|
Alves: Real nie jest liderem 9.03.2010r. 16:11 autor: Lujan Prawy obrońca FC Barcelony, Dani Alves twierdzi, że przed rewanżowym spotkaniem pomiędzy Realem Madryt a Dumą Katalonii na Santiago Bernabéu, nie można uznać madryckiego klubu za lidera rozgrywek Primera División. Dodał także, że to Barça jest faworytem do zgarnięcia tego trofeum.
Defensor stwierdził dziś, że nie uważa Królewskich za lidera, ponieważ "brak rozgranego rewanżowego spotkania na Santiago Bernabéu ma wielkie znaczenie". "Wygrana w Gran Derbi bardzo wzmocniłoby nasze morale, lecz nie jest to kluczowe spotkanie", dodał. Po treningu, na którym zawodnik czuł się "bardzo źle" z powodu zimna, postanowił zanalizować grę Dumy Katalonii, odnosząc się do opinii Johana Cruyffa, który twierdzi, iż nie wszyscy zawodnicy dają z siebie wszystko. "To bardzo zacna opinia, wypowiedziana z ust osoby takiej jak on, ale zdaje mi się, że to nie jest prawda", powiedział. Brazylijczyk nie chciał porównywać obecnego sezonu z ubiegłorocznym. "Nie można ich porównywać, gdyż patrząc na statystyki, obecny jest lepszy od poprzedniego. Musimy skoncentrować się na trwających rozgrywkach i unikać porównań", stwierdził. Kim jest Barça w La Liga? I na to pytanie Dani zna odpowiedź: "Bez wątpienia jesteśmy faworytami do mistrzostwa. Trzeba pamiętać, że wszystko rozstrzygnie się w ostatnich kolejkach. Jeśli Real chce być mistrzem, będzie musiał się ciężko napracować, gdyż będziemy robić wszystko, by im się ta sztuka nie udała". "Mimo wielu nieszczęść w postaci kartek i kontuzji nie wierzę, iż zespół jest słabszy niż rok temu", stwierdził wyrażając nadzieję, że wszyscy zawodnicy wytrwają przez "kluczowe miesiące sezonu". Alves postanowił wyrazić również swoje zdanie nt. kartek dla Ibrahimovicia i Guardioli. "Najbardziej prawidłowym działaniem byłoby anulowanie obydwu kartek, jednak musimy czekać na werdykt. Miejmy nadzieje, że obaj będą z nami podczas meczu z Valencią". Dani poprosił również o wsparcie i cierpliwość dla Ibry oraz Henry'ego, którzy starają się wrócić do optymalnej dyspozycji. "Musimy im pomóc, gdyż znajdują się w ciężkiej sytuacji. Pracują, by wrócić do formy. Jestem pewny, że już niedługo wskoczą na odpowiedni tor i będą grali tak, jak wcześniej". Defensor jest pewien, iż zespół jest "świadom" tego, że "nie grają tak, jak dawniej". "Ustawiliśmy poprzeczkę bardzo wysoko i teraz jesteśmy niewolnikami tych wyników. Nigdy nie zrezygnujemy z naszego stylu, choć rywale są coraz silniejsi i do spotkania z nami podchodzą z większym szacunkiem oraz wolą zwycięstwa", stwierdził. Na koniec główne przesłanie Daniego Alvesa z dzisiejszej konferencji. Trudno o bardziej bezpośrednie podsumowanie: „Jeżeli nie gramy na pełnej kurwie, to nie wygrywamy” - zauważył.
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz 50 ostatnich komentarzyJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 14.03.2010r. 12:10 "Baardzo go lubię ale ostatnio zdecydowanie za dużo gada ;) Zobaczymy czy w następnym tygodniu też będzie taki rozmowny..."
raczej popelni samobojstwo jak krystyna wszak wygrana albo smierc 14.03.2010r. 11:39 ![]() Baardzo go lubię ale ostatnio zdecydowanie za dużo gada ;) Zobaczymy czy w następnym tygodniu też będzie taki rozmowny... 10.03.2010r. 22:14 ![]() Real się otwiera a Pellegrini chodzi i myśli " Jak odpadnę to mogę szukać nowej roboty" 10.03.2010r. 20:53 dałem pół godziny-ale mam obawy że złudzenie sie skoncza po pietnastu minutach. kurwa ale oni są w gazie. 10.03.2010r. 20:36 ![]() "Jezu tak sie boje ze szok. nie mam takiej tremy przed spr ! Hala Madrid!!" 10.03.2010r. 20:34 ![]() wierze w Lyon , są skazani na pożarcie więc myślę że ich determinacja będzie ogromna,większa niż Realu . To oni tak naprawdę moją coś do udowodnienia . 10.03.2010r. 20:28 jest jeszcze dodatkowy smaczek w tym meczu. Otóz kibice zapowiadaja protest przeciw wlascicielom. Podobno ma byc absolutna cisza przez 10 pierwszych minut meczu. Zobaczymy 10.03.2010r. 20:06 Bo liga to nie to o co chodzi wujkowi Perezowi.
oj tak. Jesli, daj Boze, odpadna juz dzisiaj to Florek zdrowo sie wkurwi i posypia sie lby. Zaraz sciagnie Mou i zaczanie znowu szalec z zakupami 10.03.2010r. 20:03 6-0 jest to możliwe na tym etapie rozgrywek????
dla mnie nie . BarcelonaFan Przypomnij sobie wczorajszy mecz Arsenalu z Porto Zreszta Real moze byc i bedzie tylko coraz grozniejszy. I zdeterminowany. Nie zapomnijmy ze finał u nich. Wiec im szybciej odpadna tym lepiej. Morale podupadną. Bo liga to nie to o co chodzi wujkowi Perezowi. 10.03.2010r. 19:58 "6-0 jest to możliwe na tym etapie rozgrywek????
dla mnie nie . " wczoraj jakos bylo 5-0. impossible is nothing! 10.03.2010r. 19:41 ![]() Wtrącę się w waszą rozmowę.
Wszyscy wiemy że La Liga różni się z LM. I w dzisiejszym meczu będzie to widać te zespoły nie graja że sobą po 3,4 razy w sezonie. Kibice Realu wierzą tak w sukces swoich że typują wyniki nierealne wyobraźni. 6-0 jest to możliwe na tym etapie rozgrywek???? dla mnie nie . 10.03.2010r. 19:35 No ale za aksjomat ma słuzyć forma a nie niechęć do przeciwnika buul. Życzyć to ja im zycze 0-4 ale logika podpowiada mi zupełnie wynik w odwrotną strone. A rozważam ich szanse w kategoriach właśnie posiłkując sie ich walorami i dyspozycją. To nie zmienia postaci rzeczy że siąde jak Wy wszyscy i bede sie łudzic że lyon jednak sprawi nam wszyststkim radość. Póki co mamy dobre humory bo jest 0-0...;) 10.03.2010r. 19:25 "Tylko kto w to wierzy?"
Kibice Realu. Podobnie jak my wspieramy ich w dzisiejszym meczu i rozważamy ich szanse, tak oni zapewne zrobią nam to samo za tydzień. 10.03.2010r. 18:55 Jak moge znaleźć identyczny punkt odniesienia zachowując należyte proporcje podobienstwa tego Realu do tamtej Bacry? Ale jak juz musze- bo tamtej barcy to problemy ma zblizyc sie póki co "dzisiejsza" barca-abstrahuje całkowicie od wyników skupiawszy sie tylko na samej grze. A Real gra wystarczająco dobrze by spokojnie wymieść wszystkich w lidze hiszpanskiej, a i Lyon.który z roku na rok jest coraz słabszy,mimo że mają ich jakiś niezdefiniowany kompleks-dzis powinien w koncu zostać zamazany.
Skupiamy sie na Realu,i łudzimy sie ze zacznie w koncu przegrywać,ba-moze i na tym standardowym jak dla nich w ostatnich latach zakonczy swoj udział w LM. Byc może-to tylko sport. Ale posiłkujac sie tym sloganem mozna tak samo odnieść sie do tego że my w takiej formie zostaniemy wyeliminowani przez Stuttgart. Realne? Pewnie że tak. Tylko kto w to wierzy? Real zaskakuje nas wszystkich i grą a co gorsze-dobrą atmosferą. Nikt tam nikomu do oczu nie skacze,nikt-przynajmniej o tym nie słychac nie przegina z imprezami. I jeszcze nikt tam sie nie rozpłakał. Musimy chyba troche zweryfikować swoje podejscie do nich-wszak projekt Pereza miał pierdolnąć w zarodku. A jakos sie na to nie zanosi. 10.03.2010r. 18:36 venom - twierdzisz tym samym ze obecny real gra tak jak tamtoroczna Barca. sam gdybym miał stawiać hajs to postawiłbym na real, ale nie dlatego ze real gra super tylko ze druzyny przyjezdzajace na sb graja dokładnie odwrotnie niz powinny, a puel wirtuozem taktyki chyba nie jest...jednak pomimo wszystko chyba za wczesnie zniechecasz innych do tego meczu ;)
nawiązując do tego co napisał sobi o taktyce. wydaje mi sie ze złotym środkiem dla lyonu byłoby zagęszczenie środka, mocny pressing, dwóch szybkich flankowych i lisandro wbijaczw polu karnym. do tego jeden ze środka ( pijanic) poza zapierd****** jak jego dwóch kolegów w środku miałby zadania w uruchamianiu szybką piłka któregoś z flankowych przy kontrach...dodatkowo ważne żeby ten pressing zaczynał sie wyżej niż w przypadku sevilli a trójka śr pomoc ustawiała sie o wiele wyżej niż zokora i fazio bodajże. ustawienie siłochłonne ale zapewniające stosunkowy spokój z tyłu i nie wykluczające tworzenie agresywnych akcji kontrującyhc :D 10.03.2010r. 18:22 Lyon ma identyczne szanse teraz z nimi,jak z nami rok temu-iluzoryczne. Nie łudźmy sie-myśle że szybko odechce nam sie odladac tan pojedynek. Daje pół godziny. Real jest konsekwentny i skuteczny do buulu,pierwszy mecz pokpili ale tu są zdecydowanym i jedynym faworytem. I jestem przekonany że nie zawiodą
A awans MU,bo o tym meczu nic sie nie pisze jakoś nie uważałbym za taki pewny. 10.03.2010r. 16:42 "wszystko zalezy od lyonu."
