|
Forma powróciła! Valencia rozbita 5-1, cztery gole Messiego! 19.02.2012r. 22:23 autor: gwzd W wyjściowym składzie Barçy zaskakiwać mogła jedynie obecność Montoyi, jednego z trzech piłkarzy rezerw, który został powołany na to spotkanie. Pozostała dwójka to Bartra i Tello, która zasiadła na ławce rezerwowych. Pierwszy raz od wyleczenia kontuzji mieliśmy okazję na oglądanie Pedro już od samego początku meczu. Jego partnerami w ataku byli naturalnie Messi oraz Alexis Sanchez, który z meczu na mecz ma coraz większy wpływ na wyniki osiągane przez drużynę.
Barcelona rozpoczęła po swojemu, utrzymując się długo przy piłce i wywierając silny pressing na rywalach. Czwórkę obrońców stworzyli Montoya, Pique, Puyol i Abidal. Za tyły drugiej linii odpowiadał Busquets, z przodu operowali Iniesta i Fabregas. Na bokach ataku Pedro i Alexis, a Messi starał się robić to, co zwykle. W 4. minucie Leo popisał się samotnym rajdem, zatrzymał go dopiero faulujący z premedytacją Albelda. Otrzymał za to żółtą kartkę, jednakże rzut wolny nie przyniósł Blaugranie większej korzyści. Dzisiejszego wieczora Argentyńczyk poruszał się po murawie bardzo żwawo i co rusz stwarzał zagrożenie pod bramką Diego Alvesa. Po początkowych kilku minutach do głosu coraz częściej zaczęła dochodzić Valencia. W 9. minucie Victor Valdes był zmuszony do wyciągnięcia piłki z bramki. Piatti wykorzystał niezdecydowanie bramkarza i strzelił bramkę po dośrodkowaniu Feghouliego. Duma Katalonii starała się odpowiedzieć już po dwóch minutach, ale Pedro nie wykorzystał okazji po świetnym podaniu od Alexisa. Na zakończenie pierwszych 20 minut gry Iniesta wykonał świetną serię dryblingów, którą minął kilku obrońców Valencii i próbował oddać strzał na bramkę. Piłka została zablokowana przez jednego z obrońców i wyszła na rzut rożny. 22. minuta to wyrównanie dla Barcelony! Pedro akcją ze skrzydła mija obrońcę i podaje płasko po ziemi w pole karne. Do piłki dopada Messi i niemal z zerowego konta pokonuje Alvesa. Na trybunach wzmaga się doping cules pragnących kolejnych goli. Po tej akcji murawę musiał opuścić Miguel, który prawdopodobnie uznał dość poważnego urazu i został zmieniony przez Costę. Cztery minuty później Messi kolejnym rajdem przedziera się przez szyki obronne gości. Gdyby jego strzał nie został zablokowany, z pewnością cieszylibyśmy się z kolejnej bramki. Jednakże czy na Argentyńczyka będącego w pełnym gazie ktokolwiek znajdzie sposób? Kolejna akcja lewą stroną boiska, płaska piłka od Abidala trafia do Leo. Diego Alves próbował uchronić swoją drużynę od straty gola, ale dobitki już nie był w stanie obronić. Szarże Barçy nie miały końca. Już kilkadziesiąt sekund później Alexis mógł podwyższyć na 3-1, ale jego strzał nie znalazł drogi do siatki. Jako kolejny próbował Fabregas, ale tym razem Diego Alves wyszedł zwycięsko z tego pojedynku. Alexis czarował nas kolejnymi trikami, a klepki Messiego z resztą drużyny możnaby liczyć w dziesiątkach. Messi był wszędzie - gole, próby asyst, kluczowe podania... Jak na niedzielny, chłodny wieczór, atmosfera na Camp Nou była naprawdę niezła. Czy przesadzę twierdząc, iż było to nasze najlepsze spotkanie od grudniowego El Clasico na Santiago Bernabeu? Gra naprawdę się