|
Almeria - Barcelona 2:2. Misia w kuchni ciąg dalszy 7.03.2010r. 10:42 autor: gelex O ile tydzień temu wybudzony z zimowego snu miś zadowolił się puszką z etykietą „Malaga”, o tyle wczoraj po zapoznaniu się z serią programów kulinarnych, na łamach których roztoczono przed nim wizję wspaniałych dań, postanowił, że coś upichci.
I tak oto miś nabrał ochoty na pieczeń z Almerii. Nim zabrał się do pracy rozejrzał się szybciutko w ramach rekonesansu, co by mieć pewność, że posiada wszystkie składniki. Sprawiając wrażenie, że do oceny sytuacji wystarczy mu jedynie rzut okiem po nieco bezładnej jeszcze kuchni, zakasał rękawy, przyodział fartuszek i… z zażenowaniem stwierdził, że nie do końca wie jak do pieczeni ma się zabrać. Oto bowiem leżał przed nim porządny kawał mięsa, którego oprawienie w normalnych warunkach nie sprawiłoby mu większego problemu, a tym czasem chcąc by danie nie tylko smak miało, ale i wygląd równie apetyczny, miś czuł się nieco tym wszystkim przytłoczony. Nic to jednak dla naszego bohatera, który zbierać długo w sobie się nie musiał i chwycił nóż, zabierając się tym samym do krojenia. Pastwiąc się nad obiektem swej niepohamowanej kulinarnej złości, nie spostrzegł nawet, kiedy mało przemyślanym ruchem upuścił sobie nieco swej intensywnie czerwonej krwi. Nie zrażając się tym faktem, po opatrzeniu rany, miś nabrał rozpędu, tnąc mięso z przekonaniem i zażartością tak mu znamiennymi. Już po chwili zapalczywych ruchów ostrzem noża, odłożył na bok narzędzie swej walki z kawałkiem mięsa, otarł łapy o uwalany nieco fartuszek, po czym na jego pysku zagościł pierwszy tego wieczora uśmiech zadowolenia. Pierwszy etap prac skończony. Teraz pora dokończyć dzieła przyprawiając pieczeń, tak by smak był jak najbardziej możliwie zbliżony do zamierzonego. Jednak, gdy sięgał po sól, czyli przyprawę dla kucharza tak podstawową, wykonał ruch tak gwałtowny, że pojemnik miast zagościć w jego łapie po mocnym uścisku, wylądował na podłodze przyprawiając tym samym misia w wielkie zakłopotanie. Wszak to jedyny pojemnik z solą jaki posiadał w swej kuchni. Patrząc przez dłuższą chwilę na kupkę białych kryształków spoczywających na podłodze, miś westchnął, burknął coś pod nosem, po czym jednym ruchem zgarnął wszystko na metalową szufelkę. Oczyściwszy sól z resztek kurzu, przesypał ją do nowego pojemniczka i kiedy wydawało się, że sytuacja jest do opanowania, miś rozmyślnie wypuścił szufelkę z łapy, nie mając świadomości, że ta zmierza w stronę jego stopy. Po chwili rozległ się jęk nad wyraz przejmujący, oto bowiem miś już po raz drugi tego wieczora upuszcza sobie krwi. I kiedy na misiowe usta cisnęły się słowa, których nijak przytoczyć tu nie można, ten postanowił się w sobie zebrać i dokończyć dzieła, które zapoczątkował, choćby musiał w ferworze tej walki zostawić członki ciała. Chwycił wszystko co miał pod ręką, obsypał tym pieczeń, polał olejem, zwinął w aluminiową szeleszczącą folię, po czym pewnym ruchem wrzucił do rozgrzanego piekarnika. Uff. Miś zdjął fartuch, jakby nigdy więcej nie chciał go oglądać, cisnął go w kąt, po czym zsunął się na fotel w oczekiwaniu na efekt swych kulinarnych zakusów. Kiedy po kuchni rozległ się dźwięk oznajmiający, że pieczenie dobiegło końca, miś jakby bezwiednie podniósł się z fotela, udał się w kierunku piekarnika, po czym dobył z niego blachę z obiektem swych wysiłków. Jednym ruchem odarł go z folii, po czym nieco wykrzywił swój pysk, co było reakcją na dziwny, zaskakujący niekoniecznie pozytywnie, zapach. Mimo to miś rzucił pieczeń na talerz, chwycił sztućce, jakby chcąc zachować tę odrobinę godności i zabrał się do konsumowania, mrucząc coś pod kipiącym z niezadowolenia nosem. Mimo to świadom wysiłku jaki włożył w tę kulinarną operację, zerkając co chwila na zabandażowane łapy, żuł, jakby znęcając się nad samym sobą i z zazdrością spoglądał przez okno na podjazd sąsiada, na którym właśnie zagościł dostawca z wykwintnej chińskiej restauracji, niosąc skrzętnie opakowane, zapewne lepiej smakujące, danie. „Eh, następnym razem ja też zamówię coś na wynos”: odparł ukorzony nieco miś.
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz 50 ostatnich komentarzyJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 8.03.2010r. 08:57 Po przeczytaniu tego, co napisał pajac roncero przypomina mi się komentarz pana Zimocha :)
Z tą różnicą jednak, że wylewnego p.Zimocha słuchało się z radosnym uśmiechem, natomiast pajaca z as.com co najwyżej z uśmiechem politowania. Ten człowiek jest chory 8.03.2010r. 08:53 A nie uważasz, że ostatnio jakby nieco się wyciszył ze swoimi głupotami?
Wystarczyło 3:2 z Sevillą i ponownie zatrzymała się ziemia :) 8.03.2010r. 01:03 chinaski - jednak potrzebna jest Tobie instrukcja obsługi - jak należy interpretować określenie bez odbioru! Dobrze, a więc to oznacza koniec dyskusji! Najmocniej przepraszam, iż tak autorytatywnie o tym zdecydowałem, nie pytając Ciebie o zdanie. Jestem starszy, tak więc myślę, że mogłem sobie pozwolić na takie zuchwałe zagranie! 7.03.2010r. 23:33 7.03.2010r. 22:49 Oni się wyłącznie mobilizują na nas. Taka już przypadłość. Porażki z innymi rywalami na wyjazdach przy takim układzie tabeli to pewniaczki u buka. ;) 7.03.2010r. 22:14 ![]() i jak już się do kogoś zwracasz zadaj sobie tyle trudu i nie przekręcaj nicku 7.03.2010r. 22:03 ![]() kj28
chinasaki - bez odbioru! To chyba nie wymaga instrukcji obsługi? czym jest drugie zdanie jak nie prowokowaniem, śmieszny człowieczku? (tak, to też jest przykład prowokowania) ale zwracam honor co do jednego - terror lepiej ujął to co miałem na myśli 7.03.2010r. 21:20 siakoś nie do końca odpowiada mi zoologiczno-kulinarna forma pomeczówki. gdzie analiza, gdzie wnioski i podsumowanie? Dziwne to jakieś... 7.03.2010r. 21:18 ![]() Mam prośbe !! Poszukuje meczów Barcy z sezonu 05-06 !! Czy mógłby ktos mi pomóc prosze napisać w komentarzach:) Przepraszam ze nie na temat:) 7.03.2010r. 19:57 Liga hiszpańska, kurde.
Xerez leje na wyjeździe Malagę 4-2, Mariolka -fakt że u siebie- leje Sporting 3-0... kurde na mecz z nami to chyba im rodziny wieszają związane w pęczek nad klatką z rekinami.. 7.03.2010r. 19:03 chinasaki - licz na siebie! Poza tym, nie czuję się w obowiązku, aby pomagać Tobie w nadrobieniu zaległości. Jak była ku temu okazja, to nie pytałeś, a wręcz byłeś odporny na pewne sugestie - czyt. wiedzę. Teraz musztarda po obiedzie. Nie mam czasu.