No to już znamy zwycięzce - skoro wszystko zależy od nich, a oni na pewno chcą awansować, to ... :) 10.03.2010r. 16:26 Wiedzieć to wie każdy ale nie każdy potrafi wykonać. Real teraz to taka Chelsea za Mou. Niby nic sami nie grają, ale są śmiertelnie groźni w kontrach i stałych fragmentach. Taktyki dostępne przeciw nim są 2.
1. Można starać się im przeszkadzać pressingiem przez 90 min i liczyć że się nie popełni błędów samemu 2. Można również odpłacić im pięknym za nadobne i zagrać z kontry wykorzystując 100% tego co się ma wzorem ich samych. 10.03.2010r. 16:08 wszystko zalezy od lyonu. przekonamy sie jakim jest trenerem Puel. bo druzyny ktore grały na sb dotychczas zupełnie nie wiedziały jak się ustawić. 10.03.2010r. 16:00 Real wilkiem - bo wygrałby mecz. To, że nie dało by to im awansu to inna sprawa :P
Owcą byłby Lyon - przegrał, ale awansował. Drugą owieczką Barca. Nie musiałaby się stykać w kolejnych fazach (może nawet w finale) z białymi. Wybrnąłem? ;] 10.03.2010r. 16:00 Pisząc "ciekawe" nie miałem na myśli finezyjnego pojedynku z dużą ilością bramek :)
Ciekawie to będzie jak Real rozegra ten jeden z dziesięciu meczów, który wtopi. 10.03.2010r. 15:58 Ja np byłbym syty jeszcze bardziej jeśli by Lyon wygrał po 3 kontach 3-0. Po chuj mi remontady Realu? Ja zawsze dobrze bawię się jeśli tylko przegrywają, z kim jak itp to już mam w dupie zazwyczaj. 10.03.2010r. 15:58 a kto niby jest tym wilkiem i dlaczego mamy mu życzyć najedzenia się do syta? 10.03.2010r. 15:56 A co byś powiedział na fantastyczny mecz, pełen strzałów, sytuacji podbramkowych i zwrotów akcji, zakończony rezultatem 4-3 dla Realu? Zaliczyliby kolejną remontadę i bye bye z LM. Wtedy i wilk byłby syty i owca cała. :P 10.03.2010r. 15:55 Emsi - no w końcu, bo czułem się taki opuszczony przez wszystkich :) Real jest faworytem , ale spuszczanie Lyonu do kanalizy już przed meczem, to lekka przesada! 10.03.2010r. 15:52 mam gdzieś ciekawe zawody - w tym meczu może nawet nie być celnego strzału na bramkę. natomiast awans lyonu zrzuca z barcelony jakies 97% presji na ten sezon 10.03.2010r. 15:48 Oj Panowie, ja widzę przepotworny pesymizm co do szans Lyonu w dzisiejszym boju na Bernabeu i zastanawiający optymizm co do gry Realu. A jak wszyscy dobrze wiemy dwie bajki (Primera Division i Champions League) to zupełnie różne twory. W tej pierwszej Madryt ma zazwyczaj z górki, raz na miesiąc, góra dwa zachwycając swoim występem. Natomiast kiedy ostatnio zachwycił w Lidze Mistrzów? Uuu, i tu trzeba swoje szare komórki wytężyć, ponieważ takie spotkania nie wyłaniają się w pamięci tak hop siup.
Lyon może zbyt silną drużyną nie jest. Natomiast jedno jest pewne, będzie walczył z Realem jak nikt od ligowego boju ze śnieżnobiałymi na Camp Nou. A obecny sezon pokazał, że jak jakaś drużyna przeciwko Realowi walczy od 1 do 90 minuty i do tego gra mądrze taktycznie, to Real się pląsa i dąsa na murawie. Niech Bilbao czy Osasuna będą tego najlepszym przykładem. Tak więc spisywać na starty Olympique przed pierwszym gwizdkiem sędziego uważam za wielce niestosowne. Ja na przekór wielu opiniom obstawiam, że Madryt wygra, ale się w końcowym rozrachunku potknie. Mój typ: 2-1. Ale liczę przede wszystkim na ciekawe zawody. 10.03.2010r. 15:45 Nie. Kj28. Ja po prostu twierdzę że te dwie ekipy piłkarsko dzieli przepaść. I 9-10 spotkań wygrał by na dziś Real. Jednak na szczęście dla nas real także ma swoje problemy i dziwne zagrywki więc istnieje tzw nadzieja.
Tyle że takie szczęśliwe zbiegi okoliczności owszem występują w przyrodzie ale niezmiernie rzadko. Dlatego liczenie że pojawią się właśnie dziś od 20:45 do 23 jest cokolwiek optymistyczne. No ale nic to. Dla optymistów jest też nagroda. Więcej zarobicie u buka jeśli postawicie na wwans Lyonu 10.03.2010r. 15:43 wkurzyliście mnie z tym cudem, gram na awans OL. Normalnie dwie dyszki wchodzę ! :) 10.03.2010r. 15:42 terror - nie ma znaczenia, chodzi tylko o kwestię wiary - będzie cud czy nie:) 10.03.2010r. 15:39 jakie to ma zanczenie dla nas? Odpowiedź brzmi dokładnie żadne. My musimy wygrać z VfB i dopiero wtedy zacząć się zastanawić jak gdzie i z kim. Porto i Bayern już TAM są a my jeszcze nie. Dzisiaj dołączą do nich ManU i mierdy. 10.03.2010r. 15:39 Nie są równe bo Lyon ma 1 bramkę zaliczki - przystępuje więc do meczu już wygrywając :)
A te procenty czy "realne szanse" można sobie wsadzić w... Nie raz i nie dwa pewniacy zawodzili - w końcu to tylko sport - i za to go tak lubimy - nieprzewidywalność! 10.03.2010r. 15:37 myślę, iż stawianie obu tych drużyn na równi ( co do szans na awans ) to lekkie nadużycie, a zarazem idealny przykład w aferze "cudgate":) Jeśli komuś mają sprzyjać niebiosa, to jednak Milanowi są bardziej potrzebne! 10.03.2010r. 15:35 szanse dla lyonu widze w jednym. mieli 3 tygodnie na przygotowanie i mam nadzieje, ze tak jak ostatnio urzadzili sobie specjalne zgrupowanie bo przyznam szczerze bylem zaskoczony, ze byli w stanie biegać w tę i z powrotem przez pełne 90 minut. o ich psychikę się raczej nie martwię bo to na szczescie nie jest o wielki real padnijcie na kolana tylko banda gwiazdeczek, której już raz dokopaliśmy w lutym 10.03.2010r. 15:32 zobaczymy. Będę trzymał kciuki za Lyon i Milan choć jak pisałem wcześniej nie widzę wilkich szans dla obu tych drużyn.
10.03.2010r. 15:30 Proponuję usiąść wygodnie przed telewizorem (monitorem/telebimem) o 20:45 i cieszyć się widowiskiem do ewentualnej pierwszej bramki Realu. Potem to już będzie wszystko jasne :P 10.03.2010r. 15:30 muszę też wspomnieć wczorajszy mecz arsenalu - wydawało się po pierwszym meczu, że chłopcy z porto zmotywowani po sromotnym przegraniu ligi będą kolejną druzyna, ktora zburzy filozofię kidnapera, a tymczasem po wcale niezlym pierwszym meczu wczoraj na widok arszawina stawali w miejscu, podawali do przeciwników pod polem karnym, podawali po autach itp
wspomnę też mecz realu z marsylią, gdzie wg obiegowej opinii francuzi w pierwszej polowie byli druzyną co najmniej rownorzedna, a w drugiej wystarczyło 10 minut i było po meczu 10.03.2010r. 15:28 Pewnie będą próbowali coś ukłuć z rożnych i wolnych. Innej nadziei dla nich nie widzę, choć nie takie cuda się w piłce nożnej zdarzały ;> 10.03.2010r. 15:25 Doskonale ująłeś sprawę Sobi. Pytanie tylko takie:
Czy drużynę Lyonu stać na to aby zagrać cokolwiek innego poza murarką? 10.03.2010r. 15:23 wg mnie tak Eypo z 2 powodów: Real jest na wielkiej fali wznoszącej, niesamowicie zmotywowany i pchany do przodu przez fanów; najbardziej w sobote wkurzył mnie widok tego jak ultras siur juz po golu na 1-2 zaczeli zabawe, ktora jak sie okazalo miala potrwac cała noc. a po drugie powszechnie wiadomo, ze im gorzej gra Real, im w lepszej sytuacji przeciwnik, im wiekszy brak pomysłu w Madrycie... tym częściej wygrywają. od lat. a przeciwnicy kontrolujący wydawałoby się spotkanie nagle w pewnym momencie zapominają jak się gra w piłkę. co prawda ta reguła na szczęście nie sprawdza się w Lidze Mistrzów, ale Lyon to nie Liverpool, który brutalnie karci drużyny opierające się na indywidualnościach, a nie na pomyśle na grę 10.03.2010r. 15:22 Oczywiście że mianem pełnowartościowego cudu to to nie będzie ale mianem co najmniej cudziku owszem.
