|
O krok do awansu. Bayer - Barca 1:3! 15.02.2012r. 10:37 autor: wilson44 Katalończycy w pierwszym meczu 1/8 Champions League pewnie pokonali Niemców z Leverkusen na ich terenie różnicą dwóch bramek i nieco poprawili humor całemu Barcelonismo po ubiegło weekendowej porażce w Pampelunie, przekreślającej praktycznie szansę na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii. Ekipa gospodarzy przystępowała do spotkania na Bay Arena z pozycji Underdoga, na papierze ustępując Wielkiej Barcelonie pod każdym niemal względem. Praktyka również okazała się bezlitosna, Bayer został sprowadzony do parteru i realnie uświadomiony na jakim poziomie piłkarskim się znajduje.
Natychmiast po pierwszym gwizdku miejscowi przyjęli defensywną postawę, cofnęli się głęboko i oddali pole przyjezdnym, jakby słowo ofensywa nie istniało w słowniku piłkarskim Niemców. Ich posiadanie piłki ograniczało się do wybicia jej na aferę do przodu, okazyjne próby rozegrania szybko paliły na panewce wobec dobrego pressingu ze strony gwiazd z Katalonii. Nasi piłkarze momentalnie przejmowali okrągły obiekt i za grę błyskawicznym odbiorem należą im się słowa pochwały, jednak za to co wyczyniali po przejęciu futbolówki na brawa nie zasługują ni trochę, no odrobinę przesadzam, być może na wykonanie dwóch/trzech klaśnięć mógłbym się pofatygować. Konstrukcja ataku pozycyjnego stała jak na nasze standardy na słabym poziomie, akcje budowano w tempie ślimaczym, brakowało dobrej gry w trójkątach na małej przestrzeni i szybkiego przerzucania ciężaru rozegrania na przeciwległą flankę. W przerwie suszarką Guardiola powinien potraktować głównie swoich pomocników za irytujący brak posyłania diagonalnych podań do świetnie urywającego się niemieckiej linii oporu Alvesa. Dawno nie widziałem tak dobrze wychodzącego na pozycje Daniego, bardzo brakowało mi tego w tym sezonie i choć teraz w końcu pojawiły się okazje do skorzystania z tego wariantu to koledzy kompletnie ignorowali Tasmańskiego Diabła, jakby na oczach mieli klapki przysłaniające im widok uciekającego Brazylijczyka. Czas mijał, a na tablicy wyników wciąż widnial wynik 0-0. Dopiero w 41 minucie spotkania Barcelona wyszła na prowadzenie i co ciekawe bramkę zdobyła po… kontrze. Ten jeden jedyny raz goście mieli okazję do przeprowadzenia szybkiego ataku i od razu uszyli z niego gola. W środkowej strefie piłkę głową do Messiego zgrał Sanchez, a Argentyńczyk nagrodził Chilijczyka świetnie wyprowadzając go na sytuację 1 vs 1 z Leno. Alexis nie zawiódł i posyłając piłkę między nogami bramkarza umieścił ją w siatce. Wynik do pauzy nie uległ już zmianie. Gdyby ktoś prowadził ranking najciekawszych pierwszych połów 2012 roku na pewno tej nigdy nie umieściłby w swoim zestawieniu. Bramkarze nie mieli prawie nic do roboty, więc spokojnie mogli zgłosić się do urzędu pracy. Wiało nudą. Nawet mnie – gościa mającego obsesję na punkcie oglądania meczów Barcy, bardziej zaczęła interesować nowa kelnerka z warszawskiego lokalu The Legends niż obraz na Bay Arena. Po przerwie sytuacja na boisku się zmieniła i widowisko zyskało na atrakcyjności. Kopacze z Leverkusen wyszli odważniejsi, bardziej skorzy do ataku i niedługo wyrównali karząc Barcelonę za senną postawę na początku drugiej odsłony. Strzałem głową do remisu doprowadził Kadlec. Dużą winę za stratę bramki ponosi Abidal, niepotrzebnie odsuwając nogi przy dośrodkowaniu Corluki. Obudziło to piłkarzy Pepa i szybko, bo trzy minuty później znów objęli prowadzenie. Doskonałe prostopoadłe podanie Fabregasa na gola zamienił ponownie zwinny Chilijczyk - świetnie skleił dogranie Hiszpana, błyskawicznym ruchem ciała minął golkeepera i strzelił do pustej klatki. Mecz zrobił się jeszcze bardziej otwarty, Niemcy już nie grali tak spójnie i głęboko w destrukcji, starali się dogryzać Barcelonie i choć ich próby konstruowania akcji wydawały się prymitywne, to od czasu do czasu po kilku przypadkowych przebitkach i niepewnych interwencjach naszych defensorów zagrozili bramce Valdesa. Portero Blaugrany jak na