"prowokacje" - faktycznie, nie mam nic lepszego do roboty. P.S. "co to znaczy rzeczowa argumentacja" - zaliczam jako pytanie retoryczne - bez wątpienia(?) wiesz "czym to się je"! 7.03.2010r. 18:47 ![]() to że czytam dużo to fakt, ale trafiłeś kulą w płot - browna w ręce nie miałem. powiedz mi, po co te twoje prowokacje? liczę że pokażesz mi co to znaczy rzeczowa argumentacja. 7.03.2010r. 18:34 dobra, koniec tych semantycznych wynaturzeń. Peace :) Trzeba zająć się sprawami dnia codziennego! Proza życia, jutro poniedziałek a więc praca i tego typu pierdoły;) 7.03.2010r. 18:33 ![]() przeciez podpisalem ze to twoje slowa.... sam wczesniej,doslownie kilka postow nizej tez innych cytowales ;>
7.03.2010r. 18:30 suprise - nie wiem po czym wnosisz, ale nieważne! Jeśli wiesz, to jakim cudem mówisz o "przyszłych faktach". Faktem nie może być zdarzenie przyszłe, zgodnie z definicją, którą oboje znamy - zgodnie z Twoim zapewnieniem. Nie myl warunku, zdarzenia przyszłego i pewnego ( KC ) z faktem . 7.03.2010r. 18:26 Wiem co to jest fakt i ciesze sie ze Ty tez. Szkoda, ze nie zrozumiales wypowiedzi. 7.03.2010r. 18:25 modernizator - mógłbyś nie wykorzystywać moich autorskich tekstów, do swoich prywatnych spraw:) 7.03.2010r. 18:23 ![]() Jestem userem ze starszym stażem, niż połowa posiadaczy ostatnio zdobytych avatarów.
kj28 wlasnie, ciekawa kwestia. Ostatnio ktos mnie pytal kiedy zarejestrowalem sie na BO. Czy jest mozliwosc sprawdzenia daty rejestracji na tej stronie jak tez na poprzedniej jej wersji ? 7.03.2010r. 18:23 suprise - "przyszlych" faktach.
Fakt w znaczeniu potocznym, to zdarzenie które miało miejsce w określonym miejscu i czasie. :) 7.03.2010r. 18:15 Niedziela 07 Marca 2010 18:03
kj28 ty za to piszesz za dużo i niepotrzebnie. doceniam fakt że uznałeś mnie za godnego kompana dyskusji w której zwycięstwo pozwoliło by ci sie piąć w BO-hierarchii, ale mnie ona nie interesuje i nie mam zamiaru ciągnąć dalej tej bezsensownej dysputy. gratulacje, wygrałeś. Czy piszę za dużo i niepotrzebnie? Trudno mi ocenić. Rozumiem, że dla Ciebie kilka zdać, to ilość zatrważająca, która z pewnością przerasta Twoje możliwości czytania ze zrozumieniem. Mi pisanie przychodzi równie łatwo jak Tobie niczym nie uzasadniona krytyka, tego co inni "spłodzili" na tej stronie! Co do mojego wspinania w jakiejś tajemniczej hierarchii BO, to trafiłeś kulą w płot. Jestem userem ze starszym stażem, niż połowa posiadaczy ostatnio zdobytych avatarów. "Czytasz" za dużo Browna, dlatego wszędzie widzisz spisek! 7.03.2010r. 18:15 w tamtym roku bylo ostre cisnienie na manity i agresja od pierwszej minuty. powrocmy do tego, a bedzie dobrze. obiecuje:) wszystko tkwi w glowie i psychice. z tym musimy sie uporac najbardziej.
chociaz jak slysze titiego, ze czuje sie ociezaly i nie zasluguje na gre oraz znajac problemy mentalne ibry nie wyglada to za rozowo z ta zmiana podejscia. szwed jak juz raz sie sfrustruje to juz mozna zapomniec o jego dobrej grze. z eto'o byl ten plus, ze dawal niesamowita energie tej druzynie i wlasnie tego mi najbardziej brakuje teraz w pepteamie. te jego usmieszki, malutkie czarne oczka, lapanie sie za glowe po niewykorzystanych setkach, zapieprzanie, salutowanie z titim. to bylo to! wydawalo sie, ze byl takim emcjonalnym motorem napedowym. zyl na boisku, dzieki niemu zyla tez cala druzyna. a ibra wyglada jakby mial umierac. sam wpadlem w pulapke porownywania samu do zlatana, choc sam przed tym przestrzegalem, ale bardziej chodzilo mi o kwestie mentalne niz sportowe. wezmy sie w garsc! 7.03.2010r. 18:09 barca4ever-do wszystkiego mozna dorobic ideologie. Juz teraz szuka sie, mimo ze jest klarowna sytuacjka, ze nie idzie tak jak powinno przez...odpadniecie z pucharu króla. Ktos z boku by stwierdzil ze to takie pieprzenie farmazonów i cos w tym jest. Nasza forme dotychczasowa kładzie sie na karb tych "nieszczesnych" mikrocyklów i za kazdym razem jest to podstawowy argument.
Co do tego na czym powinnismy sie skupic-nie wiem ale jak zaczynam miec wątpoliwosci czy ten potencjal gwarantuje (bardzo zasadnicze słowo) nam mozliwosc zdobycia obu trofeów. teoretycznie jak najbardziej ale patrząc chłodnym i analitycznym okiem, jesli niektórzy nie ogarna sie natychmiastowo mam grube wątpliwości. Wiara to jedno ale logika zupelnie co innego. Na dzis dzien jestesmy jeszcze w zajebiaszczej sytuacji ale czekam na przesłanki które zaczna byc udokomentowane tez odpowiedną dyspozycja do jakiej wszyscy jestesmy przyzwyczajeni. 7.03.2010r. 18:06 kj28, rozumiem ze Barca zalezy tylko od siebie, (w domysle: jesli wszystko wygramy to majstra zdobedziemy). To nie jest gdybanie tylko opieranie sie na "przyszlych" faktach. 7.03.2010r. 18:05 Ja pier... nie potrzebnie się denerwuję :) Pogadamy za tydzień, dwa ..., które przewidywania były bliższe, choć to i tak o niczym nie świadczy. W piłce ktoś wygrywa, a inny przegrywa, tak więc komuś coś pewnie "wejdzie" i potem będzie zgrywał cwaniaka. 7.03.2010r. 18:03 ![]() kj28 ty za to piszesz za dużo i niepotrzebnie. doceniam fakt że uznałeś mnie za godnego kompana dyskusji w której zwycięstwo pozwoliło by ci sie piąć w BO-hierarchii, ale mnie ona nie interesuje i nie mam zamiaru ciągnąć dalej tej bezsensownej dysputy. gratulacje, wygrałeś. 7.03.2010r. 18:00 Niedziela 07 Marca 2010 17:52
Zaden tam fakt. Zwyciestwo nie zalezy od jednego klubu. Jak Barca trafi na zyciowke Sevilli to tez nie bedzie zalezalo tylko od niej. Takich czynnikow jest cala masa, lacznie z meczem w Madrycie. Jak ktos mi powie ze w meczu z Realem Barca zalezy TYLKO od siebie, to... no wlasnie nic, bo szkoda dalej gadac:-) suprise No chłopie, co Ty w szafie śpisz ? Jak Barca trafi ... itp. pierdoły ! To jest gdybanie tylko i wyłącznie gdybanie, wróżenie andrzejkowe! To że Barca nie musi liczyć na innych wyniki, tylko pilnować swoich nawet w meczu z realem, to jest zależność od nas samych czy ułożenia Marsa w tym kwartale! Tylko o to chodzi, a nie gdybamy czy jest to poziom realności bliższy SF czy już nie wiem co .. 7.03.2010r. 18:00 Pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, który być może umknął oczom widza. Terminarz na tą kolejkę i następną. W środę były mecze międzypaństwowe. Dlaczego Barcelona nie mogła rozgrywać swojego meczu ligowego dzisiaj? Przecież my nie gramy w najbliższym tygodniu w Champions League. Real co innego, w środę ma potyczkę z Lyonem, a więc naturalnym było, że zagrają w sobotę by mieć dłuższy okres czasu na regenerację sił. Paradoks polega na tym, że władze ligi nie pomyślały o tym w naszym przypadku (celowość działania?). Za tydzień obydwie drużyny grają w... niedzielę. A przecież później my mamy mecz z VfB.
