raczej ciężko byłoby kupić kogoś w miejsce Henry;ego po wydaniu sporej sumy na Ibrahimowica. 2 cracków w jedno okienko, przy takich cenach? nieREALne?
Z resztą - mamy go i nic nie poradzimy. Trzeba liczyć na to, że albo wróci "na pełnej kurwie" na końcówkę sezonu, albo odpowiednio zmotywuje kolegów... z trybun bądź z ławki :) 10.03.2010r. 10:42 Oj jeśli dojdziemy do finału LM i tam strzeli on np. zwycięskiego gola, to okaże się, że pomimo braku u niego formy doszliśmy aż tak daleko, a tam zapewnił nam on sukces, więc nie było błędem zatrzymanie go. Dlaczego? Bo i tak udało nam się osiągnąć sukces :) 10.03.2010r. 10:41 Tu nie chodzi o mnie. Bo jeśli o mnie chodzi to Henry nie został by tu na 2 sezon. Tylko co z tego. Gość gra 3 rok i zagrał naprawdę dobrze 1 rundę a płacimy mu furę kasy. Kasy której nie jest wart i za którą moglibyśmy mieć najlepszych na świecie w każdej chwili.
Do tego mówi oficjalnie że ma w dupie klub i to o co walczy bo najważniejsze są i tak MŚ. To super, rozwiąż kontrakt i spierdalaj do Francji trenować samodzielnie. 10.03.2010r. 10:36 Komu było ciężko? Tobie może tak. Każdemu kto kieruje się w tej sprawie rozumem a nie emocjami i kto pamięta casus Rivaldo rozwiązanie narzucało się samo.
I nie okaże się błędem e było tylko już się okazało. Mamy 2/3 sezonu za nami a pożytku z Henrego nie było żadnego. Gdyby w większej części sezonu grał świetnie i strzelał bramki to prawdopodobnie my dziś bylibyśmy na pierwszym miejscu w lidze z odpowiednią przewagą, gralibyśmy dalej w Copa i mieli spokój w LM od początku do teraz. I oczywiście świetnie jeśli się odnajdzie w finale LM i strzeli bramkę na wagę zwycięstwa ale to nie zmieni faktu że to był błąd. 10.03.2010r. 10:19 Ciężko było zrezygnować z usług Francuza po takim sezonie, w którym odgrywał ważną rolę w składzie. 10.03.2010r. 10:08 ajprawdopobniej okaze sie, ze zostawienie go na ten sezon bylo jednak wielkim bledem. 10.03.2010r. 09:02 Wolę, żeby zagrał atak Iniesta-Messi-Pedro. Bo na Bojana Pep chyba nie postawi. 10.03.2010r. 08:59 myślę, że Guardiola nie musi go wystawiać, żeby wiedzieć czy Henry coś pokaŻe 10.03.2010r. 08:59 "czuję się ciężkim, nie mam odpowiedniego rytmu gry"
w oryginale "pace". nie chodzi o rytm, tylko zwykla, fizyczna szybkosc :) 10.03.2010r. 08:55 ![]() Ja uwazam ze powinien dostac zanse wystepu w kilku meczach pod rzad i albo jeszcze cos pokarze i odzyska forme albo to juz jego koniec w Barcy. 10.03.2010r. 07:55 no cóż titi
dla każdego starość w pewnym momencie staje się nowym doświadczeniem.. 10.03.2010r. 00:22 W tamtym roku z od meczu z Valencia zaczął się wielki sezon w jego wykonaniu. Oby udało mu się to powtórzyć i na końcówkę tego obecnego złapał odpowiednią formę, bo jest bardzo potrzebny. 9.03.2010r. 20:52 nie dość, że nie zauważyłem zmiany koloru to rozwodu również, cholera
szybki chociaż był? tfu, tani? 9.03.2010r. 20:46 Dla Etocka nadejdzie właściwy czas. W tym sezonie walka o tytuł w lidze będzie do końca i raczej nie będzie sytuacji aby Pep mógł dać odpocząć najlepszym i postawić na młodych. Ale w przyszłym presezonie - jak najbardziej. 9.03.2010r. 20:45 a to długie wysportowane nogi, jędrne i wydatne pośladki, śniada cera i pokręcone kruczoczarne włosy nie są już Twoim znakiem firmowym Sandro osiemdziesiąt siedem? 9.03.2010r. 20:42 Etock ostatnio 8 bramek w 2 meczach :D w jego wieku Bojan zaczynal juz w pierwszej druzynie :P 9.03.2010r. 20:33 ![]() Moim zdaniem na Camp Nou... Pep powinien dać szansę Titiemu na szpicy od pierwszych minut... 9.03.2010r. 19:51 chciałbym aby w środku sezonu odpuścił sobie teksty w stylu "szukam formy na mistrzostwa świata". póki co najważniejszy jest każdy kolejny mecz, a nie jakiś turniej do którego zostały jeszcze 3 miesiące. 9.03.2010r. 19:44 ciekawe, czy dostanie szansę gry na środku po nieobecność Ibry, bo jakoś nie sądzę, żeby Pep postawił na Bojana. |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||