kleiła, fizycznie piłkarze wyglądali dobrze, a w ich poczynaniach widać było determinację, której brakowało podczas kilku niedawnych wpadek w lidze. Wynik do przerwy wcale nie oddawał przewagi Barcelony w dzisiejszym meczu. Powinno to być minimum 3-1. Gdyby tylko ekwilibrystyczny strzał Cesca w poprzeczkę lub jedna z licznych akcji Messiego zakończyły się golem, moglibyśmy cieszyć się w miarę bezpiecznym prowadzeniem. Za pierwsze 45 minut na wyróżnienie zasługują przede wszystkim Messi, Alexis, Pedro, Iniesta, a także Montoya, który prezentował się dobrze. Martin nie popełniał rażących błędów w obronie i starał się pomagać w konstruowaniu akcji pod bramką Valencii. Miło po raz kolejny oglądać nasz atak funkcjonujący na najwyższych obrotach. Po zmianie stron dzieliła i rządziła już tylko i wyłącznie Barça. Valencia była w stanie wychylić się za własną połowę jedynie raz na kilka minut, zazwyczaj przeprowadzając niegroźną kontrę. Już w pierwszej minucie drugiej połowy podopieczni Guardioli mogli objąć prowadzenie. Niestety, strzał Alexisa został obroniony przez Alvesa. Dwie minuty później Cesc przebiegł przez niemal całą połowę boiska i oddał bardzo groźny strzał, który Alves po długim słupku musiał wybronić na rzut rożny. Jedno było pewne - Barça nie miała w swoich planach zwolnić i poczekać na reakcję Valencii. Cel był jasny - zdobyć kolejne gole. W 53. minucie Iniesta obsłużył Pedro niesamowitym podaniem. Piłka wpadła do siatki, ale dużo wcześniej sędzia liniowy uniósł chorągiewkę do góry sygnalizując spalonego. Dziś bodaj każdy z piłkarzy Barçy miał ochotę na strzelenie gola, najlepiej ładnego. Iniesta oddał przepiękne uderzenie z 16 metrów, które minęło okienko dosłownie o centrymetry. Piłka kręciła "rogala" w stronę siatki, ale zabrakło metra bądź dwóch lotu, aby mogła się tam zmieścić. W 60. minucie Messi trafia z główki w poprzeczkę! Spokojnie zszedł z wcześniej zajmowanej pozycji spalonej i poczekał na precyzyjne dośrodkowanie od Montoyi. Chwilę później Fabregas fatalnie spudłował z 10 metrów strzelając bez asysty rywali. 61. minuta to druga zmiana Valencii - Jordi Alba zastępuje strzelca gola, Pablo Piattiego. Chwilę po tym Valencia przeprowadziła jedyną groźną akcję w drugiej połowie. Feghouli zagroził bramce Barcelony po raz kolejny, ale tym razem Valdes spisał się bardzo dobrze. W 62. minucie Guardiola zdecydował się na pierwszą zmianę. Rozgrywający bardzo dobre zawody Pedro ustąpił miejsca na boisku kolejnej wschodzącej gwieździe rodem z La Masii, Cristianowi Tello. 75. minuta to hat-trick Messiego! Leo wpierw odgrywa do Tello, którego strzał Alves wypluwa na środek pola karnego. Tam do piłki dopada nasza "10" i bez kłopotu kieruje ją do siatki! Po golu następuje druga zmiana Barcelony - Thiago za Fabregasa. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Tello zmarnował bardzo dobrą okazję. Będąc sam na sam z bramkarzem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Messi był tego wieczora niesamowity. W 85. minucie dopadł do prostopadłej piłki i lobem pokonał bezsilnego Alvesa. Tuż po bramce Pep dokonał ostatniej zmiany - Xavi za Iniestę. Andres był dzisiejszego wieczora cichym bohaterem spotkania. Goli Messiego przyćmić nie mógł, jednakże bez jego podań i odbiorów byłoby nam o wiele trudniej sięgnąć po trzy punkty. Nasz czołowy rozgrywający nie potrzebował wiele czasu, aby podkreślić swój udział w meczu. Xavi wykorzystał zamieszanie w polu karnym Valencii i pięknym lobem ustalił końcowy wynik meczu. Diego Alves mógł tylko obrócić się po piłkę, bo przy samym strzale stał niczym wryty w ziemię. FC Barcelona - Valencia Barcelona: Valdes - Montoya, Pique, Puyol, Abidal; Busquets, Iniesta (87' Xavi), Fabregas (75' Thiago); Pedro (62' Tello), Alexis, Messi Valencia: Alves - Miguel (26' Ricardo Costa), Rami, V. Ruiz, Mathieu; Albelda, T. Costa, Feghouli, Jonas, Piatti (65' Alba); Soldado Arbiter: Turienzo Alvarez Bramki: 0-1 Piatti (9') 1-1 Messi (22') 2-1 Messi (27') 3-1 Messi (76') 4-1 Messi (85') 5-1 Xavi (90')
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz wszystkie komentarzeJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 24.02.2012r. 20:25 ![]() "co do Mistrza i Małgorzaty to bardzo fajne byly obie ekranizacje, ktore ogladalem - zarowno rosyjska jak i teatru tvp (gajos grajacy 15s role na lawce w parku - genialne)."
Gajos jest w moim przekonaniu najlepszym polskim żyjącym aktorem i zawsze gra zajebiście " G.G. Marquez- WSZYSTKO, co napisał" nie mogłem przebrnąć przez Sto Lat Samotności. niestety. czytałem natomiast Kronikę Zapowiedzianej Śmierci. Marquez pisarzem jest wybitnym i nie zmienia tego nawet jego przyjaźń ze zbrodniarzem Fidelem C. 24.02.2012r. 10:29 ![]() ok życzymy połamania długopisu tudzież poplątania języka, formy Barcy z camp nou :) 24.02.2012r. 10:21 dobra- BO trzyma kciuki za moją córkę- dzisiaj ma finał wojewódzki konkursu języka polskiego :) 24.02.2012r. 10:14 ja za to polecam wszystko ze 'swiata dysku' terrego pratchetta. zarowno w oryginale (jak ktos czuje sie na silach) jak i w przekladzie cholewy. np. 'ciekawe czasy' 23.02.2012r. 19:58 Damianosp
Wiem ale chodzę do dość wymagającego LO (dodam że uczęszczał do niego między innymi nasz papież) i nauczyciele wysoko stawiają poprzeczkę ;) a szczególnie moja polonistka.;/ i to na biol-chemie. 23.02.2012r. 19:20 same starocie ktore czytalem po kilka razy
ale tez polece takowe krol szczurow paragraf 22 stad do wiecznosci 23.02.2012r. 19:00 Ależ proszę Cię bardzo! Ken Kesey- Lot nad kukułczym gniazdem, Amos Oz- Sceny z życia wiejskiego, Truman Capote- Śniadanie u Tiffany'ego (koniecznie! Film jest do bani, wypacza cały zamysł), Salvador Dali- Dziennik geniusza, G.G. Marquez- WSZYSTKO, co napisał, Chuck Palahniuk- Niewidzialne Potwory, Pigmej (!), Woody Allen- Obrona szaleństwa, Kurt Vonnegut- Śniadanie Mistrzów, rzeźnia nr 5.
Jak przypomnę sobie więcej dobrych rzeczy, to dam znać ;) 23.02.2012r. 18:40 Bona, odnośnie Twojego komentarza z 00:45, w którym wymieniasz książki - ja bardzo chętnie przeczytałabym coś więcej, bo większość z tego wypisanych przez Ciebie dzieł mam juz "zaliczone". A o Fitzgelardzie nie dowiedziałabym się, gdyby nie "O północy w Paryżu" oraz "Czarne mleko", w ktorym autorka wspomina o Zeldzie ;) 23.02.2012r. 18:18 ja Krzyzakow przerwalem kiedy ta... no... corka Juranda umarla.
wiadomo bylo co sie stanie do samego konca :D 23.02.2012r. 18:12 Jokero masz czytać całe "Nad Niemnem" ?