Także: mecze towarzyskie - Almeria (3 dni przerwy). Almeria - Valencia (aż 8, po co?). Valencia - VfB - znów tylko 3. Czy to przypadek? Powątpiewam. Nie chcę absolutnie powyższymi wnioskami usprawiedliwiać naszych zawodników i ich wczorajszej, słabszej gry, ale wydaje mi się, że jest coś nie w porządku. Chyba można było ułożyć to bardziej sprawiedliwie. 7.03.2010r. 17:59 czy jest na sali jakis admin i jesli tak to czy moglby wrzucic newsa ktorego wlasnie skonczylem? 7.03.2010r. 17:56 nie bedzie powtarzany do konca sezonu, jezeli okaze sie, ze przed meczem z realem mamy wiecej niz trzy punkty straty.
wlasnie to jest u nas najgorsze. przychodza ciezkie chwile i bardzo trudno przychodzi podniesienie sie nam. co prawda nie mamy idealnych perspektyw, ale caly czas to od nas wszystko zalezy. na wyjezdzie wygralismy z sevilla, mimo ze ibra tez wtedy przeszedl obok meczu. nie musimy sie jeszcze na nikogo ogladac. jezeli jednak zaczniemy, bo nie daj bog real ucieknie to bedzie bardzo zle swiadczylo o pepie i zacznie sie rozliczanie. narazie jednak poczekajmy i zyczmy sobie jak najlepiej. nie wracajmy juz do eto'o, ibra potrzebuje wsparcia, jeszcze moze nas wniesc na piedestal. jezeli jednak to sie nie uda wtedy zrobmy pojazd na ten transfer:) nie dzielmy skory na niedzwiedziu. ja wierze, ze majster bedzie u nas, choc mam obawy naprawde wielkie, ale nie zwiazane z aspektem sportowym, tylko mentalnym. 7.03.2010r. 17:56 śmierdzi mi tu jakąś asekuracją, czy co? Defetyzm roznosi się w powietrzu, albo jaki ch... Tylko nie chcę słyszeć słowa realista odmienianego na wszystkie możliwe sposoby ! 7.03.2010r. 17:54 ![]() argument odpuszczania ligi przy takiej samej zdobyczy punktowej, na tym etapie sezonu, jest nie na miejscu :) 7.03.2010r. 17:52 Zaden tam fakt. Zwyciestwo nie zalezy od jednego klubu. Jak Barca trafi na zyciowke Sevilli to tez nie bedzie zalezalo tylko od niej. Takich czynnikow jest cala masa, lacznie z meczem w Madrycie. Jak ktos mi powie ze w meczu z Realem Barca zalezy TYLKO od siebie, to... no wlasnie nic, bo szkoda dalej gadac:-) 7.03.2010r. 17:52 O co wam chodzi ? Nie jest super, ale chyba lepiej, że mamy równą liczbę punktów, oraz póki co lepszy bilans spotkań bezpośrednich, niż np. 4 pkt. w plecy! 7.03.2010r. 17:51 venom, jakimi mikrocyklami? pilkarze trenują juz luzniej od jakiegos czasu i pod wzgledem fizycznym z dnia na dzien czują sie lepiej
przed nami 25 kolejka, a ty chcesz odpuszczac lige? rozumiem, ze nie mamy powodow do radosci, ale do takiego pieprzenia tym bardziej 7.03.2010r. 17:50 suprise - pierdolenie, niepierdolenie taki jest fakt, że wszystko w naszych rękach i trzeba to wykorzystać ! 7.03.2010r. 17:49 Real tez jest zalezy od siebie. To w koncu od kogo zalezy Mistrzostwo? Takie pierd***nie 7.03.2010r. 17:48 ![]() Polak madry po szkodzie.
Nagle sie okazuje ze kazdy chcial Ville a Ibra byl be jak ktos ma amnezje to przypaminam telenowele; zobacz link Szwed jest z nami i nie ma co gdybac co by bylo gdyby zamiast niego przyszedl Villa czy zostal Eto bo tego sie nie dowiemy. Natomiast nie zgadzam sie z venomem odnosnie priorytetow na ten sezon. Barcelone stac na rowna gre na obu frontach co udowodniala nie raz (daleko szukac nie trzeba). Real jest druzyna na tyle niprzewidywalna, ze tak jak mnie nie zdziwila jego wczorajsza wygrana tak samo nie zdziwil by mnie ich remis za tydzien ze sportingiem. Mimo ze nikt nie spodziewal sie hiszpanskiej inkw... ze nikt nie spodziewal sie takiego obrou spraw w tej kolejce, to sie niestety zdarza w tym przewrotnym sporcie i trzeba z optymizmem patrzec w przyszlosc 7.03.2010r. 17:47 wilson44 - widzę że lubisz dramatyczne "hepi-endy":) Prawda jest taka, iż przy równej liczbie pkt.
i remisie u mierd mamy majstra. Kolejny dowód na zależność od samych siebie :) Widzę już bramkę ( kolejną złotą Wampira ) w 94 minucie na 1-1 i ten "pomruk" ciszy na SB:) 7.03.2010r. 17:47 tylko wilson jezeli nie rozwiążemy problemów, ktore doskwierają nam już od jakiegoś czasu, to stwierdzenie ''jestesmy zalezni od siebie'' nie napawa optymizmem, niestety
bez ibry, bądź titiego w formie będzie ciężko, bardzo ciężko 7.03.2010r. 17:46 ale ten slogan powtarzany bedzie do konca sezonu. bo niby na kim mamy polegac?
potencjał tez ma Atletico szkoda ze tylko na nas;) najgorsze dopiero przed nami-taka jest prawda. i trzeba sie ogarnac juz teraz, bo tłumaczenie tego mikrocyklami bedzie tylko czczym gadaniem jesli w tym sezonie nic nie ugramy. a wtedy czy chcemy czy nie na tronie usiądzie "uwielbiany" tu wszem i wobec jaśnie Sandro. 7.03.2010r. 17:43 prawda jest taka, ze nawet jak do meczu z realem bedziemy mieli trzy punkty straty do mierd to dalej jestesmy zalezni od siebie. 7.03.2010r. 17:42 venom - jeśli dobrze rozumiem wilsona44 to on ma rację mówiąc "zależymy od siebie". To jest prawda, nie żadna objawiona , ale jest:) Musimy zdobyć więcej punktów od realu i tyle, albo aż tyle. Gdyby np. real miał dwa punkty przewagi, to musielibyśmy liczyć na ich potknięcie przy naszej bezbłędnej grze, więc pojawia się czynnik, na który nie mamy wpływu. Chyba, że damy im coś co wywoła rozwolnienie na dwa miesiące:)
W chwili obecnej tylko od nas zależy kto będzie majstrem, co nie zmienia faktu ( odpukać ), iż za tydzień sytuacja diametralnie może się zmienić na naszą niekorzyść. Nie jest to sytuacja wymarzona, acz można to było przewidzieć - że będzie trudniej bronić niż zdobywać. 7.03.2010r. 17:36 spokojnie venom. krytyka sie nalezy, ale mamy kurwa potencjal, dlatego z kazdym meczem trzeba wierzyc, ze ostro ruszymy. nie gadajmy wiec o odpuszczeniu ligi, bo to jest bezsensowne i glupie. nie badzimy cipkami. za miecze i kurwa do walki. zreszta odpadniecie z jednego pucharu jak mowil pep, negatywnie tez wplywa na postawe w pozostalych rozgrywkach w naszym przypadku. w madrycie jest z gola inaczej. tam porazka jeszcze bardziej ich motywuje. nas motywuja zwyciestwa i utrzymawanie dobrej passy.