Lyon ma atuty w grze. Tyle że ma ich mniej niż przeciwnik. To będzie rozgrywka z gatunku brydżowego gdzie jest tylko jedna max dwie szanse by wygrać/obronić partię. Jeśli Lyon będzie potrafił strzelić Realowi bramkę/ki i wygra dwumecz to nie będzie to już cud a solidna gra Lyonu który od czasu do czasu jeszcze solidnie grać potrafi. Jeśli jednak awans da im wynik z domu i murarka w Madrycie to owszem będzie to cud. 10.03.2010r. 15:16 jak gadacie o tym cudzie, to się zastanawiam czy to nie jest jakiś wentyl bezpieczeństwa. Nie chodzi mi tu o porażkę OL, tyle że naszą z realem, bezpośrednio w PD i LM - czy to w starciu bezpośrednim czy pośrednio. Jeśli Lyon musi dokonać cudu, aby awansować, nie wygrać , co podkreślam, to dla mnie jest to ewidentna sugestia, iż grają jakiś kosmos, a skoro tak.... to łatwiej przyjąć porażkę z takim gigantem? Opuściła was wiara? 10.03.2010r. 15:15 jeśli, jeśli i jeśli.
Jak znam życie Laluś strzeli cos z wolnego (ostatnio mu wchodzą aż miło), Król Plebiscytów zaliczy ze dwie asysty i gola z karnego... 10.03.2010r. 15:14 jesli real bedzie obijal slupki i poprzeczki oraz iker bedzie gral to co ost to bede sklonny postawic na lyon 10.03.2010r. 15:12 biorąc pod uwagę to co wyczniają biali na swoim stadionie w ostatnich spotkaniach twierdzę, że każdy inny wynik niż ich wysokie zwycięstwo będzie zaskoczeniem. Porażka równać się będzie piłkarskiemu cudowi. Oczywiście "cudowność" tego wydarzenia zależeć będzie od punktu widzenia. Kibice Lyonu i pewnie część z nas wpadnie w szał radości, natomiast nais śnieżnobiali przyjaciele pogrążą się w czarnej rozpaczy.
nie wiem czemu ale sytuacja przed dzisiejszym meczem jako żywo przypomina mi wojnę Polsko - Bolszewicką roku 20. Ruscy mieli przewagę w każdym aspekcie a mimo to dzięki determinacji i waleczności Polski Żołnierz zwyciężył 10.03.2010r. 15:10 absurdem jest nazywanie, że awans jakiejś drużyny do dalszej fazy rozgrywek, będzie cudem. Obie drużyny mają po 11 zawodników, ta sama murawa i zasady które obowiązują obie ekipy w równym stopniu - w teorii:)
Na plus dla realu: atut własnego boiska szeroko pojęta dobra forma ( strzelecka i co tam sobie można wymyślić ) piłkarsko lepsza drużyna Na plus Lyon'u: korzystny wynik z pierwszego spotkania ( nie muszą niczego gonić ) nie są jakimiś lalekami Myślę, iż mądrą oraz ( cytując Daniego ) "na pełnej k..." grą mogą zniwelować atut przewagi piłkarskich umiejętności. Co to pierwszy raz, nigdy takie rzeczy nie miały miejsca. ? To ma być ten cud. 10.03.2010r. 15:03 z jednej strony cudem, biorąc pod uwagę nasze (a na pewno moje) fobie składające się na madriditis, a także postawę Kurewskich z Madrytu w ostatnim meczu z ligowym. Co więcej, Sevilli też wiekszość wróżyła srogą porażkę - wynik końcowy bynajmniej jednak nie odzwierciedla huraganu, który się nad nimi przetoczył (co nie zmienia faktu, że punkt był blisko). Ja też sądzę, że dzisiaj Real wygra z jakieś 4-0.
Z drugiej jednak strony, o cudzie nie można mówić z jednego powodu - zwycięstwo Lyonu nie było przypadkowe. A złożyły sie na nie tak solidność francuskiej drużyny, jak i impotencja Realu, który prawie nie stworzył sobie klarownych sytuacji. Czy zwycięstwo w dwumeczu drużyny, która w pierwszym spotkaniu pewnie wygrała nie tracąc bramki - będzie "cudem"? 10.03.2010r. 15:03 ale wyobraziłem sobie ewentualne przyjęcie francuzów na camp nou w ćwierćfinale :))
no to by było coś fantastycznego. Ile drużyn przyjeżdzających na CN na dzień dobry dostałoby owację na stojąco. 10.03.2010r. 14:53 jakiekolwiek umieszczanie polskich drużyn w realiach realu, barcelony, ligi mistrzów itp jest absurdalne samo w sobie, więc nie łapmy się za słówka - awans lyonu będzie cudem.
ale wyobraziłem sobie ewentualne przyjęcie francuzów na camp nou w ćwierćfinale :)) 10.03.2010r. 14:43 Jeśli literacka, to fikcja jest tworem nie dającym się zweryfikować przez porównanie z rzeczywistością. Moje założenie było proste ! Drużyna z naszej rodzimej ligi kopanej wysadza real za burtę. Skoro cud został "zużyty" na potrzeby OL, to byłem ciekaw, jakie siły nadprzyrodzone w takim przypadku zadziałały :) 10.03.2010r. 14:37 Sobi - nie wiem, czy mówisz i fikcji literackiej czy prawnej ( żadna inna nie przychodzi mi na myśl ):) 10.03.2010r. 14:30 Terror - i Ty Brutusie, też z tym cudem wystartowałeś!;) To nie będzie cud, jeśli OL awansuje dalej. Sensacja? Być może. W takim razie, jakiemu zjawisku przypisać to, gdyby jakaś drużyna z naszej ekstraklasy wyeliminował real:) ? 10.03.2010r. 14:20 Środa 10 Marca 2010 11:49 skasuj banuj
a co powiecie na gusla w postaci: Alonso i Marcelo zawieszenia, Ramos kontuzja, choc dzisiaj czytam ze moze zagrac jezeli nie, zastapi go grajacy piach Diarra, co pozostawi ich srodek dziurawy jak sito no i nie ma ultracracka Karima :P kbones Ale za to jest Kaka mistrz wszelkich plebiscytów 10.03.2010r. 14:19 a dla mnie kibice Lyonu po ewentualnym wyeliminowaniu mierdy z Ligi Mistrzów będą mogli mówić o cudzie. Wszytskie dane wskazują na awans realu, pomimo skromnej porażki na wyjeździe. Nie mam złudzeń, że Laluś i spółka nie poradzą sobie z francuzami. 10.03.2010r. 14:14 Cud nad cudami to nie będzie, owszem, ale zaskoczenie napewno.
Co do tabeli. Liderem jest real i wynika to jasno z regulaminu rozgrywek który to każdy zawodnik ma obowiązek przeczytać i przeczytanie pokwitować. Jeśli ktoś tego nie rozumie to już inna kwestia. 10.03.2010r. 14:11 "na dobrą sprawe liderem nie jest obecnie nikt."
jest. real madryt. tyle ze w chwili obecnej nie ma to zadnego przelozenia na wieksze szanse na koncowy triumf w lidze. dajmy sie im troche pocieszyc tym zaszczytnym tytulem ;) 10.03.2010r. 13:57 Jeśli real wygra 3-0, nie będę jakoś niebywale zaskoczony. Jak awansuje Lyon, czy to wywożąc remis albo jednobramkową porażkę, nie będzie dla mnie to powód do obwieszczenia cudu piłkarskiego. Ot co:) 10.03.2010r. 13:54 Sobi - żaden hurraoptymizm, tylko takie tam moje dywagacje:) Nie widzę powodu, aby powtarzać bezmyślnie po innych, że na pewno real rozjedzie Lyon. To nie owczy pęd. Dla mnie to żaden pewnik, aczkolwiek jest to prawdopodobne. 10.03.2010r. 13:38 na dobrą sprawe liderem nie jest obecnie nikt. i dopoki sie ta kwestia nie wyjasni (czy to w GD czy tez przed nim), warto chyba to stwierdzenie potraktowac jako fakt. 10.03.2010r. 13:33 kocopały to w tej wypowiedzi synonim manipulowania faktami w celu postawienia się w lepszej sytuacji. Wszak dziś wystarczy wziąć tabelę i zobaczyć kto jest liderem a nie bawić się w jej interpretację... 10.03.2010r. 13:30 Hurraoptymizm kj28.