najlepszego bramkarza na półwyspie Iberyjskim przystało spisywał się jednak bez zarzutów. Mimo sporadycznych natarć gospodarzy to goście mieli przewagę na placu gry i kreowali sobie więcej okazji. Ataki Katalończyków były płynniejsze, bardziej przemyślane i radowały oko kibica, lubującego się w uporządkowanej ofensywie. Znakomicie z redystrybucją futbolówki radził sobie Messi, fantastycznie dzieląc się nią z kolegami, odpowiednio kontrolując tempo gry. Znów urzekały wymiany piłek między nim, a Danim, czego zwieńczeniem była bramkowa akcja tej dwójki z 88 minuty. Wspaniały gol naszej dziesiątki był ostatnim w tym pojedynku i chyba na dobre zadecydował, która ekipa znajdzie się w ćwierćfinale Champions League. Statystyki są nieubłagane – z wyniku 1:3 w historii europejskich pucharów tylko trzykrotnie na 154 takie przypadki udało awansować się do kolejnej rundy drużynie przegrywającej pierwsze starcie. Wyróżnienia indywidualne ode mnie dostają Messi z Alvesem za całokształt, a także Sanchez za zabójczą skuteczność. No i oczywiście wspomniana kelnerka za uatrakcyjnienie pierwszej połowy. Plusik również dla Craiga Thomsona za bardzo rozsądne sędziowanie. Trochę raziły proste straty piłek naszych idoli, brak czucia gry z piłką przy nodze u niektórych piłkarzy, parę błędów w destrukcji, czy słaba dyspozycja fizyczna głównie Iniesty, ale generalnie z poczuciem dobrze wykonanej pracy zespołowej możemy teraz spokojnie przygotowywać się do kolejnego starcia z Valencią, tym razem w ramach rozgrywek La Liga. Bayer Leverkusen 1:3 FC Barcelona : 0:1 Alexis 41', 1:1 Kadlec 52', 1:2 Alexis 55', 1:3 Messi 88' Żółte kartki: Schwaab, Ćorluka, Castro – Thiago Bayer Leverkusen: Leno; Ćorluka(90' Da Costa), Friedrich, Schwaab, Kadlec; Reinartz, Rolfes (77' Kießling); Schürrle (90' Bellarabi), Castro, Bender i Renato Augusto. FC Barcelona: Valdés; Dani Alves, Mascherano, Puyol, Abidal; Cesc, Busquets; Iniesta (61' Thiago), Messi, Adriano (69' Pedro) i Alexis (86' Cuenca)
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz wszystkie komentarzeJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 16.02.2012r. 17:49 ![]() Nie rozumiem czemu dzieciaki Arsena się frustrują przecież wytrwali w Lidze Mistrzów dłużej niż MU i MC...o całe 15 minut;) 16.02.2012r. 17:08 oni juz nie czuja frustracji. w razie porazki po prostu przeskakuja do nastepnej rownoleglej rzeczywistosci i wszystko jest ok :D 16.02.2012r. 16:55 Po wczorajszym wpierdolu, wg k.com – "najstarsze i
najbardziej prestiżowe piłkarskie rozgrywki na świecie wkraczają w decydującą fazę. W ten weekend rozegrane zostaną mecze piątej rundy Pucharu Anglii," Normalnie jajcarze te dzieci Arsena.. 16.02.2012r. 16:55 O tak KaDe ricardo to miał być przekot:-) pamiętam pierwszy raz widziałem go chyba w usa? Na presezonie 16.02.2012r. 16:52 Barcastuff
Xavi: "My leg injury is no big deal and I,m very optimistic about overcoming it." [Sport] \o/ Dobrze wiedzieć że Xavi ma się dobrze 16.02.2012r. 16:39 ![]() Pamietam go jak szalal w Porto i z poczatku w Interze. Niektorzy nawet porownywali go do Ronaldo, a wyszlo z tego tyle, ze gra w Besiktasie. 16.02.2012r. 16:32 To przelej ten pkt na poczet pkt Barceolny w tabeli :D:D
Tak mi się nasunęła myśl odnośnie niespełnionych talentów, pamięta ktoś jeszcze tego dzika Quaresme?? Gdzieś się szlaja teraz po turcjach. 16.02.2012r. 16:26 :D:D nie było to łatwe, ale jakieś przebłyski posiadania umysły pozwoliły mi na dojście do takich faktów. 16.02.2012r. 16:22 Bojan... to miał być nasz Raul. Niech go piorun trzaśnie, jak to się stało, że się nie przebił, to ja nigdy nie zrozumiem. 16.02.2012r. 16:18 Jeffren też miał papiery na światowy poziom, Gai assulin czy Dos Santos ta sama bajka, a gdzie są dzisiaj ?? 16.02.2012r. 16:15 Odważna teza bulkowski, czas to zweryfikuje. W sumie popatrzcie co się dzieje z Mario Gotze, kontuzja, słabsza gra, kontuzja, marna gra, kontuzja obecna i podobno taki dół psychiczny i brak chęci do zycia, ze sam kloop boi sie o swojego podopiecznego.