Dziwne, bo teraz przerabia się tylko fragmenty i to w klasie drugiej. 23.02.2012r. 18:08 Do listy ronalda dorzucam jeszcze Chłopów.
To była masakra. podpisuje sie czterema łapami. co do Mistrza i Małgorzaty to bardzo fajne byly obie ekranizacje, ktore ogladalem - zarowno rosyjska jak i teatru tvp (gajos grajacy 15s role na lawce w parku - genialne). 23.02.2012r. 18:06 Fajnie że mam właśnie czytać "Nad Niemnem" ;) Po zapoznaniu się z waszymi "recenzjami" nawet się tego nie tykam...oszczędzę sobie. 23.02.2012r. 18:03 Z lektur szkolnych zafascynowali mnie Krzyżacy. Czytałem mniej więcej w proporcjach: 20 stron przeczytane - 10 stron przerwy - 20 następnych przeczytane. I byłem w szoku, że w zasadzie byłem na bieżąco z akcją :D 23.02.2012r. 18:01 pokaz mi dzisiaj firewalla ktory zapewnia tylko kontrole polaczen sieciowych :P
mowie o rzeczywistych produktach. uzywam firewalli od 2002 roku i wszystkie dobre to mialy, AV wykryl mi cos naprawde szkodliwego trzy razy w zyciu, a i tak nic by nie nabroilo. 23.02.2012r. 18:00 dla mnie książką, której nie da się przeczytać, pozostanie Nad Niemnem. Nikt mnie nie przekona, że da się to zmęczyć w całości, no nie da się i już!
dodatkowo: Żeromski, Nałkowska, Słowacki. 23.02.2012r. 17:59 Ja z Chłopami to nawet powalczyłem, jakieś 150 stron i poddałem się natomiast Nad Niemnem nawet nie tknąłem, lektóra opracowania przekonała mnie, ze nie warto :D 23.02.2012r. 17:59 platne antywirusy to kpina. norton pakuje tyle kasy w reklamy ze az boli patrzec
microsoft security essentials nie odstaje chyba od zadnego produktu na rynku i nie obciaza zbytnio systemu. dlaczego nikt nie wspomnial o Vonnegucie od wczoraj? halo?! 23.02.2012r. 17:58 Nie, nie mylę się :-)
Większość syfu (który trudno już nazywać wirusami) instalują sami mało świadomi użytkownicy, skrajnie rzadko kiedy to efekt faktycznego "włamania". Funkcję o której Ty mówisz, czyli np. sprawdzanie uprawnień oprogramowania, to też nie jest rdzenna funkcja firewalla. Ale faktem jest, że teraz różnica się zatarła i chyba większość firm wypuściła już pakiety "Internet Security", które zapewniają (prawie) pełną ochronę. Przed użyszkodnikiem nie da się ochronić ;-) 23.02.2012r. 17:57 pim2pam
jeżeli masz kompa "bogatego" w pamięć to lepiej antywirusa mieć.Jeśli jednak nie pobierasz plików i nie odwiedzasz nagminnie niezaufanych forów (jak np. Peb) a masz 512 ram lub mniej to staje się on niesamowitym obciążeniem i jest do niczego nie potrzebny - co jakiś czas uaktualni bazę wirusów lub zrobi jakieś skanowanie nic nie znajdując i muląc PCta.Jeżeli jednak zdecydujesz się na antywirusa to raczej nie warto bawić się w darmowe "zabawki" ale wydać to 100-200 zł bo wtedy faktycznie to coś da. Według mnie bez antywirusa da się jak to napisałeś "żyć" ;) ...i to dobrze 23.02.2012r. 17:56 ![]() Ej, "Przedwiośnie" było całkiem zjadliwe. Bez rewelacji, ale zjadliwe. Zgadzam się natomiast co do "Nad Niemnem" - najgorsza książka na świecie. Spaliłbym wszystkie egzemplarze, jakbym mógł.