Jeśli Lyon strzeli pierwszą bramkę będzie to już dobry początek. Jednak by być pewnym awansu muszą strzelić co najmniej 2 zachowując spokój w defensywie. A o to + bramkarza się boję najbardziej. 10.03.2010r. 12:59 P.S. gelex'ie ja tutaj w tonie "podwórkowej" humoreski ( do epickiej mi daleko ), a Ty tak trochę napastliwe:) Żądny jesteś krwi ?;) Obiecuję, choć to za dużo powiedziane ... może inaczej. Trzymam za to kciuki, aby "biała" krew popłynęła dziś szerokim strumieniem i rozlała się na cały świat jak dobra nowina - 250 milionów to kpina:)
10.03.2010r. 12:52 ten słabo grający Lyon, pokonał hiszpańską reprodukcję niemieckiej maszyny do wygrywania. Z całym szacunkiem dla pozytywnych cech w grze realu, ale nie wypada o tym zapominać. 10.03.2010r. 12:48 gelex'ie ależ ja właśnie to zasugerowałem. Twa nerwowość czy jak wolisz to nazywać szybszym biciem serca, wynikać miała tylko i wyłącznie z odpadnięcia realu, co chyba jest naturalną konsekwencją rozgromienia ich przez OL! Nie mamy co do tego wątpliwości , prawda:) 10.03.2010r. 12:28 Nawet gdybyś mógł faktycznie wejrzeć tak głęboko, nie dostrzegłbyś oznak czy to nerwowości, czy to przekonania o tym, że Lyon rozgromi Real
pierwsze wynika z tego, że ten wynik mimo, iż nie jest mi całkowicie obojętny, nie jest w stanie przyprawić mnie o szybsze bicie serca w sytuacji innej jak odpadnięcie Realu, jako że awans Królewskich potraktuję niemal tak samo jak awans każdej innej drużyny drugie zaś, tyczy się tego, że nie potrafię postawić słabo grającego ostatnio Lyonu ponad Real, który mimo, że porywająco nie gra, potrafi imponować nie tylko skutecznością, co również uporem, determinacją - coś na wzór niemieckich maszyn do wygrywania 10.03.2010r. 12:21 dobra, widzę że mój pies jest daleki od nerwowości, bo jest już nieźle w.... na mnie. Ma parcie na spacer, a z powodu gabarytów, nie bardzo mi się widzi sprzątać po nim:) tak więc bez odbioru, do później :) 10.03.2010r. 12:16 a ja myślę drogi gelex'ie, że w głębi serca czujesz pogrom na SB, ale realu. Dlatego tak niespokojny jesteś :) 10.03.2010r. 11:58 jeżeli Ty kj28 masz ochotę stawiać na to, że Real strzeli 16 bramek to proszę bardzo 10.03.2010r. 11:56 tak nessi87, real dostanie 3 kontry i będzie po meczu :) Nie pomoże im nawet strzelenie 4 bramek;) 10.03.2010r. 11:53 dobra kończę, bo i tak wszyscy wiedzą, że real strzeli 2,3,4, ... 16 bramek więcej. Rozumiem, iż wszyscy "zawodowi gracze" wysoko postawią nie na wygraną realu, ba nawet nie na awans co grad bramek w ich wykonaniu:) A OL będzie tylko się temu przyglądał ? Cholera wie, może Lyon też zagra, tak jak wielu z was:) 10.03.2010r. 11:52 nie ma co liczyć, że Iker będzie puszczał takie bramy co mecz. Czuje, że będzie szybkie rostrzygnięcie meczu w pierwszym kwadransie-chyba, że...
Robimy zrzute i stawiamy na awans Madrytu, im większa kwota postawaiona na białych tym większa szansa na ich porażke;P (taka moja "teoria"...) 10.03.2010r. 11:49 a co powiecie na gusla w postaci:
Alonso i Marcelo zawieszenia, Ramos kontuzja, choc dzisiaj czytam ze moze zagrac jezeli nie, zastapi go grajacy piach Diarra, co pozostawi ich srodek dziurawy jak sito no i nie ma ultracracka Karima :P 10.03.2010r. 11:47 P.S. nie zmienia to faktu, że real jest na fali wznoszącej i dopuszczam scenariusz rozjechania OL. Często jednak forma w PD, a w zasadzie osiągane wyniki nie zawsze mają tak oczywiste przełożenie na grę w LM, co nie raz życie pokazało. Nie trzeba szukać w pamięcią zbyt daleko. Do tego specyfika dwumeczu, potrafi napisać całkiem inny scenariusz niż "papier" sugeruje;) 10.03.2010r. 11:44 wystarczy, że Iker znowu zaśpi wpuszczając do bramki piłkę lecącą pół minuty
co nie zmienia faktu, że Real strzeli 2,3 bramki więcej 10.03.2010r. 11:41 real jest faworytem do awansu, dlatego że gra u siebie i Iker nie przywiózł worka bramek. Będę się jednak upierał, iż Lyon ma szansę wywalczyć ten awans, bo tak naprawdę wiele mu do tego nie brakuje. Strzelenie tylko albo aż jednej bramki realowi, co chyba nie jest żadną wielką sensacją, może dać im ten awans. OL w pierwszym meczu pokazało, że ma niezłą kontrę, a obrona realu to nie jest jakaś ostoja spokoju. W tym meczu strzelenie więcej bramek przeciwnikowi nie musi otworzyć bramy wjazdowej na drogę do wymarzonego dla Pereza finału na SB:) Nie chcę wspominać, o argumentach z cyklu "gusła i inne ludowe zabobony" , iż OL już nie raz zrobił krzywdę realowi, mają na nich sposób etc. :) 10.03.2010r. 11:31 Nie ma co sie oglądac na Real,który jest w takim gazie i w takiej formie.ze nie zdziwie sie jak dzisiejszy mecz skonczą podobnie jak my rok temu czyli dładkie 4-0. Upieką przy tym dwie pieczenie-azansują w koncu do 1/4 zdejmując nieformalną klątwe z tym związaną i pozbędą sie kompleksu Lyonu ciążącego na nich od lat. Jeśli stanie sie inaczej-nie chce być w skórze Pellegriniego.
A my? Obejrzałem sobie wczoraj na spokoju powtóre meczu z Almerią-szybka refleksja-my nie stwazamy nawet cwierc sytuacji do strzelenia bramki jakie czynilismy nawet w kilku pierwszych kolejkach tego sezonu (nie wspominam o poprzednim). Gra jest mozolna,schematyczna i co najgorsze wolna i przewidywalna. Zlatana mi żal jak cholera-ma przyklejonego do siebie obronce i kazdy z nim styk jest gwizdany na korzysc rywala (poza faulem na nim gdzie wolnego wykorzystał Messi) Mamy prawie połowe marca-jesli teraz sie nie ogarniemy to na GD 10 kwietnie bedziemy wspominac tylko sezon 08-09 bo ten zakonczy sie klapa. To nie defyzm-tylko stan faktyczny-gramy bardzo przecietnie jako całośc i to widać gołym okiem. I czekamy juz którąś kolejke z rzedu na przebudzenie-pytanie ile jeszcze bedzie to trwało? 10.03.2010r. 11:08 ![]() Jeżeli Lyon stać , żeby ograć Real u siebie, dodatkowo tworząc wiele sytuacji po których powinno być dla nich conajmniej 2:0 to jest git. Jeżeli zagrają tak jak Sevilla w pierwszej połowie to będę o nich spokojny bo Real wtedy się pogubi pod presją czasu. Będą musieli się otworzyć a tutaj jedna bramka dla Lyonu i może być po zawodach. Najważniejsze, żeby nie zamknąć się na swojej połowie tak jak Sevilla, która przy prowadzeniu 2:0 powinna zwyczajnie znokautować Real po zmianie taktyki przez przepłacanych na granie trzema obrońcami. Bo umiejętności piłkarze Lyonu posiadają wystarczające, żeby odprawić białasów z kwitkiem.
Druga sprawa, że jak stracą w pierwszych minutach bramkę z Realem, to może być pozamiatane. Szanse są cały czas 50/50 z bramkową zaliczką dla Lyonu. Liczę na nich bardzo mocno i obym mógł otworzyć barek po końcowym gwizdku na Bernabeu. 10.03.2010r. 11:05 no jeżeli założymy, że Lyon bawi się w mikrocykle jak my to może i da radę, ale jeżeli ich gra efektem mikrocykli nie jest to zakładam gładkie 3:0 dla Realu i wielki historyczny sukces jakim będzie awans do 1/4
madryt powita mistrzów, którzy triumfalnie przejadą autobusem ulicami stołecznego miasta 10.03.2010r. 10:47 Guti wchodząc z ławki na zmęczonego rywala jest o wiele bardziej groźny niż startując w pierwszym składzie. Lubię oglądać jak mu nie idzie i drepta w środku :P 10.03.2010r. 10:46 Jeśli Lyon nie rozłozy nóg, to wszystko sie może zdarzyć. Przykład niezbyt mocnej w tym sezonie Sevilli może być budujący(względnie) dla piłkarzy z Francji. A sami też pewnie nie chcą się ośmieszyć jak Porto.
10.03.2010r. 10:43 Alonso nie zagra , a Guti dał świetną zmianę w meczu z Sevillą, ale mniejmy nadzieję , że Lyon da radę dzisiaj ;) 10.03.2010r. 10:35 Xabi chyba jest zawieszony - podobnie jak Marcelo. Gdzieś tam wyczytałem, że mają ich zastąpić: Guti oraz Granero.