dlatego tez min. bardzo zle odebralem porazke w CDR, bo taki cios pokazal nie tylko rywalom, ale i samym zawdonikom, ze przegrana jest mozliwa i to nie jest takie straszne. sa jeszcze pozostale fronty. 7.03.2010r. 17:29 chinaski - dalej "popisujesz" się argumentami typu "po prostu słabe porównanie" ! Ponadto osobiste wycieczki daruj sobie, a jakiej argumentacji się spodziewam to dość jasno napisałem - jak krowie na rowie! Poza tym, nie pytaj mnie, dlaczego Ty tak uważasz a nie inaczej. Trochę to niepoważne, a sądząc po Twoich prawdach objawionych wnoszę, iż jesteś dojrzałym krytykiem ;) 7.03.2010r. 17:27 wilson-gadanie. cały czas zalezymy od siebie. co ciekawe, to my a nie Real zaczynamy nieradzic sobie z presja. Dywagowanie teraz ze nam starczy remis-owszem-nie starczy majac w perspektywie wyjazdy z Sevilla,Villarealem czy derby z espanyolem. Bedzie cholernie ciezko obronic majstra i co cikawe robimy wszystko co w naszej mocy ale Real robi jeszcze wiecej. Nie wnikam w szczegóły co na to wplywa-jakośc graczy,długośc ławki,na to przyjdzie jeszcze czas. Ja osobiscie skupilbym sie na LM z prozaicznej przyczyny- w lidze tak rozpedzony Real bedzie zatrzymac ciezko. Nawet jak z nimi wygramy to oni watpliwe by z kims jeszcze pogubili w tej lidze punkty. Po prostu nie widze teraz na nich bata (oczywiscie duzo moze sie jeszcze zdarzyc ale...) 7.03.2010r. 17:24 ![]() Popieram grzecho. W letnim okienku bardziej liczyłem na transfer Villi niż Ibry. David bardziej pasowałby do nas, zastąpiłby godnie Eto'o w roli typowego egzekutora i nie tylko.
Nie mówię również, że Zlatan jest zawodnikiem słabym, bo jest zawodnikiem klasy światowej, graczem ze świetną techniką. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego "dołka" formy jak najszybciej, gdyż w tej części sezonu jest nam potrzebna "najlepsza forma" jaką znamy Ibry ;) 7.03.2010r. 17:21 juz sporo ostrych slow zostalo walanych na naszych zawodnikow i pepa. dostalo sie nawet messiemu(wiadomo od kogo). jednak caly czas jestesmy zalezni od siebie. jezeli teraz bedziemy szli krok w krok z realem wystarczy nam remis na bernabeu. poczekajmy jeszcze z ta napinka na nieudane transfery.
na razie notowania sandro r. prawdopodobnie mocno pojda w gore:) 7.03.2010r. 17:09 ![]() po prostu słabe porównanie, nie wiem jakiej argumentacji się spodziewasz mistrzu ciętej riposty 7.03.2010r. 17:07 Wczorajszy mecz uświadomił większości to co wiedziałem(niestety) przed transferem Ibry. On się nie nadaję do naszego stylu gry, a wsłabej formie to już katastrofa.
Jestem bardzo ciekawy jak zagramy z Valencią bez Szweda. Jak nie wygramy z nietoperzami to właściwie żegnamy się z mistrzostwem, więc stawka tego meczu jest ogromna. Licze, że zespół zareaguje i po meczu na BO zobaczę tytuł:"Odpowiedź godna mistrzów" 7.03.2010r. 16:45 ![]() gelex
absolutnie nie posądzałbym cię o kiepskie felietony ale daj już spokój z tym misiem, słabiutkie to 7.03.2010r. 16:44 ![]() Po tym jak ostatnio spisuję się Barcelona i Real, to ekipa z Madrytu wyrasta na faworyta ligi. Wspaniała seria już siedmiu kolejnych zwycięstw i do tego bardzo przekonywujących, podczas gdy u nas niestety z formą różnie.
Niestety nie sprawdza się najlepiej Ibra, a mi ... osobiście brakuje Eto'o. Szwed potrafi błysnąć techniką, znakomitym zagraniem - lecz nie jest typowym egzekutorem. Kameruńczyk był stworzony da Barcy. Zespołu który wymienia masę podań, wspaniale utrzymuję się przy piłce, no i posyła piłkę do Eto'o, który po jednym, dwóch kontaktach z piłką uderza na bramkę. Teraz za dużo jest kombinacji, a w najważniejszych momentach Ibra jest gdzieś obok akcji, np: na skrzydle i o górne piłki, walczy Messi. Problemem Barcy poza niedostosowaniem się Ibry, jest straszna obniżka formy Henry'ego. W zeszłym sezonie atak mieliśmy magiczny. Henry - Eto'o - Messi, jak jeden maił słabszy dzień, błyszczeli pozostali, no i strzelali dużo goli. Dobrze, że wypłynął w tym sezonie Pedro, ale do Henry'ego w formie sporo mu jeszcze brakuję... Mimo wszystko mam nadzieję, że to Barca wygra ligę. 7.03.2010r. 16:34 ![]() Gorzej jak rozwscieczony Grizzlie przeksztalci sie w potulnego i przyjacielskiego misia Yogi:) 7.03.2010r. 16:24 W następnym odcinku, misiu niezrażony ostatnimi porażkami, postanowi zapolować na coś większego i - warto dodać - rozniesie się na strzępy.
Następnie uda się do innego lasu, by do końca zaspokoić swój apetyt. 7.03.2010r. 16:21 dylemat bedzie tylko czy pod towarowy,osobowy czy posmieszny. i tu własnie te rozwazania będą pełne emocji niz sam efekt dokonania tego czynu przez misia. no ale nie dzielmy jeszcze skóry na zywym póki co niedźwiedziu;) 7.03.2010r. 16:11 Gelex-co do tekstu-horror bedzie przeczytać co sobie zrobi mis po naszej ewentualnej (mam nadzieje ze niedoszłej) porażce;) 7.03.2010r. 16:01 własnie ciekawe porównanie zapodał mi mój znajomek porównując pozyskanie Zlanana i jego sytuacji u nas tożsamymi z Kaką w Realu. Niby strzela,niby asystuje,ale głownie przez niego akcje są monotonne ,czytelne, schematyczne i go gorsze dośc wolne. Obiektywna uwaga kibica który stoi gdzies na uboczu:) 7.03.2010r. 15:44 Zlatan poza wymienionymi miał dokonywac cudów. I chyba tu jest pies pogrzebany. Chyba za duzo liczylismy i dlatego robi sie "problem Ibry" Tu jest ważna sprawa czasowa-o ile Czyga moze i dwa sezony sobie posiedziec na lawie i sie aklimatyzowac, Zlatan na taki komfort nie moze sobie pozwolic. To inteligentny gracz i zdaje sobie sprawe ze zawodzi (noo,nie do konca spelnia pokladane w nim nadzieje) stąd frustracja. Ktos napisal co moze zrobic skoro nie ma podan-ale pytanie sie rodzi dlaczego ich nie otrzymuje?
kj28-ale ja nie pisze o ekstremach tylko o podstawowych założeniach taktycznych przedmeczowych i obowiązkach na boisku. Przykładowo-jesli taki Puyol bedzie nalezycie wywiązywavc sioe z zadan w destrukcji to spokojnie moge przymknąc oko ze nie robi tego co Alves w ofensywie, Ale jesli i w tym elemencie cos ekstra od siebie dorzuci bede rad. Reasumując-niech kazdy robi co do niego należy nie bedzie problemu. 7.03.2010r. 15:38 Thejajko :) - i okey! Co do tej pary nie zabierałem głosu, odnosiłem się do pomysłu miśka84! No i wszytko jasne :) 7.03.2010r. 15:36 ![]() kj28 i z tego co widać większość tutaj zgadza się z Tobą co do formy obu panów
i racja, Carles nie popełniał zbyt wiele błędów, ale i tak od tamtego czasu obniżył nieco loty więc czemu by nie spróbować pary Pique-Milito, skoro obaj panowie grają z naszych obrońców najrówniej w tym sezonie? o ile można grać równo, równiej albo najrówniej :P 7.03.2010r. 15:35 Pamiętam doskonale jaka była geneza sprowadzenia Zlatana. Pamiętam, jakie nam miał dać możliwości w ataku, jaką wymienność pozycji.