Zbyt wiele czynników jest wpływających na rozwój piłkarza, by można było coś w 100% stwierdzić. uvZBR w 100% Cię popieram. 16.02.2012r. 16:04 bulkowski a dlaczego uważasz ze taki Wilshere jak to określiłeś wyżej wała nie skoczy a taki Cuenca czy Tello już tak? Masz jakiś miernik rozwoju w oczach? Przecież na takie rzeczy mogą wpływać urazy, psychika, etc etc. Zaprzeczać że Jack nie ma talentu to trzeba być ślepym chyba, gość ma 19 lat i jest powoływany przez Capello, który nie jest trenerem co patrzy na nazwiska a umiejętności! 16.02.2012r. 15:30 schemat polega na tym ze robisz cos przez co stajesz sie przewidywalny dla rywala. przewidywalny, bo rywal przed meczem rozklada cie na czynniki pierwsze(jesli jestes uwazany za gracza powiedzmy kluczowego - a za takiego moze uchodzic teraz wilsher w arsenalu), wiec patrza na to w jakich sektorach boiska sie poruszasz, jak ukladasz noge do strzalu, gdzie najczesciej podajesz, ktora noga, jak dryblujesz, jak przyjmujesz pilke, i tak dalej i tak dalej. wilsher robi to tak, ze nie widze u niego czynnika swiezosci, gra ciagle tak samo - dopuki byl to "nowy pilkarz" to swoimi napewno jako takimi umiejetnosciami mogl zaskoczyc kilka razy, ale teraz bedzie juz coraz trudniej. i tu wchodzi moja opinia: bedzie coraz trudniej, bo nie widze u niego blysku ktory da mu to cos dzieki czemu stanie sie jeszcze lepszy, dla mnie dzis jest w swoim apogeum(i to umowmy sie nie jest zadna wybitna postac), wyzej wała juz nie skoczy - a skoro tak, to dla rywali bedzie coraz latwiejszy w rozpracowaniu. w przeciwienstwie do podanego nizej przykladu cleverleya, ktory potrafi zaatakowac z drugiej linii, umie swietnie schodzic na boki gdzie kompletnie gubi krycie, masa jest takich rzeczy.
zobaczymy co przyniesie przyszlosc. 16.02.2012r. 15:28 świetny mecz wilshere'a z nami na emirates to żadne kłamstwo. zagrał imponująco i nie trzeba być zapatrzonym kanonierem, aby to przyznać. 16.02.2012r. 15:20 rozegrać mecz 10 na 10 z barceloną w lidze mistrzów oraz świetny sezon w lidze angielskiej w wieku 19 lat to faktycznie nie jest powód by uważać danego zawodnika za świetnie zapowiadającego się piłkarza. wilsher nie jest typem młodej gwiazdki, to ciężko pracujący na boisku chłopak, do tego wykazuje się dużą boiskową inteligencją, jak na ten wiek. potrafi mądrze rozegrać piłkę, asekurować, włączyć się do ofensywy szybką klepką w zagęszczonym środku. bardzo dobrze zapowiadający się środkowy pomocnik, a nie przeciętniak.
