|
Villareal 0:0 FC Barcelona; już siedem punktów straty do lidera 29.01.2012r. 12:24 autor: mashi Nic się nie zmienia. Barcelona dalej kontynuuje swoją wspaniałą passę na wyjazdach. W tym sezonie La Liga, Duma Katalonii odniosła zaledwie pięć wyjazdowych zwycięstw. Dwa z ostatnich trzech spotkań poza własnym stadionem, z Realem Madryt (3:1) i Malagą (4:1), mogły dać nadzieję sympatykom Blaugrany na lepszą grę ich ulubieńców poza Camp Nou. Niestety, drużyna, mimo że walczyła do samego końca, znów zagrała straszliwie słabo. Spotkanie rozpoczęło się od niezłej gry Barcelony. Już w drugiej minucie szansę miał Dani Alves, lecz jego strzał został obroniony nogami przez Diego Lopeza. Po siedmiu minutach drużyna z Katalonii miała 94% posiadania piłki. Kilka chwil później odpowiedział Villareal. Drużyna z El Madrigal przedarła się pod bramkę rywala, lecz zabrakło im dobrego wykończenia - strzał Caniego został z łatwością wybroniony przez Victora Valdesa. W piętnastej minucie miała miejsce najlepsza okazja dla Barcelony w całym meczu. Kapitalne podanie Daniego Alvesa na wolne pole, do piłki startuje Leo Messi i próbuje lobować wysuniętego portero Villarealu, lecz jego strzał jest minimalnie niecelny. Kolejne minuty meczu były dość nudne. Nie było żadnych akcji z jednej i drugiej strony. W dwudziestej siódmej minucie po dośrodkowaniu w pole karne i nieporozumieniu między Pique a Valdesem uderzał Marco Ruben, lecz jego strzał z linii bramkowej zdołał wybić Javier Mascherano. W trzydziestej minucie na strzał z rzutu wolnego zdecydował się prawy obrońca Blaugrany, ale jego uderzenie minęło bramkę Diego Lopeza. Trzysta sekund później szansę miał Villareal. Po koronkowej akcji w wykonaniu zawodników Żółtej Łodzi Podwodnej z linii pola karnego świetnie uderzył Marcos Senna, lecz Victor Valdes wspaniale interweniował. Chwilę po tym uderzeniu Villareal miał kolejny rzut rożny i Gonzalo zdobył nawet bramkę, lecz był na spalonym i sędzia Teixeira Vitienes słusznie nie uznał gola. Chwilę przed przerwą w kapitalnej okazji mógł znaleźć się Cesc Fabregas. Leo Messi skupił na sobie uwagę trzech obrońców i odegrał do byłego gracza Arsenalu, który fatalnie przyjął piłkę. Pierwsza połowa mogła przynieść co najmniej dwa gole dla drużyny z Katalonii, lecz jej zawodnicy byli bardzo nieskuteczni i pudłowali lub nie potrafili opanować futbolówki w dobrych sytuacjach. Wszyscy fani Barcelony mieli nadzieję, że drugie czterdzieści pięć minut będzie lepsze... Niestety, nadzieja matką głupich. Mistrzowie Hiszpanii zaprezentowali się żałośnie w pierwszych trzydziestu minutach drugiej części spotkania. Nie było w tym momencie żadnej akcji godnej wyróżnienia poza zmianą w sześćdziesiątej minucie - Alexis Sanchez zastąpił Gerarda Pique. Rywale dopasowali się do poziomu Barcelony i również grali słabo. Do siedemdziesiątej piątej minuty mecz był niesamowicie nudny. Dopiero zmiany przeprowadzone przez Pepa Guardiolę wprowadziły sporo ożywienia. Rozgrywający słabe spotkanie Xavi został zastąpiony przez Thiago, a Tello wszedł na boisko za Adriano. Zawodnik rozgrywający pierwszy ligowy mecz w barwach Dumy Katalonii wniósł sporo ożywienia do gry zespołu. Już