Dlatego czas najwyższy dać trochę szans Bojanowi, który na te szanse zasłużył. Zwłaszcza w obliczu, nie oszukujmy się, słabej gry Zlatana. Broniłem go, bo widziałem ruch i chęci. W ostatnim meczu tego ruchu praktycznie nie było. A strzały lądowały w trybunach. 7.03.2010r. 15:35 venom - ja nie mówię o tym kto do czego jest przypisywany, tylko że Puyol rozegrał pod nieobecność Alvesa kilka spotkań na prawej. Było gołym okiem widać, że to nie to samo, szczególnie jeśli oceniamy jego poczynania w ofensywie. Dlatego ocena Puyola, w oparciu o ostatnie wyczyny może być nieco zafałszowana. 7.03.2010r. 15:30 TheEgg - raptem 3 miesiące i od tamtej pory wielu dramatów Puyol nie spłodził, co innym się jednak częściej zdarzyło. Ludzie, mi chodzi o to, iż Marquez po tym co ostatnio pokazał, nie powinien zastąpić Carlesa . 7.03.2010r. 15:30 kj28-Rafa tez zasadniczo nie jest przypisywany tylko i wyłącznie do stałej pozycji. Alr ti nie zmiania postaci rzeczy ze i jego mozna smiało zaliczyć do graczy do których mozna miec zastrzerzenia.
Ja stawiam sobie pytanie -ba twierdze ze łatwiej wymienic tych do których sie czepic nie można.(VV,Keita,Abidal i Pedro) 7.03.2010r. 15:27 mistrzu Yoda - link który wstawiłem, miał na celu jedynie wzmocnić mój argument co do pojedynku Puyol vs Marquez ! Jakbyś nie zauważył, moja polemika dotyczy tylko i wyłącznie tej pary !:) W tym sezonie Puyol miażdży Marqueza bezdyskusyjnie. Pamiętaj, że Puyol wiele meczów rozegrał nie na swojej ulubionej pozycji! Poza tym, ja miałem okazję zobaczyć go kilka razy na żywo, co zmienia zupełnie postrzeganie. Możesz spojrzeć na zawodnika kiedy gra się toczy z dala od niego itp. Wspominam o tym tylko dlatego, że zauważyłem, iż nawet jak Puyol jest spóźniony z kryciem, nie jest w stanie odciąć napastnika od piłki to wywiera presję, do końca stara się uniemożliwić oddanie strzału. Jak się spóźni nigdy nie rozkłada rąk i prawie zawsze jeszcze próbuje coś zdziałać. Jednym słowem jest walczak jakich mało i tyle :) 7.03.2010r. 15:21 Yoda-z Espanyolem strzelil z karnego- z Realem tak po prawdzie poza bramką niczym sie nie wyróżnił. A ten rok-a mamy juz marzec jego gra jest po prostu słaba. I nie licytujmy sie ze inni jak Yaya,Puyol i paru innych gra słabiej bo to nie ma nixc do rzeczy.
Zeby oceniac Zlatana nalezy wrócic do genezy po co był do nas sciagany. Miał byc anty e2 miał wnieśc powiew swierzosci. A wychodzi na to ze jest odwrotnie. Przykald banalny-która Barca bardziej sie podoba-ta finezyjna,grajaca z polotem z tamtego sezonu, czy ta dzisiejsza grajaca czytalenie i schematycznie,bazujaca raczej na geniuszu dajmy messiego czy przebłysku poszczególlnych graczy i nieefektywnej dominacji? Jaramy sie posiadaniem pilki-a ja juz kiedys pisalem, ze mam wrazenia ze taki stan rzeczy coraz bardziej odpowiada naszym przeciwnikom. 7.03.2010r. 15:14 Kj - w tym meczu Zlatan strzelił bramkę na wagę zwycięstwa.
Z Espanyolem zrobił to samo. Czy to znaczy, że w świetle jego ostatniej słabej dyspozycji, mamy nadal na niego stawiać i bezkrytycznie przyjmować jego wszelkie fanaberie? Puyol ostatnio nie gra najwspanialej. Zastąpić go może, jak już ktoś rzekł, Milito. Także para Milit-Pique jest jak najbardziej prawdopodobna w meczu z VCF. Czygra też mógłby zacząć więcej grać. Problem w tym, że wchodzimy w decydującą fazę sezonu, a on nie jest zgrany z drużyną, bo po prostu mało grał. 7.03.2010r. 15:09 Puyol naprawde słabo zagrał tylko wczoraj
Gwarancją szczelnej defensywy jest duet Puyol - Pique Zmiana na Meksykanina, którego naprawde łatwo minąć i któy jest wolniejszy od wszystkich napastników La Liga jest conajmniej ryzykowne (udowodnił to chyba mecz z Tenerife gdzie tylko szczesciu / partactwu piłkarzy rywala nie przegrywaliśmy od początku 7.03.2010r. 15:06 Marquez faktycznie zapracował sobie na zastąpienie Puyola, dobre:) Ale jaja ! misiek84, rozumiem że możesz być rozgoryczony swojakiem Tarzana, ale na Boga ogarnij się! To co Marquez zagrał choćby z VB to woła o pomstę do nieba! 7.03.2010r. 15:05 ![]() w srode w polsacie utd- milan
a w przyszłą środe z kolei Barca - Stuttgart :) bo nie wierze zeby nam olympiakos pokazali ;D 7.03.2010r. 15:01 ![]() Marquez jest mega solidnym obrońcą
w tym sezonie tego nie demonstruje natomiast Gabi wrócił po kontuzji, rozpoczął swoją grę z wysokiego C, co było już bardzo zaskakujące i teraz wciąż nie schodzi z poziomu i na dzień dzisiejszy daje więcej linii obrony niż Marquez no, może oprócz mega crossów, ale tym może się zająć wracający Gerard 7.03.2010r. 15:00 ![]() co wczoraj gral maxwell... hahaha
co mu zagrali to od razu oddawał... albo wycofywał do valdesa hahaha 7.03.2010r. 14:58 ![]() zauważcie że odkąd keita nam wypadl w meczu z atletico... idzie nam jak po grudzie.
byc moze to on jest kluczowy w tej drużynie. kiedy wraca ? toure to myslami jest juz w City. odejdzie pewnie po sezonie 7.03.2010r. 14:57 oo własnie-Czygra-chyba czas by zaczął sie spłacac czy jego okres adaptacyjny bedzie permanentny do buulu? Moze nie na Valencia ale juz na nastepne mecze bardzo chetnie,tak jak Bojana zamiast Zlatana. 7.03.2010r. 14:54 ![]() jakby Czyhra zagrał wczoraj tak jak Puyol to na BO wszyscy jechaliby po nim równo
jak źle zagra Puyol - miał pecha, słabszy dzień, etc. to jest chore. 7.03.2010r. 14:54 ![]() marquez gra ostatnio zbyt agresywnie, milito jest za niski jesli ma grac w parze z puyolem. co ciekawe czyhrynski zagral ostatnio z real valladloid (3-0). Wszedl z ławki... to było 23 stycznia :O 7.03.2010r. 14:53 przecież Marquez jest mega solidnym obrońcą
misiek84 Hi! mowimy przekrojowo czy tylko o tym sezonie? jeśli skllaniamy sie ku temu drugiemu to stawiam veto. ale Puyol jak i Zlatan pauza niepodważalna. 7.03.2010r. 14:53 kiedy na srodku gra pique z puyolem praktycznie nie tracimy goli, wiec zmiany sa nieuzasadnione
puyol drugi mecz z rzedu bez straty, jak to mozliwe? 7.03.2010r. 14:51 ![]() 'misiek84, jeśli absencja Puyola, to zastąpić powinien go jedynie marszałek, nikt inny'
a to dlaczego? przecież Marquez jest mega solidnym obrońcą 7.03.2010r. 14:51 ![]() jestescie chorzy !!
puyol tylko wczoraj gral slabo ! ogolnie ostatnio gra super. mial slabszy dzien 100:1 ze z valencia zagra pique i puyol 7.03.2010r. 14:51 Puyol się spoźnił(mało odkrywcze:D). Gdy się udało to piła wyladowala by poza linią końcową co najważyej blisko słupka.