Póki bramki są okrągłe i piłki są dwie wszystko jest możliwe :) 10.03.2010r. 10:32 Najwięcej zależy od Pelle :))
Jeśli nie wpuści na boisko VdV i Gutiego tylko Kakę i XA - może coś z tego będzie. 10.03.2010r. 10:29 Ja się też nie napalam na odpadnięcie Realu bo potem zostaniemy zmuszeni szukać usprawiedliwień typu "drewniany Lyon":P Skończy się manitą i tyle.
Wczoraj liczyłem na Porto a po 10 min musiałem się moco frustrować, tak jak cieszyłem się z prowadzenia Fiorentiny a skończyło się jak zawsze. Choć mimo wszystko, mam malutką nadzieje, że to będzie jak mówi Guti i Ramos, magiczna noc;) 10.03.2010r. 10:25 Chętnie bym się założył z Tobą Sobi o to kto wygra, ale jako iż wszystkie zakłady na BO przegrywam, to pocieszę się faktem, że Twoje prorokowanie wychodzi często odwrotnie :)
Ja tam wierze w awans Lyonu (tak jak wierzyłem, że Sevilla pokona Real...). 10.03.2010r. 10:23 BTW Alves celuje w tytuł "złotoustego" co mi się nie podoba. Miast pierdolić kocopały lepiej by się skupił nad tym by się w weekend nie okazało że Real już liderem jest i ma się świetnie. Bo puki co to oni mają 1 spotkanie przed sobą w którym muszą wygrać a my 2. 10.03.2010r. 10:21 Oczywiście że Real awansuje dziś. Jeśli tak by się nie stało była by to wielka sensacja. Prawda jest taka że żeby z Realem teraz wygrać trzeba wykorzystać 100% swoich okazji. Lyon w pierwszym meczu wykorzystał może 50% i dlatego dziś się z LM pożegna. Bo jeśli dziś wykorzysta 50% to skończy się mecz z 3 czy 4 dla Realu i zakończy się pierdolenie o szopenie. Real musi strzelić 3 bramki ale wystarcza im 1 i jeśli to Lyon nie zmusi Realu na SB do gry to Real zmusi Lyon do powrotu do domu. 10.03.2010r. 08:58 Brig, biorąc pod uwagę fakt, że po 25 kolejkach jesteśmy w tym samym miejscu w którym byliśmy na początku rozgrywek, patrz: identyczna zdobycz punktowa co Real, każdy kolejny mecz musimy traktować jak finał
tych z kolei będzie 13 Ale na ten temat wypowiadał się Laporta twierdząc, iż nie wierzy by mecz na Bernabeu był w kwestii mistrzostwa decydujący 10.03.2010r. 08:53 ![]() Najpierw gada ze Johan nie ma racji i ze graja na maksa a potem wypala ze jak nie graja na maksa to nie wygrywaja (a ostatnio nie wygrywali) 10.03.2010r. 08:50 nie o to mi chodzi, że real i barcelona uciekły reszcie (valencji i sevilli)
chodzi mi o to, że traktuje się wszystkie pozostałe spotkania (kilkanaście) jak pewną zdobycz punktową wielkiej dwójki. a przykładowy remis w almerii jak wielką sensację. tak też jest w szkocji 10.03.2010r. 08:44 to samo jest w anglii, tylko tam żeby zachować pozory nieco bardziej wyrównanego poziomu podtrzymuje się teorię o "wielkiej czwórce" mimo, że w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że tylko dwa kluby walczą o majstra
nie powinno Cię to dziwić tym bardziej, że mówi się o tym nie tyle w 25 kolejce co już na starcie rozgrywek :) 10.03.2010r. 08:18 brig, a co jest nie tak i kiedy ostatnio było inaczej? w zeszłym sezonie na koniec ligi Real miał większą przewagę nad Sevilla niż my nad Realem.
Na 72+3 możliwych punktów Real i Barcelona zdobyły po 62. Krótka analiza tabeli: Barca i Real za horyzontem, potem Valencia, potem kolejne 4 drużyny które walczą jeszcze o coś. Spadkowicze też zarysowani ostro - 15 Malaga jest już raczej bezpieczna. Do utrzymania się ostatnio wystarczały 42 punkty- teraz to może być mniej. Generalnie duży nudny środek tabeli bez szans na cokolwiek i bez ryzyka spadku. Nie będą raczej gryźć trawy aby odebrać punkty nam czy Realowi. 10.03.2010r. 07:50 skoro od dłuższego czasu w ogóle zadaje się piłkarzom pytania dotyczące GD w kontekście mistrza na kilkanaście spotkań przed zakończeniem sezonu
to z tą ligą coś jest nie tak trochę szkocka z lodem 10.03.2010r. 02:02 ![]() "Real niestety jutro przełamie kolejną klątwę" no i mysle ze sie mocno zdziwisz i wcale to nie bedzie cud jak uwazasz a jedna krystyna wiosny nie czyni, tyle na ten temat. A co do Arsenalu graja zupelnie inna pilke niz w premier league bo w lm nie ma sie co pierdolic w tancu, woz albo przewoz.
Co do newsa "To bardzo zacna opinia, wypowiedziana z ust osoby takiej jak on, ale zdaje mi się, że to nie jest prawda" oj zle mu sie zdaje ;/ „Jeżeli nie gramy na pełnej kurwie, to nie wygrywamy” szczera prawda. Wiec do roboty 9.03.2010r. 23:34 tak sie gra jak przeciwnik pozwala
a Porto dziś rozłożyło nogi i zamkneło oczy Bramka Narsriego i druga (?) Bendtnera po akcji Arszawina- ładna, ale gdzie byli obrońcy na czele z kolejnym 30milionowym Bruno Alvesem? 9.03.2010r. 23:29 Real niestety jutro przełamie kolejną klątwę.
Niestety K2 masz racje. Ale z drugiej strony nie kto inny jak my mozemy równiez przelamac inna klatwe i obronic prymat w Europie 9.03.2010r. 23:27 graja najpiekniej na swiecie jak to bystrzy panowie komentatorzy zauwazyli, ale mnie zabawiali, ze ho ho
:P 9.03.2010r. 23:26 Porto dzisiaj gralo przezabawnie, jak dzieci we mgle, jakby im ktos opaski na oczy zalozyl :D
Arszawin i Nasri biegali pomiedzy nimi jak na treningu pomiedzy tyczkami :D 9.03.2010r. 23:20 Ja to jednak potrafie przewidziec pewne rzeczy: zobacz link
Nie tak dawno pojawil tu sie news o tym, ze Arsenal szuka niby nastepcy Fabregasa, no i sobie wymyslilem.. Zidana. :) A tu cos za co Titi ma u mnie kolejnego plusa: zobacz link :) I jeszcze chcialbym wspomniec o zawodniku Porto, ktory dzis pojawil sie w koncowce na boisku: Freddy Guarin. Gosc obdarzony niezwykle poteznym i celnym strzalem z dystansu, ktorego 4/5 lat temu wynalazlem w FMie gdy gral w lidze.. Kolumbijskiej i sprowadzilem do Polskiej Ligi. Prosze jak sie wybil. :P 9.03.2010r. 23:18 ![]() A co do jutrzejszego meczu to co za różniaca czy awansuje Real czy Lyon skoro puchar LM znowu trafi na Camp Nou :p 9.03.2010r. 23:17 ![]() Trochę z innej beczki. Nigdy nie myślałem, że doczekam w życiu takiego momentu w wykonaniu rodaka...
zobacz link 9.03.2010r. 23:15 UWAGA: zapisuję sobie kto dzisiaj jest niebywale pewny awansu mierdasów:) Obym jutro mógł się znęcać nad wami:) 9.03.2010r. 23:13 terroriser - cudzie? Chyba troszkę Ciebie poniosło :) To, że real odpadnie cudem ? Owszem real jest faworytem do awansu, ale to jest dwumecz. Poza tym, skromnie lecz jednak Lyon ograł mierdy, co w pewien sposób będzie determinować poczynania realu w tym spotkaniu, przynajmniej do pierwszej bramki. Ponadto, to jest bicie piany, ponieważ scenariuszy jest wiele. W sytuacji, gdyby to real przywiózł z Lyonu wygraną i jutro odpadł, to byłby dla mnie cud:) 9.03.2010r. 23:11 terror, nie bądź taki pewien co do Arsenalu
Real niestety jutro przełamie kolejną klątwę. 9.03.2010r. 23:09 Terror- Ty to jednak jestes lepszy niz ja (i moje gdybanie). :P
"nie widze mozliwosci aby ARSEnal przeszedl nastepna runde. nawet jezeli trafia na kogos z pary olimpiacos-bordeaux nie poradza sobie." :D Pewnie, bo dzisiaj mieli fuksa, tafili na Porto w dolku itd. :P Mam taki pomysl, zebys sie lepiej poczul z ta wygrana Kanonierow: pomysl, ze Cesc ogladal ich dzisiaj z lawki i wysnul wniosek "Radza sobie beze mnie, moge odchodzic do Barcy". :) 9.03.2010r. 23:02 nie widze mozliwosci aby ARSEnal przeszedl nastepna runde. nawet jezeli trafia na kogos z pary olimpiacos-bordeaux nie poradza sobie. A cos mi mówi, ze nemesis kanonierów staniemy sie my a final zagramy z Interem/Chelsea 9.03.2010r. 23:02 ![]() stawiam flaszke 18-letniego Glenfiddicha, ze Real przechodzi. Niech strace:) Zawsze mozna wypic ze smutku, ze przeszli jak i z radosci, ze odpadli. Win-win situation:) 9.03.2010r. 23:02 ![]() nie cierpię Arsenalu. nie cierpię i jeszcze raz nie cierpię.