walcott i sztuczki?:) biegł wzdłuż linii, czasami ścinając po skosie - byle tylko piłka była przy prawej nodze. każdy widział, że prócz szybkości nie miał nic. bulkowski, możesz opisać krótko ten schemat wilshere'a? 16.02.2012r. 15:18 szkoda jeno ze nie wpuszczono tello na leverkusen gdzies w 70 minucie. na kadleca. i zdechlego juz wtedy czorluke. bylaby przednia zabawa. 16.02.2012r. 15:16 problemem jest natomiast jego schemat bo papier na gre to wlasnie on ma najwiekszy(na moje oko). 16.02.2012r. 15:12 jesli chodzi o tello to nieprawda jest ze go skreslam. ba, toz wlasnie bulkowski na poczatku sezonu(po tym jak zaczal wchodzic Cuenca) napisał ze jesli ktorys z mlodych napastnikow z B ma szanse na kariere swiatowa(!) jest nim tello - wtedy pies z kulawa noga o tello tu nie mowi.... 16.02.2012r. 15:07 Buła. Nie skreślaj Tello. Overmars też miał jeden utarty schemat ( bardzo podobny do tego, który wykorzystuje Tello ).
Jeśli piłkarz ma odpowiednią szybkość i w 100 % opanuje ( polecę Szaranowiczem ) "tajming", czyli odpowiednie wystartowanie do sprintu, odpowiednie wejście w linię obronną przeciwnika plus jeśli do tego będzie bardzo dobrze rozumiał intencje kolegów ( i vice versa ) to jego droga do chwały jest otwarta. Trzymam kciuki za Tello, chodź wiem, że za dwa lata może grać Granadzie. 16.02.2012r. 15:07 pytanie co on takiego pokazal z nami? ja pamietam ze na CN dotknal 4 razy pilke przez 90 minut. a na emirates w 1 polowie tez goscia nie bylo. w drugiej nasri odwalił mecz zycia. z tym wilsherem to kolejny mit jakoby z barceloną zaprezentował cos bajkowego. nic takiego nie mialo miejsca. klamstwo powtarzane 1000 razy staje sie prawdą. 16.02.2012r. 15:05 wiekszosc z was kojarzy wheelchaira po podarowanej przez sedziego wygranej z barcelona. komentatorzy malo sie wtedy nie posrali 16.02.2012r. 15:03 ta wypowiedz byla przed rewanzem zeszlej wiosny, moze i nawet na BO. ale spokojnie, pep powiedzial to w innym sensie :). zapytali go czy wilsher pasowalby do barcelony na co odparl, ze takich pilkarzy mamy w rezerwach(tu zapewne tez chodzilo o pozycję). 16.02.2012r. 15:01 nie doceniasz wilshere'a bulkowski. masz jakis link do tej wypowiedzi guardioli o nim, bo pierwsze slysze? gosc jest swietny, co pokazal nawet w meczach z nami. talent moze nawet porownywalny z thiago 16.02.2012r. 14:55 jest jeszcze cos jesli chodzi o "mlode talenty". wyskoczyc jest latwo, tak jak te cale arszenikowe czemberleijny czy walkoty. problem zaczyna sie gdy rywal zaczyna sie "czytac", uczyc sie grac "pod ciebie". zobaczymy jak wilsher, ktory wg mnie gra schemat, bedzie prezentowal sie w nastepnych sezonach. on juz zostal niemal rozpracowany przez rywali (to samo sie tyczy walcotta, tego walcotta sprzed 2 lat juz nie ma , czemu? bo jego sztuczki nikogo juz nie zaskoczą). to samo spotka czemberlejna, reasumujac nie jest wielka sztuka wejsc na top, sztuka jest tam zostac. ktoregos dnia napisalem odnosnie tello, ze ze wzgledu na schemat jakim gra moze byc latwy w rozszyfrowaniu, i nici z jego szybkosci beda.