Natomiast jeśli obrońca przed bramka usiłuje wybujać pilkę majć tuż za soba rywala, to zawsze jest niebezpieczństwo, że załaduej swojaka. Chyba cos podobnego zrobił Pique z Osasuną ? 7.03.2010r. 14:50 oglądałem teraz tą sytuacje raz jeszcze
ciekawy jest dla mnie ruch prawej nogi Ibrahimovica szkoda że nie ma zbliżenia tej sytuacji 7.03.2010r. 14:48 ![]() misiek84, jeśli absencja Puyola, to zastąpić powinien go jedynie marszałek, nikt inny 7.03.2010r. 14:48 no wlasnie . ja naszej defensywy bez milito nie widze teraz!
cieszy bardzo jego powrot 7.03.2010r. 14:48 ![]() no ale czy kogos martwi to ze ibra nie zagra z valencia ?
kto go chce ogladac w takiej formie... 7.03.2010r. 14:46 ![]() niezupełnie tak samo, Belletti był tuż pod bramką a Puyola od bramki dzielił całkiem spory dystans 7.03.2010r. 14:45 On La liga łatwo miał nie będzie. Mam wrażenie, że odryto umiwersalną recepte anty-Ibra:wymuszać na nim czy wręcz symulować faule w ataku. Odbicie się do niego i pad to niemal pewny sposób sukcesu przy sądziowaniu w lidze i nie tylko np final KMŚ
A Ibra sie sfrustruje i jest szansa że zamiast grać skupi sie na oddawaniu. idealna sytuacja dla przeciwnia 7.03.2010r. 14:45 ![]() faul był na żółtą
a do tych co mówią że Ibra powinien odpocząć - jak dla mnie odpocząć powinien Puyol na Valencię proponuję parę stoperów Pique-Marquez 7.03.2010r. 14:42 ![]() puyol strzelil identycznie jak kiedys Belletti nasz kochany z Chelsea na Camp Nou 7.03.2010r. 14:41 szarżując w kogoś bez piłki trzeba sie liczyc z tym ze moze on to wykorzystac - Ibrahimovic po prostu wpierdolił się w Niego
czerwona kartka jest słuszna 7.03.2010r. 14:38 no i pep tez frustracje ibry widzial i sam przyznal ze chcieli go sciagnac, ale zaryzykowali i dupa. 7.03.2010r. 14:37 Troche noedobrze ze przyczyne tego wszystkiego dostrzegamy w braku szczescia czy tendencyjnosci w sedziowaniu. tak bylo jest i bedzie,tylko jak byla gra i wyniki to nie pchalo sie takich argumentacji na afisz.
Panowie-sytuacja w tabeli jest klarowna,kalendaz jest bardzo niesprzyjajacy-czas aby forma przyszła juz teraz bo faktycznie GD nie będą wazyly o niczym. misiek słusznie zauważył-Puyol gra ostatnio masakrycznie. Ale okres ochronny dla Zlatana równiez powinien sie zakoczyc i czas sobie odpowiedziec-czy aby napewno takiego zawodnika poszukiwalismy? I kto wie czy pomysł z Villa, moim zdaniem słuszny nie jest dobrym rozwiązaniem. Ja liczyłem zdecydowanie wiecej od Ibry i szczerze sie zawodze. Abstrahuje juz od dyspozycji innych zawodników nie wymieniając z nazwiska. 7.03.2010r. 14:35 ja miałem ochotę napisac gdzieś ok 30 minuty- chyba po kolejnym starciu z Cisco- że frustracja Ibry rośnie i że coś się stanie. 7.03.2010r. 14:34 ![]() oczywiście nie graliśmy pięknie tylko patrząc przez pryzmat Realu, graliśmy genialnie porównując nas do któregokolwiek mocarza europy. ale na naszym podwórku graliśmy po prostu o niebo lepiej od Realu 7.03.2010r. 14:33 ![]() a niby kiedy mial byc karny dla Barcy ?!
blad przy pierwszym golu jaki ? gwizdal ok ibra powiennien dostac max zółtą ale na dobre nam to wyjdzie bo z valencia zagra messi na środku, pedro na swojej ulubionej prawej a na lewej andrzej 7.03.2010r. 14:33 ![]() problem w tym że my nie gramy wcale aż tak gorzej niż zeszłym roku. graliśmy pięknie, bo porównywano nas do frajersko grającego Realu
teraz jesteśmy porównywani do drużyny która przegrywając 0;2 jest w stanie wywalczyć 3 punkty. i tak, wydawać by się mogło że w taki sposób gramy gorzej 7.03.2010r. 14:33 Ja podczas meczu się wściekłem na Ibrę, ale na spokojnie, to uważam,ze kalosz przesadził. Gwizdnąć faul to powinien, żółtą dać chyba też, ale czerwo nie 7.03.2010r. 14:28 nawet marca dała naszemu sędziemu 0/10 za błąd przy pierwszym golu i właśnie to czerwo
zresztą tak jak mówił guardiola, sędzia wszystko gwizdał na odwrót 7.03.2010r. 14:25 zapodaj link misiek84 udowadniający że to czerwo jest z dupy
bo jak dla mnie to to nie jest gra bez piłki 7.03.2010r. 14:18 W ogóle jak to było z tym ustawieniem, bo tak mi się wydawało, że bardzo "nietypowe" było...(chodzi mi tu o to jaki piłkarz gdzie był ustawiony). To nie pierwszy raz, kiedy częśc drużyny gra nie tam, gdzie umie najlepiej. 7.03.2010r. 14:15 Ibra nie jest Eto'o, który do prostopadłych piłek wychodził w sposób absolutninie mistrzowski. Kilkuletnie zgranie z zespołem na pewno miało znaczenie, ale Czrnuch miał to także we krwi.
Nie oczekuje do Ibry, że będzie grał jak Eto'o, ale raczej chciałbym zobaczyć taki mix umiejętności Ibry + elemety "naszego grania" Na razie Ibra z reguły gra po swojemu, bo to umie najlepiej, dla niego to bezpieczne. Nie wim czy tu nie pojadę po bandzie, ale Zlatan, gdy nie ma swojego dnia(a nie ma dosyć często ostatnio), to wymusza prymitywizację naszej gry w ataku. Rezygnujemy z dźgania przeciwniki piłkami prostopadłymi na rzecz gry wysoka piłka. 7.03.2010r. 14:15 ![]() Real wczoraj naprawdę dobrze zagrał
Sevilla grała piach i mimo dwubramkowego prowadzenia czułem że nie dowiozą do końca tego rezultatu 7.03.2010r. 14:11 ![]() dawno nie widziałem takiej chujozy w wykonaniu Puyola
pamiętam kilka jego słabych występów ale to co wczoraj odstawił było żenujące. samobój, pierwszy gol z jego winy, ogólnie fatalna postawa w obronie. gratulacje dla sędziego - czerwo Ibry z dupy plus niepodyktowany karny. Villarliga. nie graliśmy dobrze ale od wioskowych byliśmy znacznie lepsi, uratował ich gigantyczny fart atak - Ibra słabo, Pedro słabo, Messi w pierwszej połowie słabo, w drugiej bardzo dobrze środek pola znowu przeciętnie teraz o odzyskanie pozycji lidera może być bardzo trudno 7.03.2010r. 14:01 mateo44... - przestań bo się czerwienię, jak na "dysce" szkolnej, kiedy tańczyłem "wolnego" z Paulinką D. :-) 7.03.2010r. 13:50 ![]() majkel i inni z pod znaku "ogromny lament" - byłem przekonany, iż już wczoraj wydaliliście wszystko do cna !? Brak polotu i finezji? Ja widziałem polot jak wczoraj 3 czy 4 podaniami w niezwykłym gąszczu przy linii bocznej przeszliśmy do kontry. To była taka finezja, że jaja mi się skurczyły. Podanie Xaviego z zeszłego tygodnia, to chyba szczyt finezji i polotu - takie Kilimandżaro!