Natomiast Dostojewski <3. 23.02.2012r. 17:55 Wydaje mi się, że dużo tracisz z uroku tego dzieła, omijając znaczenia symboliczne. Ale może za którymś razem załapiesz, o czym mówię ;)
Ja czytając chyba dopiero trzeci raz, doceniłam postać Helli. Polecam to samo, od razu ubarwia cały obraz sytuacji. Nie odgrywa może kluczowej roli w fabule, ale dodaje to ziarenko pieprzu, które sprawia, że całość nie jest tak jednolita. 23.02.2012r. 17:52 tu sie mylisz.
wirus sam z siebie sie nie zainstaluje, antywirusy moga wykrywac szkodliwe zachowania - skutecznie lub nie - a dobry i dobrze skonfigurowany firewall po prostu pyta cie o decyzje zawsze, kiedy jakis program sprobuje uzyskac wyzsze uprawnienia, uruchomic inny, otworzyc port, itd. no chyba ze uzywasz trybu dla ludzi panikujacych na widok pytania :P chociaz niedlugo granica sie zatrze, formy ochrony zazebiaja sie coraz bardziej. na przyklad moj firewall wysyla podejrzane pliki do centrali celem zeskanowania lub otrzymania gotowej analizy. 23.02.2012r. 17:49 a ja w lo nie przeczytalem tylko nad niemnem oraz zeromskiego
nie dalo sie 23.02.2012r. 17:46 pim2pam
IMHO lepiej żyć z samym antywirusem niż firewallem. Pierwszy chroni Cię (albo i nie) przed wszelkim robactwem (bo takie "klasyczne" wirusy to już chyba przeszłość), a firewall... przed próbą włamania z zewnątrz. Przy czym sporo ISPów defaultowo zapewnia przed tym jakąś podstawową ochronę. 23.02.2012r. 17:38 ![]() chyba nie myślisz, że ten cytat zapisałem z pamięci? pamiętam doskonałą kreację Behemota, zarys fabuły i świetny klimat książki. szczegółów tych większych i mniejszych niestety nie pamiętam, mam bardzo słabą pamięć, niestety. do książek, do filmów, do wszystkiego. ale już niedługo sobie ją odświeżę, straszna ochota mnie naszła na Mistrza i Małgosię :) 23.02.2012r. 17:26 fuberutsu, a pamiętasz z tej książki cokolwiek innego niż cytaty o piciu alkoholu? Nie odbieraj tego jako złośliwą uwagę, pytam z czystej ciekawości, bo większość ludzi czytających Mistrza nie zadaje sobie nawet trudu, żeby dociec, po co są wątki o Piłacie i co to w ogóle wszystko znaczy.
ktoś tam na dole pytał, czy jestem z Wrocławia, odpowiadam, że nie (: 23.02.2012r. 16:57 tak było i chyba będzie. nauczyciele sami potrafią bardzo skutecznie zniechęcić do czytania:) grunt to kiedys nadrobić, bo jak się przekonałem sam, jednak warto
szkoda tylko, że na studiach nie udało się też nadrobić zaległości z matematyki ;p 23.02.2012r. 16:55 ![]() taaak. Mistrz i Małgorzata to najlepsze co spotkało mnie na polskim.