w dodatku ten głupi chuj Ebułe strzelił ;/ 9.03.2010r. 22:59 "a sie nie frustruje prosze kolegi
ba nawet zaczynam sie cieszyc bo, o ile przejdziemy VfB - w co mocno wszyscy wierzymy, pokazemy nedzy londynskiej i dunksiemu drewniakowi prawdziwy futbol :)" A wiesz co to mi przypomina? Takie cos jak pisanie w poprzednim sezonie, ze Barca z nikim mocnym jeszcze nie grala.. tylko w druga strone jakby. :P PS. To nie oznacza, ze uwazam iz Arsenal pokona Barce.. PS2. Niech Barca pokona Arsenal.. w finale. :D 9.03.2010r. 22:58 ![]() No ok, ale bede sie czepial dalej:) Dlaczego nie trawisz Arsenalu? Tak po prostu ich nie lubisz (Rownanie kwadratowe i klamrowe)(To tez jest wytlumaczenie:))), czy tez jakas przyczyna istnieje? 9.03.2010r. 22:58 ja tam nie licze na Lyon. jesli real odpadnie to bedzimy mogli mówic o pilkarskim cudzie. na dzisiaj tylko 3 druzyny sa w stanie dac mierdom odpór: Inter, Chelsea no i my. Nikt inny nie wywiezie korzystnego rezultatu z Madrytu. 9.03.2010r. 22:57 "czyli wychodzi na to, ze ARSEnal i Bayern. Nawet nie chce mi sie o tym rozmawiac z moja zona bo uslysze:" a nie mówilam?""
Nie moge sie powstrzymac: Żona Terrora>Terror PS. Pozdrów malzonke ode mnie. ;) 9.03.2010r. 22:55 a sie nie frustruje prosze kolegi
ba nawet zaczynam sie cieszyc bo, o ile przejdziemy VfB - w co mocno wszyscy wierzymy, pokazemy nedzy londynskiej i dunksiemu drewniakowi prawdziwy futbol :) 9.03.2010r. 22:53 ![]() kj28, a co ja samolot?:) Powaznie, szkoda to mowic, ale Real gryzie trawe ostatnio i graja niezla pilke, szybka, precyzyjna, do przodu, nie sadze zeby odpadli choc jak najbardziej tego pragne:) Niech Lyon bedzie mial 100% skutecznosci i odda 3 strzaly w pierwszej polowie i mamy pozamiatane:) Zlota rybko, wysluchaj... 9.03.2010r. 22:51 johny23 - "Terror, dlaczegóż to w tobie takie uprzedzenie..." idzie sobie język połamać:)
Terroriser nie lubi wszystkiego na L, tak więc Arsenalu też, bo jest z Londynu:) 9.03.2010r. 22:51 "no to teraz czekamy na Towarzysza Decosa, który udowodni nam, ze:
1 Dunskie drewno to najlepszy z najlepszych graczy swiata, 2 ARSEnal wlasciwie juz wygral LM 3 Barcelona to tylko nedzna imitacja nedzy londynskiej" Arsenal (bez Cesca) vs Porto (z w pełni sprawnym Hulkiem) 5-0! :D Jakos tak wiedzialem, ze zacznie sie zaraz pisanie, ze Potro to zaden przeciwnik, a jeszcze 2-3 tygodnie temu to byl zespol porownywalny z Arsenalem i taki, ktory wyeliminuje Kanonierow.. Przeczytajcie swoje wlasne i moje komentarze po pierwszym meczu w Porto i posypcie glowy popiolem. Niech to posluzy za caly moj komentarz na dzis. :P PS. Jak bardzo chcialem by to Bendtner strzelal tego karnego. Dlaczego? Zeby Terror jeszcze bardziej sie sfrustrowal. :P PS2. "Nastepca Yazida" to bylo o Nasrim? :D 9.03.2010r. 22:50 mieszkam w Cambridge i nie mam nic do pozostalych klubów z Londynu. ARSEnalu nie znosze pasjami odkad pamietam choc przynam, ze podziwilem ich za czasów chociazby Denisa. Zdazylo mi sie byc nawet kilkanascie razy na Ich meczach ale to nie zmienilo mojego zapatrywania na nich 9.03.2010r. 22:47 ![]() Terror, dlaczegóż to w tobie takie uprzedzenie do Arsenalu? Tylko oni, czy wszstkie londynskie kluby masz gdzies? Mieszkasz w Manchesterze?:) 9.03.2010r. 22:47 "to sie nie czepiaj Lujan"
To się potem nie czepiaj Decosa, że dyskutuje o Arsenalu. 9.03.2010r. 22:46 h20 to samo mówiliście w cdr ;)
jeśli jutro przejdzie lyon i milan to będę najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi... 2 mega mierdy muszą odpaść 9.03.2010r. 22:46 ![]() Może i rozjedzie choć mam nadzieję, że nie bo im szybciej odpadnie tym lepiej, w końcu to 1/8 9.03.2010r. 22:44 ![]() zobacz link zapraszam do lektury komentarzy, link do filmiku znalazł sie na fioletowej jako bramka kolejki :P 9.03.2010r. 22:44 9' - Bendtner N.
25' - Bendtner N. 90' - Bendtner N. (Rzut karny) ja pie*dole, koniec świata. 9.03.2010r. 22:44 Terror - nie żebym się czepiał, ale to właśnie Ty próbujesz rozpocząć kolejną, bezsensowną dyskusję o Arsenalu.
Ciekawi mnie tylko jedno - po co? Po co najpierw się napinać, by potem narzekać na Decosa, że broni Arsenalu? 9.03.2010r. 22:44 ![]() Oj Wladek, podejdz no do plota, jak i ja podchodze:) Nie chcemy zeby Real wygral, ale chcac nie chcac rozjedzie rywala walcem. 9.03.2010r. 22:43 i jak tu się nie ... niby jedna błędna decyzja kalosza i ci rzemieślnicy z Monachium grają dalej. Cały świat korzysta z udogodnień jakie niesie ewolucja, tylko nie ta mafia o zasięgu światowym! 9.03.2010r. 22:42 no to teraz czekamy na Towarzysza Decosa, który udowodni nam, ze:
1 Dunskie drewno to najlepszy z najlepszych graczy swiata, 2 ARSEnal wlasciwie juz wygral LM 3 Barcelona to tylko nedzna imitacja nedzy londynskiej 9.03.2010r. 22:41 Brawo Fiora!
Prawdziwa waleczność Włochów. A Keirrison już mógł się stać naszym bohaterem :( To samo jutro czeka Lyon co dzisiaj spotkało Bayern - tak ładniej brzmi :) 9.03.2010r. 22:39 to teraz się zacznie Arsenal faworyt LM, super mecz a Porto dzisiaj ograć to nic trudnego 9.03.2010r. 22:38 jak bendtner strzela hat-tricka w LM to świat staje na głowie...