Ludzie, gra się tak jak przeciwnik pozwala! W tym sezonie drużyny grają z nami inaczej, dużo mądrzej. Stosują agresywny pressing, ale pilnując się w obronie. Cały świat już wie, że nie można z nami iść na wymianę. Uważam, iż i tak przyciśnięcie ( co jedynie udało się VB ) naszej drużyny wiąże się z niesłychanym wysiłkiem, co ewidentnie widać na przykładzie wyżej wymienionych Niemców. Ja kocham Barcę, bo zawsze stara się osiągnąć zwycięstwo grając swoje. Ten styl, to coś unikatowego, a że nie zawsze przynosił, przynosi i będzie przynosić wymierne efekty, no cóż... Barca to styl, pamiętajcie o tym! Ponadto, sądzę iż doprowadziliśmy go niemal do perfekcji, skoro nie ma takich fajerwerków jak w zeszłym roku a i tak mamy tylko jedną porażkę w PD. Jeśli brak wam zimnej i bezwzględnej kalkulacji, może wypada pomyśleć o zmianie obiektu westchnień :) Barcelona to drużyna atakująca i tak jak w tenisie, atakujący jest bardziej narażony na popełnienie błędu. :) nic tylko cytowac !! :) 7.03.2010r. 13:49 Ciężko o dobre podanie stojąc w połowie akcji drużyny na 1,5 metrowym spalonym. 7.03.2010r. 13:35 słuchajcie, kłótnia czy Ibra jest do dupy czy nie, mija się z celem. Zapewne jest prawda w tym, iż Ibra trochę zawodzi, tak w ogólności: ) Piłkarsko i zachowaniem - przykład z wczoraj, aczkolwiek nie widziałem tej "czerwonej" sytuacji dokładnie. Jednak coś musi być nie halo bo obu stronach ( czyt. medal ma dwie strony ):) Brak podań do 9 to dla niego śmiertelny problem. Panowie z linii pomocy muszą wiedzieć gdzie tkwi problem, kwestia jak z niego wybrnąć. To zadanie dla Pepa, chyba?:) 7.03.2010r. 13:32 nie wiemy jakie ma wytyczne od Pepa. takie dywagacje nie maja sensu. ale fakt jest taki ze Ibra z meczu na mecz gra coraz gorzej. a co gorsza w parze z tym idzie frustracja i irytacja. chyba dobrze dla nas wszystkich ze sobie przymusowo odpocznie.
Wydawało sie ze takiemu graczowi z takim potencjalem specyfika gry Barcy przyjdzie bez problemu. Mimo ze początek był dos obiecujący,choc nie powalajacy teraz stan jego niepokoi. nie ma tez sensu doszukiwac sie analogii co do pulapu porównawczego z e2 w tym samym momencie,jegnak samuel przychodzac do nas nie był ukształtowany piłkarsko jak Szwed. dlatego dziwne jest takie usprawiedliwianie i stawianie takich tez. 7.03.2010r. 13:29 Dobra panowie dajmy spokój już temu. Trzeba poczekać na to jak nasza drużyna i sam Ibra zareagują na zaistniałą sytuację. 7.03.2010r. 13:27 równie proste jak to, że niektórzy starają się wmówić iż Ibra ma w dupie polecenia trenera, starania kolegów i dobro drużyny od 7 miesięcy. 7.03.2010r. 13:27 "dzięki R92 za relację, szkoda że nie było lepszych wiadomości ;d"
To ode mnie dzięki, nie wiem czy bym inaczej zdążył na mecz, bo się trochę zagapiłem wcześniej :P Real jeszcze pogubi punkty, tylko bądźmy cierpliwi. 7.03.2010r. 13:24 majkel- to też nie chodzi o to by ktoś Cię pouczał:) Trzeba tylko czasami starać poszukać równowagi. Ja też byłem wczoraj wkurwiony jak mało kto:) Ja, ponieważ mam jednego bardzo dobrego kolesia, który jest tak jak ja soci, lecz tego "drugiego" klubu, stoczyłem z nim tysiące pojedynków na argumenty i nie tylko:) Kiedy ochłoniemy to co do jednego się zgadzamy, iż Barcelona zawsze stara się grać swoje i to jest piękne:) Amen:) 7.03.2010r. 13:23 nie wnikam w inteligencje Ibry,ale cos jest chyba nie tak z tym jego ustawianiem sie na boisku. To chyba widoczne jak na dłoni. dlatego to jest argument czemu nie dostaje podań . proste? 7.03.2010r. 13:20 a więc jednak, w naszej drużynie grają debile, które na dodatek starają nam się zrobić na złość.
Misterowi też się to pewnie nie podoba, ale od września mu nie zwrócił na to uwagi :D 7.03.2010r. 13:20 real mial problem z sevilla? real mial problem z pechem i wynikiem, ale nie mial ZADNEGO problemu sevilla:D 7.03.2010r. 13:19 tak kaljwertt, źle to świadczy o zlatanie że wstrzymuje w ten sposób wiekszosc dobrze zapowiadajacych sie ataków. to takie łatwe cofnać sie dwa kroki do tyłu. czy taki wybitny gracz tego nie pojmuje czy po prostu na to w dupie? 7.03.2010r. 13:12 ![]() no ale tak z drugiej strony to mamy rowno puntkow z realem... z trzeciej strony zostalo jeszcze troche meczow do rozegrania... z czwartej strony real mial problem z sevilla ktora przeciez tez nie jest w zbytnio wysokiej formie =.. z piatej strony jakis przestoj w naszej grze musial kiedys przyjsc... no i z siodmej mysle ze ten remis byl potrzebny w celu uswiadomienia sobie ze trzeba w koncu cos zmienic.. pep cos wymysli:-) 7.03.2010r. 13:12 aha, nawiązując do tych "wiecznych spalonych".
naprawdę uważacie, że jakikolwiek piłkarz Barcelony jest skończonym kretynem i nie potrafi wbić sobie do łba zasad spalonego? albo może uważacie że Ibra robi to specjalnie? Ibra nie potrafi się dostosować do piłek naszych pomocników, nasi pomocnicy nie potrafią się dostosować do stylu wychodzenia Zlatana na pozycję. to działa w dwie strony. nie może być tak że za całe zło odpowiada napastnik. 9 bez podań jest jak ryba bez wody.* póki to nie zaskoczy to będzie to wyglądać tak jak wygląda. * - wbrew pozorom nie chodzi tu o bronienie Zlatana, nie mam takiego zamiaru. chodzi o to że niektórzy powinno zwrócić uwagę też na inne rzeczy niż to jak gra nasza 9tka. gra inaczej niż Samu, ciężko to ku*wa zrozumieć? 7.03.2010r. 13:12 Troche dziwny wydaje sie argument ze Ibra ma jeszcze czas zeby sie dostosowac, skoro przywolujac juz ten neiszczesny Real mozna powiedziec ze tam nowy sklad z nowym trenerem jakos dali rade wszystko ogarnac:-)
Moze czas poszukac innej przyczyny? 7.03.2010r. 13:11 klajwertt- współczuję :) Myślę, że to można uznać za zakłócanie miru domowego:) Niektórzy to mają pomysły:( 7.03.2010r. 13:07 x6 - Ty mnie wczoraj wywołałeś do tablicy?