"Behemot ukroił sobie kawałek ananasa, posolił go, popieprzył, zjadł, a potem tak brawurowo chlupnął drugą setkę spirytusu, że wszyscy zaczęli mu bić brawo." 23.02.2012r. 16:53 Mam pytanie do użytkowników antywirusów i firewall(i). Mając firewall(a) muszę mieć koniecznie antywirusa czy obejdzie się bez niego? Ktoś może próbował "żyć" z samym firewall(em)? 23.02.2012r. 16:47 ja tez nie czytalem wtedy lektur BK :D
no moze lyska z pokladu idy przeczytalem, a reszta ze streszczeń targowych, ktore czytalem na 1-2 l;ekcje przed kartkowka z j. polskiego :D 23.02.2012r. 16:43 ja w gimnazjum i liceum żadnej lektury nie przeczytałem. żadnej. na szczęście na studiach doszedłem do wniosku, że to idiotyczne- i wcale nie ma się czym chwalić, co wiele osób zdaję się czynić
dlatego nadrobiłem straty z liceum i kilka lektur naprawdę mi się podobało. z miśkiem się nie zgodzę co do Wertera- mi przypadła do gustu, może dlatego, że jest bardzo uniwersalna- i w pewnym momencie życia każdy z takim Werterem może się identyfikować? ze wszystkich i tak najbardziej cenię Ferdydurke. geniusz. Gombrowicz był geniuszem 23.02.2012r. 16:43 Mistrz i Małgorzata Bułhakova najlepsza lektura jaką miałem przyjemnosć czytać w liceum
z lektur zawsze ceniłem Krzyzaków i zawsze młodym polecam Kamienie na Szaniec 23.02.2012r. 16:35 ![]() Mistrz i Małgorzata owszem genialna książka
Pan Tadeusz bardzo mi się podobał Zbrodnia I Kara też świetna ja w ogóle lektury czytałem zawsze i wszystkie ale mam też czarną listę: Cierpienia Młodego Wertera - bleah. cały Żeromski niestrawny ze szczególnym uwzględnieniem Syzyfowych Prac i wszystkich nowelek typu Siłaczka, Rozdziobią nas kruki, wrony itp. historyczne dzieła (Sienkiewicz) akurat lubiłem ponieważ interesuję się historią 23.02.2012r. 16:27 "Macie rację, uczeń z własnej woli nie przeczyta Quo Vadis czy innych historycznych dzieł dlatego, że są po prostu nudne"
Quo Vadis oraz Mistrz i Małgorzata to książki do przeczytania jednym tchem. Reszta kanonu do kosza, dopóki nie przywrócą "Ferdydurke" :) 23.02.2012r. 15:07 ![]() kov,
masz rację dyskryminacja wilków przez bajkopisarzy to temat-rzeka, z pewnością nie mniej pojemny niż problematyka dotycząca maricones w obozie jose. 23.02.2012r. 14:56 cesarz: po ukonczeniu szkoly sredniej udalem sie na studia do trojmiasta i musze przyznac, iz elblag niczym stolica mody jawi sie przy tej oazie szeleszczacego ubioru. 23.02.2012r. 14:55 kov
dokladnie. natomiast szwedzi i dunczycy w zachwyt wpadaja nad naszymi dobrymi manierami i dziekowaniu komu popadnie. czlowiek cywilizowany konczy zdania staropolskim 'na pohybel', 'a jusci!' lub 'oby niebo nie zwalilo sie nam na glowy'. ps. siostre wyslalem na odwyk. mam nadzieje, ze wyzdrowieje, tak? 23.02.2012r. 14:50 Czapka lajkonika odpada. Jest wiązana pod brodą. Na to nikt nie pójdzie. Poza tym nie rozwiązuje problemu radiowców.
O wilku nie rozmawialiśmy, ale skoro się pojawił to nadmienię, że jest niesłusznie dyskryminowany przez bajkopisarzy. 23.02.2012r. 14:50 Z tego co kojarzę everwake jest z Elbląga.
Ciekawe czy minęła tam moda u młodych dziewczyn na dresowe spodnie z paskami. Jak mało które miasto raziło swego czasu po oczach miejscową charakterystyką ubioru, zachowania młodzieży. Dwa miasta raziły, Elbląg i Pułtusk. |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||