jutro też dwa zwycięstwa gospodarzy, za tydzien podobnie :) 9.03.2010r. 22:38 Dzisiaj leciało "Wykiwać klawisza", a ja spędziłem wieczór oglądając jakiś denny mecz :(
Całkiem o tym zapomniałem, choć już kilkakrotnie ten film wiedziałem... 9.03.2010r. 22:35 ![]() założyłem że wiem co masz na myśli ;]
po prostu stwierdzam że dzisiejsze Porto jest drużyną której przeciętny napastnik z PL jest w stanie strzelić gola bo gdyby grał RvP to strach pomyśleć o, karny 9.03.2010r. 22:34 czyli wychodzi na to, ze ARSEnal i Bayern. Nawet nie chce mi sie o tym rozmawiac z moja zona bo uslysze:" a nie mówilam?" 9.03.2010r. 22:32 A skąd wiesz, do kogo chciałem nawiązać? :P
Odpowiedziałbym Ci na treść zawartą w pierwszej linijce, ale nie lubię takich przepychanek. 9.03.2010r. 22:30 ![]() Lujan, obydwie sytuacje stworzył mu Rusek
poza tym Bendi gra w Londynie kilka dobrych lat, więc nie ma co porównywać 9.03.2010r. 22:27 "takiemu porto wbić dwie bramki, do tego dwie patelnie to niewielki problem"
Trzeba sobie wpierw te dwie sytuacje stworzyć. Miałem napisać porównanie, ale się wstrzymam. 9.03.2010r. 22:13 terror gdy wydawalo sie ze to porto jest blziej strzelenia bramki arsenal zdobyl dwa gole na szybko 9.03.2010r. 22:12 kolejna kompromitacja portugalskiej piłki. brawo. chcialbym zwyciezcow dzisiejszych spotkan w cwiercfinale 9.03.2010r. 22:11 ![]() kolejny kandydat na skrzydło :D
na prawde podoba mi się gra Songa, szkoda że gra dla Kamerunu, tak to chętnie widziałbym go za Yaye gdyby po sezonie odszedł, odpukać 4;0 9.03.2010r. 22:10 ja pieeer.... co nasri zrobił :D mistrz akcja :D
no i teraz jeszcze keirri na 4:2 i wszystko ok :D 9.03.2010r. 22:10 wlasnie K2 :(
jak zwykl mawiac mój kolega nielichotka z piekarnika i chujówka na Wembley... 9.03.2010r. 22:06 no a porto juz dwa razy bylo bliskie strzelenia gola w drugiej polowce wiec moze byc jeszcze ciekawie :) 9.03.2010r. 22:05 plagiat? skadze znowu. To jest dowód na to, ze nasza teoria zaczyna sie samoistnie wcielac w zycie :) 9.03.2010r. 22:04 K2 tyle ze, przy takim obrocie spraw, oferta Florka nie bedzie miala zadnego znaczenia :) 9.03.2010r. 22:03 w odpowiedzi na twój post Klajw pozwole sobie zacytowac samego siebie:
"Wtorek 09 Marca 2010 20:13 skasuj banuj czysto teoretycznie: dzisaj, prócz chlopców Wengera, odpada równiez Bayern, jutro odpada Real... Wiecie co to dla nas oznacza? Odpowiedz: Blizna w Barcelonie zaraz po MS terroriser" 9.03.2010r. 21:59 pierwszy krok Riberego w stronę Camp Nou wykonany, jeszcze Lyon się musi spisać jutro 9.03.2010r. 21:47 ![]() Lyon podobno zamówił specialnie na jutro dwupiętrowy autobus ;p
ciekawe w jakim celu 9.03.2010r. 21:44 wiecie co ide poczytac War of the Rats. Naturalnie bede zagladal ale cos mi mówi, ze tylko sie zirytuje widzac rezultat z Emirates. A jutro:
Visca El Lyon! 9.03.2010r. 21:35 ![]() song i arshavin graczami pierwszej połówki. u bentnera podoba mi sie tylko jedno- numer na koszulce 9.03.2010r. 21:33 ciekawe czy trener Porto da rade pozbierac do kupy swoich graczy? Zastanawiam sie czy ARSEnal nie spuchnie w drugiej polowie? 9.03.2010r. 21:31 nie powinno byc zadnej kartki :) sedzia bardo dobrze sie zachowal
zeby choc Ibra gral tak jak bendtner :PPPP 9.03.2010r. 21:31 na stronie bbc jest cos takiego co nazywa sie Football Gossip. o tak to wyglada:
zobacz link i tam bylo streszczenie jego wypowiedzi oraz link do calego tesktu. Usmialem sie setnie jak to czytalem no i co oczywiste od tego czasu jestem jego wielbicielem 9.03.2010r. 21:28 "komentator BBC powiedzial, ze Clichy powinien wyleciec za celowe zagranie reka. Prawda to?"
Było to przy linii bocznej, Porto dzięki temu miało akcję. Różnie można to interpretować. PS gdze znalazłeś tę wypowiedź Bendtnera? 9.03.2010r. 21:26 ![]() sorry terror za zbyt niską dawkę Ironii w komciu
nie bój sie nie mówilem tego poważnie :P 9.03.2010r. 21:26 Kibice ASREnalu pisza cos o hat tricku w wykonaniu drewniaka.
komentator BBC powiedzial, ze Clichy powinien wyleciec za celowe zagranie reka. Prawda to? 9.03.2010r. 21:24 ja zapalalem do niego ogromna sympatia po tym jak przed tym sezonem powiedzial, ze nie Messi tylko wlasnie on jest najleoszym graczem na globie... 9.03.2010r. 21:20 jak juz Porto musi odpasc z nedza londynska to ja bardzo bym chcial aby w nastepnej rundzie ARSEnal zagral z nami... 9.03.2010r. 21:19 Theegg przestan prosze Cie. Rusek do nas? po co? Bojan i Pedro o trzy klasy lepsi 9.03.2010r. 21:10 porto stosuje jakies dziwne swiece i podana na apalenie pluc
arsenal ladnie pierwsze 10 min teraz tragednia i piach, gdyby nasi przy takim wyniku zaczeli murowac bramke, wbieglbym na golasa na bisko 9.03.2010r. 21:06 na szczescie mecz trwa 90 wiec jest szansa, ze Porto zdola sie pozbierac i zacznie grac. W dalszym ciagu obstawiam remis 9.03.2010r. 21:05 ![]() zjadaczu mówisz o spotkaniu na emirates?
jeśli tak, to przesadzasz. do gola Arsenal wgniatał Porto w bramkę. 9.03.2010r. 21:03 dla wszystkich fanow talentu bendtnera polecam skrot z ostatniego meczu i jego strzal z 5 metrow :) 9.03.2010r. 20:58 Bendtner i Porto powoli może pakować walizki. W pierwszym meczu Portugalczykom i tak dopisało szczęście.
Osobiście jestem za lepszym, czyli za Arsenalem. 9.03.2010r. 20:57 nie zartujcie ze ten drewniak strzeli bramke?
dlaczego? No dlaczego? czy Ktos mi to moze wyjasnic? 9.03.2010r. 20:46 Arsenal wygra ten mecz. Maja nastepce Yazida na rozegraniu a jak widomo nastepca Yazida> nastepca Xaviego 9.03.2010r. 20:42 alez fantastycznie sobie BBC zazartowalo z dunskiego drewna: Pusicili w radiu bbc 5 live klip ze zmontowanymi fragmentami komentarzy z meczów ARSEnalu podczas, których Bartender pudowal w sposób spektakularny 9.03.2010r. 20:33 tego to juz nie wiem bo nie ogladalem.
Cos tam mi sie obilo o uszy, ze trenerzy klubów PL planuja akcje protestacyjna przeciw decyzji zorganizowanej grupy przestepczej, która odmawia wdrozenia technologii ulatwiajacej sedziowanie 9.03.2010r. 20:26 tym bardziej, że Bayern nie powinien wygrać tego meczu, takie spalone to ślepiec może puszczać :( 9.03.2010r. 20:24 oba mecze powinny byc ciekawe bo obie jedenastki gospodarzy przegraly pierwsze mecze w identycznym stosunku.
Osobiscie chcialbym zeby Fiolki przeszly dalej a to przez ogromny sentyment jaki mam do tej druzyny z czasów Gabriela "przylozyc z kopyta ile bozia dala" Batistuty 9.03.2010r. 20:20 rodzine zastepcza
czyli arsenal, bo taka rodziną jest dla ceska londynski klub :P 9.03.2010r. 20:20 no creus, widzisz jak wszyscy dbają o Twoją dzisiejszą rozrywkę :) Jesteśmy jak wielka rodzina... dobrze że nie ta radiowa :) 9.03.2010r. 20:19 a Wódz to móglby zajrzec na redakcyjne na chwilke i sie (za przeproszeniem) ustosunkowac 9.03.2010r. 20:16 creus - parafrazując - żeby oglądnie miało smaczek, raz Arsenal raz Bayern. tak bez rymu, to jakoś słabo:P 9.03.2010r. 20:16 wszystko pod kontrola buul. sie uzyje zielonych mocy i po ptakach bedzie :D 9.03.2010r. 20:16 creus- nie pisał Johann, żeby "bele czego" nie ogladać?
Porto chyba ciekawsze, z kolei można poobserwować Francka R w konkretnym meczu. 9.03.2010r. 20:14 spoko Visca :) Chelsea juz jest jedna i pól noga za burta. Mou i jego banda przyjada na SB i tak sie zamuruja ze nic ani nikt ich nie rozbije 9.03.2010r. 20:14 "londynska nedza pozegna sie dzisiaj z LM"
I po co uderzasz w stół? Zaraz się Decos20 odezwie :( 9.03.2010r. 20:13 czysto teoretycznie: dzisaj, prócz chlopców Wengera, odpada równiez Bayern, jutro odpada Real...
Wiecie co to dla nas oznacza? Odpowiedz: Blizna w Barcelonie zaraz po MS 9.03.2010r. 20:09 mnie nastraja zupelnie cos innego: nadzieja, ze londynska nedza pozegna sie dzisiaj z LM :) 9.03.2010r. 20:05 naturalnie nie kazdy musi sie z Toba zgadzac attacker, ale szanujemy Twoje zdanie. Mi sie podoba wlasnie taki zwrot, który, jak slusznie zauwazyl Mecenas Creus, fantastycznie oddaje to co Dani mial na mysli 9.03.2010r. 20:04 ja też nie przeczytałem wszystkich, też mam inne rzeczy na głowie. jednak później jako argumentu nie używam stwierdzenia "ale na BO nie widzialem jeszcze wulgaryzmow w newsach od jakichs 9 lat" kiedy jest to zwykłą nieprawdą ;) 9.03.2010r. 20:00 klajwertt: nie przeczytalem moze wszystkich newsow - szkoda ale mam niestety tez inne rzeczy na glowie. na tej podstawie 'czepiam' sie wulgaryzmu w newsie.