natomiast wellbeck czy clever oni maja w grze nieszablonowosc, pomysl, potrafia zaskoczyc, dlatego im wroze wieksza kariere niz czemberlejnom i wilsherom. 16.02.2012r. 14:45 ** nie johnsona tylko phila jonesa(z utd, podoba mi sie ten pilkarz, jest taki "europejski"). 16.02.2012r. 14:43 Z pilkarzy ktorych wymienil Libri napewno warto zwroci uwage na cleverleya i johnsona. nie ma przypadku ze obaj sa w united. saf ma reke do mlodych pilkarzy. natomiast posostala czesc coz, wilshere to mocno rozdmuchany talent, pep o nim kiedys powiedzial: takich graczy mamy w druzynie rezerw :). ciekawe nazwisko napewno wellbeck, ale nie bedzie to napadzior ktory pojedzie do wloch i nastrzela tam grat goli. to typowy killer na boiska anglii, czy bedzie mozna go nazwa za 10 lat gwiazdą? mysle ze tak, ale nie tak wielka jak snajperzy z europy i am poludniowej. 16.02.2012r. 14:36 cesarz
Moneyball tez polecam,swietny dramat sportowy.Poza tym polecam inne nominowane do Oscara:Spadkobiercy,Służące. 16.02.2012r. 14:29 Od kiedy to zawodnika grającego na tej pozycji co Wilshere ocenia się po strzelonych bramkach bądź asystach? To tak jakbyś pod tym kątem oceniał Busquetsa bądź Keite. Widziałem Jacka kilka spotkań i zawsze wypadał bardzo dobrze na tle całego Arsenalu. To że ten klub ma tak żałosnych lekarzy może być jedynym powodem zmarnowania tego chłopaka. 16.02.2012r. 14:19 Laszlo widzi rzeczy troche inaczej niż one faktycznie wyglądają (również w Barcelonie) więc bym się nie przejmował ;)
statystyki- jak wiele one mówią o grze piłkarza i o jego potencjale pokazuje wyraźnie np. taki Iniesta :) 16.02.2012r. 14:16 Wilshere niesteyty się połamał i po roku bez gry cały nastepny sezon może mu zająć dojście do rozsądnej formy , ale biorąc pod uwagę jego wiek też bym go nie skreślał , tym bardziej że w poprzednim sezonie miał wiele obiecujących meczów :) 16.02.2012r. 14:15 ![]() Slawek Wojciechowski i Maciek Terelecki tez mieli papiery:)))
Od taty czy menadzera? 16.02.2012r. 14:14 ![]() Kto to jest Arsenal? Pokazal to wczoraj Milan z , Emanuelsonem,Nocerino i Ambrosinim rzadzacymi srodkiem pola. 16.02.2012r. 14:10 Laszlo - sorry, ale straszne bzdury gadasz. Cleverley dopóki nie odniósł kontuzji z miejsca się wbił do podstawy United i na początku sezonu kiedy jechali Arsenal po 8-2 czy Chelsea po 3-0 był podstawowym piłkarzem linii środka, na oficjalnej stronie United został uznany przez kibiców za największy talent zespołu przytłaczającą liczbą głosów (z tego co pamiętam, coś koło 80% a konkurencja jakaś marna nie jest; Chicharito, Welbeck, Jones, Smalling, Rafael itd). Gość ewidentnie ma wielki talent; teraz zresztą wraca po kontuzji, dzisiaj może wybiegnie na Ajax. Nie mówię, że to nowy Scholes czy Xavi, ale śmiejesz się z niego, a pewnie jedynym jego meczem jaki widziałeś był właśnie ów sparing z Barcą B... 16.02.2012r. 14:10 - Kac Vegas w Bangkoku to ja wam radzę omijać z daleka, byłem na tym w kinie i jedyny pozytyw z tej wyprawy był taki ze zjadłem trochę dobrego popcornu i zapiłem zimną colą :D 16.02.2012r. 14:07 ![]() Jack Wilshere - ŚO box to box, niektorzy widza w nim defensywnego pomocnika jescze inni bajkopisarze robia z niego kreatywnego pomocnika, ktorego powrot zbawi Arsenal, reprezentacje Anglii i inne tego typu bajki:)))
Anglia U-16 2 (0)gole Anglia U-17 9 (0) Anglia U-19 1 (0) Anglia U-21 5 (0) Anglia 5 (0) Bolton W(wyp) 14 (1) Arsenal 35 1gol 3asysty Nie dorabiajcie do dupy geby bo to jest smieszne. Wilshere to na razie junior z kilkoma przeblyskami, ze reprezentacja Anglii jest smieszna i w niej zadebiutowal to inna sprawa. Walcott okrzykniety zostal jest przyszloscia a chlopak potrafi tylko biegac, robiac to w dodatku w wyjatkowo glupi sposob. |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||