jeżeli tak, nie wiem - nie widziałem meczu. miałem ciekawsze rzeczy do robienia niźli bawienie się z justinami(Justyny to co innego). jak widać dobrze wybrałem. dzięki R92 za relację, szkoda że nie było lepszych wiadomości ;d ponadto nie życzę sobie by po meczach pisano mi na gg jakiekolwiek wiadomości w stylu: jak ty możesz lubić Ibre, przecież to kretyn i idiota jak ktoś chce pisać coś w tym stylu to mam poradę: start-> wszystkie pogramy-> akcesoria-> notatnik. on wysłucha, zawsze. 7.03.2010r. 13:01 ![]() mikkal, wszystko fajnie, tylko ze tamten mecz odbyl sie prawie 4 miesiace temu. Widzisz od tamtego czasu jakakolwiek poprawe gry Szweda? Bo dla mnie to niezrozumiale, ze jeden z najlepszych pilkarzy na swiecie przez prawie 9 miesiecy gry w Barcelonie nie potrafi przyswoic sobie "prostego" schematu wychodzenia na pozycje. To samo tyczy sie jego wiecznej pozycji spalonej... Czy tak wielki, zdawaloby sie pilkarz, jest tak ubogi w boiskowa inteligencje, ze zrozumienie zalozen taktycznych FCB go przerasta? Niech wkuje sobie gola Eto'o z Bayernem na blache i gdy Messi bedzie scinal do srodka, to niech sprobuje zbiegac jak Eto'o. Czemu tego nie probuje? W ferworze walki zapomina jak grac w pilke? Przyznam sie, ze nie rozumiem tej jego indolencji, bo skoro widzi, ze mu nie idzie to powinien popracowac indywidualnie z Pepem, lub tez poogladac mecze FCB z zeszlego sezonu zeby zrozumiec zachowanie Eto'o na boisku. Czy serio to jest dla niego az tak trudne? Czy unikanie pozycji spalonej wykracza poza jego mozliwosci? 7.03.2010r. 13:00 majkel i inni z pod znaku "ogromny lament" - byłem przekonany, iż już wczoraj wydaliliście wszystko do cna !? Brak polotu i finezji? Ja widziałem polot jak wczoraj 3 czy 4 podaniami w niezwykłym gąszczu przy linii bocznej przeszliśmy do kontry. To była taka finezja, że jaja mi się skurczyły. Podanie Xaviego z zeszłego tygodnia, to chyba szczyt finezji i polotu - takie Kilimandżaro!
Ludzie, gra się tak jak przeciwnik pozwala! W tym sezonie drużyny grają z nami inaczej, dużo mądrzej. Stosują agresywny pressing, ale pilnując się w obronie. Cały świat już wie, że nie można z nami iść na wymianę. Uważam, iż i tak przyciśnięcie ( co jedynie udało się VB ) naszej drużyny wiąże się z niesłychanym wysiłkiem, co ewidentnie widać na przykładzie wyżej wymienionych Niemców. Ja kocham Barcę, bo zawsze stara się osiągnąć zwycięstwo grając swoje. Ten styl, to coś unikatowego, a że nie zawsze przynosił, przynosi i będzie przynosić wymierne efekty, no cóż... Barca to styl, pamiętajcie o tym! Ponadto, sądzę iż doprowadziliśmy go niemal do perfekcji, skoro nie ma takich fajerwerków jak w zeszłym roku a i tak mamy tylko jedną porażkę w PD. Jeśli brak wam zimnej i bezwzględnej kalkulacji, może wypada pomyśleć o zmianie obiektu westchnień :) Barcelona to drużyna atakująca i tak jak w tenisie, atakujący jest bardziej narażony na popełnienie błędu. :) 7.03.2010r. 12:42 ![]() bo bezpośrednie starcie decyduje na końcu sezonu po 2 spotkaniach, a w trakcie sezonu bilans bramek 7.03.2010r. 12:39 ![]() Ja mam pytanie. Dlaczego w tabeli Real jest na 1 miejscu, skoro z tego co mi wiadomo w lidze Hiszpańskiej o kolejności w tabeli najpierw decyduje wynik w bezpośrednim starciu danych drużyn a dopiero później liczba zdobytych bramek. 7.03.2010r. 12:24 ![]() również uważam, że Ibra nie pasuje do naszej drużyny, zwłaszcza jak strzelał bramkę na wagę trzech punktów w Gran Derby 7.03.2010r. 12:24 "moim zdaniem bedzie tylko gorzej"
Będziesz się topił czy wieszał? "kiedy bedzie normalne podsumowanie meczu? ktos kto nie ogladal meczu nie dowie sie zbyt wielu konkretów z tego tekstu." Trzeba użyć wyobraźni :) 7.03.2010r. 12:17 kiedy bedzie normalne podsumowanie meczu?
ktos kto nie ogladal meczu nie dowie sie zbyt wielu konkretów z tego tekstu. 7.03.2010r. 12:06 Genialnie to wyszło :) Tekst znaczy się, o naszej grze nie można tego niestety powiedzieć
Zastanawiam się nad obejrzeniem powtórki co by trzeźwym okiem to przeanalizować wszystko jeszcze raz, ale... nie mogę się do tego zmusić jakoś. Wystarczająco już się wczoraj wku*wiłem. 7.03.2010r. 12:01 ![]() moim zdaniem bedzie tylko gorzej.. jestesmy poprostu w slabej formie... nie chodzi o to ze nie wychodza nam mecze... poprostu zgubilismy finezje i polot..akcje sa tak przewidywalne ze kazdy umie z nami grac..wczoraj patrzylem na real i ich gra w porownaniu do naszej jest o niebo lepsza.. wczoraj ktos napisal ze real gra slabsza pilke niz my w tamtym sezonie a mimo wszystko sa na 1szym miejscu i graja luks.. ciekawe jakby zblizyli sie do naszego poziomu sprzed roku to chyba wygrywali by z kazdym po 8-0... z valecnia co najwyzej bedzie remis i ze stutgartem wymeczone zwyciestwo.... baardzo duzo brakuje tej druzynie.... 7.03.2010r. 11:56 Ja sie przyznam ze wczoraj ogladalem moze z pol godziny bo w necie beznadziejna jakosc dlatego mam tez pytanie do tych co ogladali całośc i cos ogarniają
Jak wczoraj grał Messi bo na lewej Iniesta na prawej Pedro widzialem... co to tak wogole było ? ja rozumiem ze nie gramy jednym sztywnym ustawieniem ale naprawde dziwnie to wczoraj wyglądało. 7.03.2010r. 11:50 tu adekwatny byłby misiek wyliniały i szczerbaty;)
wczoraj byłem zły. naprawde zły. cały czas szukamy pocieszenia w analogi do tamtego sezonu, ale gołym okiem widać że nie ma ku temu merytorycznych przesłanek. meczymy sie niemiłosiernie i wyniki osiągane paradoksalnie wcale nie są złe. real zajebiscie sie ogarnął trzeba to szczerze przyznac. a zlatana zaczynam miec powoli serdecznie dość. jak ma tak dalej i grac i sie zachowywac niech sobie wraca do włoch i tam pajacuje. 7.03.2010r. 11:44 Już nie mogę się doczekać kiedy miś urządzi sobie krwawe polowanie i upoluje potężnego jelenia ;) 7.03.2010r. 11:30 przepraszam :(
na tym zdjęciu dodatkowo byłem jakiś taki... nieogolony chyba :P 7.03.2010r. 11:23 gelex, przecież tyle razy bylo pisane na redakcyjnym, że nie wrzucamy do newsów fotek z podobizną autora :) 7.03.2010r. 11:17 5-punktowa przewaga poszła się.... I jakoś nie wydaje mi się, żebyśmy znowu taką mieli, a patrząc na naszą grę przeciwko słabszym, a grę Realu, coś cienko to widzę. |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||