terror: podejrzewam ze wiekszosc ludzi czyta newsa, a dopiero pozniej tysiac komciow pod nim. dlatego bardziej rzuca sie w oczy jeden wulgaryzm w newsie anizeli 15 schowanych umiejetnie w 500 komciach ponizej. co do pracy redaktorow: doceniam ja niesamowicie bo podejrzewam ze trudno jest napisac newsa tudziez go przetlumaczyc i sam bym nie zrobil tego lepiej. no ale ja sie podzielilem jedynie moim zdaniem z ktorym nie kazdy musi sie zgadzac. 9.03.2010r. 19:59 chociaz tak jak pisalem (choc nie mam pewnosci), ze moze lepiej byloby uzyc slowa 'zapieprzac', ale 'pelna kurwa' imo lepiej oddaje to, co chcial alwis powiedziec ;) 9.03.2010r. 19:57 attacker -nie bądź taki pruderyjny:) Trochę pikantnych dodatków nie zaszkodzi - od czasu do czasu. BO trzeba czasem "popieprzyć", tak jak w kuchni, co by nadać bardziej wyrazisty smak:) 9.03.2010r. 19:56 akurat w zdaniu,w ktorym zostal owy wulgaryzm uzyty pokazuje on dobitnie o co Daniemu chodzilo.
i chyba przemawia to do wszystkich zwiazanych ze sportem :) terror czekam cierpliwie, dzieki 9.03.2010r. 19:55 w hiszpanskiej prasie jakos nie maja problemow z dokladnym cytowaniem wypowiedzi
zadnego kropkowania, gwiazdkowania :p 9.03.2010r. 19:54 ![]() Attacker, ale jak pisal creus, "a toda hostia" to jest wulgaryzm, wiec trzeba go przetlumaczyc odpowiednio:) 9.03.2010r. 19:54 po pierwsze dajcie spokoj Lujanowi, bo to ja tlumaczylem to zdanie :)
jestem jak widac od wulgaryzmow ;] 9.03.2010r. 19:53 ale czego Wy sie czepiacie Lujana? Prztlumaczyl tak jak uznal za stosowne i jak chcial. Jak sie komus nie podoba to niech wezmie sie sam do roboty i zacznie pisac zamiast marudzic.
Attacker jeden wulgaryzm w tekscie czyni mniej szkody niz ich dzisiatki padajace w komentarzach. 9.03.2010r. 19:53 to słabo Ci idzie czytanie BO skoro nie zauważyłeś takich newsów na przestrzeni tylu lat skoro tylko w ciągu ostatniego roku to bodaj 3 taki po wypowiedzi Di Stefano, Del Nido i teraz Daniego. 9.03.2010r. 19:51 piotrek prosze Cie o chwile cierpliwosci. Zapewniem, ze Twoj klopot z wrzucaniem niusów zostal dostrzezony i zapewne cos sie na to zaradzi. A wtedy polapiesz sie co i jak :) 9.03.2010r. 19:49 na jakiej podstawie została w ten sposób przetłumaczona ta wypowiedz?
komcie komciami ale na BO nie widzialem jeszcze wulgaryzmow w newsach od jakichs 9 lat. nie wiem czy warto zrywac z tradycja i poziomem. 9.03.2010r. 19:48 no w sumie racja bo ostatnio i mi sie to przytrafilo.
wiec rozumiem ze jakis przeplyw informacji miedzy wami jest, ktory pozwoli na unikniecie takich sytuacji? 9.03.2010r. 19:44 mam pomysł aby na trybunie Grandstand pojawił się napis "na pełnej kurwie", oczywiście po hiszpańsku :) Pięknie by pasował do "Mes que..." po przeciwległej stronie ! 9.03.2010r. 19:44 Piotrek - dobrze by było, gdybyś przed tłumaczeniem newsa podbił do jakiegoś redaktora i poprosił go o rezerwację. :)
Bo po co robić dwa razy tą samą robotę? ;> 9.03.2010r. 18:08 Ostrzeliwanie bramki z za lini pola karnego, tzn granie akcji na strzał z dystansu jest w wykonaniu Barcy dość rzadkie.
W meczu o superpuchar Hiszpanii w Bilbao, w pierwszej połowie kilkakrotnie celnie i groźnie strzelaliśmy na bramkę z dużej odlagłości, ale to był wyjątek od reguły. Tak jak niesłusznie skądinad uznane Yayazo w pierwszym sezonie Toure u nas w meczu z Bilbao 9.03.2010r. 17:48 pierdolniecie = gol po prostu, tak? ;)
bo tu seydou nie zawodzil, dopoki nie musial wyjechac na pna, gdzie tez pod wzgledem skutecznosci blyszczal, a pozniej przyszla kontuzja... 9.03.2010r. 17:48 Podtytuł bardzo trafny:P
Na pełnej kurwie graliśmy od wynika 1:2 i czerw dla Zlatana i to przyniosło "ograniczony" efekt. 9.03.2010r. 17:47 Kbones a mecz z Żółtą Łodzią Podwodną w maju, kiedy było 3:3, albo mecz rewanżowy z Bayernem rok temu. 9.03.2010r. 17:43 a ile Keita zaliczyl u nas pierdolniec w stylu tych z Sevilli?
bo obawiam sie ze ani jednego :/ 9.03.2010r. 17:34 moze wejdzie na koncowke i wykonczy podmeczone nietoperki jakims pierdolnieciem czy wlasnie wejsciem z 2 linii. :) 9.03.2010r. 17:25 brakuje mi Keitee i tych jego genialnych wejsc, oj tak
Iniesta niech troche odpocznie, a za niego Seydou kiedy on wraca? 9.03.2010r. 17:14 tak jak z bayernem rok temu.
co stoi na przeszkodzie zeby klepnac taki stuttgart 4-0 do przerwy? ibra i henry (uprzedzam nastepne komcie) 9.03.2010r. 17:09 no, tak czytam i moze jednak 'zapieprzac' byloby lepsze. tak jak u nas, niby jakis mocny wulgaryzm to nie jest, ale w pewnych sytuacjach (np. w rozmowie z wykladowca ;)) tego slowa sie nie uzyje
slowo sie rzeklo. trzeba grac na pelnej k... szybkosci :p 9.03.2010r. 17:08 to jest wlasnie to o czym mowilem nieraz. nie gramy przede wszystkim z taka werwa jak rok temu. z piana na ustach trzeba wychodzic na boisko i z zamiarem rozszarpania rywala. caly czas wywierac presje, duzo ruchu, pomocnicy czesciej powinni wchodzic w pole karne z drugiej linii i jazda! i musi robic to caly zespol na czele z ibrahimoviciem i yaya, ktorzy ostatnio umieraja a nie zyja. 9.03.2010r. 16:45 ![]() E tam nie znacie się :)
Według (!) google tłumacz zdanie "Si no jugamos a toda hostia, no ganamos" oznacza: jeśli nie odgrywał przyjmującego, nie wygrać wszystko jasne. 9.03.2010r. 16:44 ewentualnie, bo jest to wulgarzyzm, moznaby powiedziec: jesli nie zapierdalamy/ zapieprzamy, to... 9.03.2010r. 16:41 ale johny23
bo na sportach, markach, asach jest wlasnie tylko 'a toda pastilla' a na entorno dodatkowo: a toda hostia zobacz link :P 9.03.2010r. 16:39 ![]() Tak nie powiedzial, no przynajmniej ja bym tak tego nie przetlumaczyl, powiedzial, "Si no jugamos a toda pastilla" - Jesli nie gramy na maksa. Na "pelnej kurwie" to chyba troche za duzo:) 9.03.2010r. 16:35 cieszy mnie, ze spadek formy to nie problemy fizyczne (owszem kontuzje byly, ale nie czlapiemy po boisku), a mentalny
w almerii grajac w 10 wygladali bardzo swiezo 9.03.2010r. 16:34 serio tak powiedzial?:D faktem jest ze jesli oczekiwalbym od kogos takiej wypowiedzi to wlasnie od Daniego, ewentualnie w zeszlym sezonie Etoo (ale on to juz historia, czego czesc userow niestety nie potrafi zrozumiec)
jesli nie graja na pelnej kurwie, to kurwa, niech zaczna na tej pelnej kurwie grac:P i znowu wszyscy beda mogli tylko ogladac nasze plecy, bo potencjalu nam nie brakuje, a w Europie wyglada na to, ze nie ma tak silnej konkurencji jak w zeszlym sezonie (Chelsea jakas taka nie taka, MU bez wyrazu, Inter pokazal w grupie co jest wart, Realu sie nie boje, Milan - nie sadze) w tym momencie to przejdzmy Stuttgart a jesli chodzi o losowanie to najbardziej nie chcialbym chyba Porto i Bordeaux:) bo to sa dwie fajne, nieobliczalne w tym sezonie druzyny 9.03.2010r. 16:31 Dani ma coś czego nie da się kupić, ogromne serducho do gry w kolorach blaugrana 9.03.2010r. 16:26 Dani dosłownie tak powiedział? :D Uwielbiam tego dzika, ma serce do grania :) Niech tylko przestanie symulować bo czasem przegina łobuz jeden 9.03.2010r. 16:23 ![]() oooo prze koles xD „Jeżeli nie gramy na pełnej kurwie, to nie wygrywamy” - zauważył.
ale tak na powaznie to madra wypowiedz 9.03.2010r. 16:19 ![]() "Nie można ich porównywać, gdyż patrząc na statystyki, obecny jest lepszy od poprzedniego. Musimy skoncentrować się na trwających rozgrywkach i unikać porównań" - nie licząc CdR chyba :)
Nawet ciekawy wywiad. Chyba dlatego, że z Danim ;) |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||