po stu osiemdziesięciu sekundach gry mógł mieć na swoim koncie asystę. Wspaniale urwał się na lewym skrzydle obrońcy Villareal i dograł na szesnasty metr do Cesca Fabregasa, który bardzo mocno uderzył pod poprzeczkę bramki, lecz na drodze jego strzał stał Diego Lopez. Bramkarz popisał się kapitalną interwencją i sparował piłkę na poprzeczkę. W osiemdziesiątej szóstej minucie przed szansą stanął Messi. Argentyńczyk bardzo dobrze rozegrał piłkę z Thiago, wyszedł sam na sam z portero gospodarzy i znów przegrał ten pojedynek. Szansę na dobitkę na pustą bramkę miał jeszcze Cesc, ale uderzył fatalnie i piłka poleciała wysoko ponad bramką. Na lewym skrzydle obrońcy Villareal mieli duży problem z zatrzymaniem Tello. Zawodnik urywał się obrońcom i po faulu na nim Gonzalo obejrzał żółty kartonik. W jednej z ostatnich akcji meczu, piłkarz debiutujący w La Liga dostrzegł na szesnastym metrze Messiego, lecz jego strzał z łatwością wybronił Diego Lopez. Chwilę później, po 93. minutach, pan Teixeira Vitienes zagwizdał po raz ostatni. Był to kolejny słaby mecz wyjazdowy w wykonaniu naszych ulubieńców. Naprawdę nie mam pojęcia, co może być przyczyną tak słabej gry Blaugrany na obcych stadionach. Osobiście zgadzam się z Krzysztofem Stanowskim z portalu weszlo.com (link do tekstu opisującego mecz z Villareal - KLIK), że Dumie Katalonii może zacząć brakować motywacji do wygrywania, choć chciałbym się mylić. Spora część z meczów wyjazdowych Barcelony ogranicza się do zwykłego atakowania, bez większego blasku. Brakuje mi tej niesamowitości w grze Dumy Katalonii, do jakiej zostałem przyzwyczajony. W poprzednich sezonach zawodnicy starali się za wszelką cenę zdobyć bramkę, która przesądzałaby o zwycięstwie. Teraz prawdziwa gra zaczyna się po stracie bramki na 0:1, czy też w ostatnich minutach meczu i czasami po prostu nie wystarcza czasu na strzelenie wyrównującej/zwycięskiej bramki lub po prostu na drodze do upragnionego celu stają inne rzeczy, niezależne od Barcelony. Fakt jest jeden - do końca sezonu pozostało osiemnaście kolejek. Duma Katalonii ma siedem punktów straty do rywala z Madrytu. Przed nami także El Clasico na Camp Nou. Najgorsze co my, fani Barcelony, moglibyśmy zrobić, to utrata wiary w naszych ulubieńców. Możliwe, że Real wygra tą ligę, lecz Blaugrana zasługuje na nasze maksymalne wsparcie. W poprzednich latach udowodniła, ze potrafi wychodzić z najgorszych opresji (na przykład mecz z Chelsea w 1/2 finału Ligi Mistrzów), więc dlaczego teraz miałoby się nie udać? Villareal CF 0:0 FC Barcelona FC Barcelona: Valdés; Alves, Piqué (60' Alexis), Puyol, Abidal; Sergio, Mascherano, Xavi (75' Thiago); Cesc, Messi, Adriano (75' Tello) Rezerwowi: Pinto, Thiago, Cuenca, Sergi Roberto, Tello, Dos Santos Villarreal: Diego López; Ángel, Gonzalo, Musacchio, Oriol; Senna, Bruno, Cani (72' Castellani), Borja Valero; Joselu, Marco Ruben (82' Camunas) Rezerwowi: César, Marchena, De Guzmán, Zapata, Mario, Castellani, Camuñas Sędziował: Fernando Teixeira Vitienes Strzały: 3-9 Strzały celne: 2-5 Spalone: 5-2 Rzuty rożne: 1-6 Faule: 22-13 Żółte kartki: 5-3 Posiadanie piłki: 34%-66%
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz wszystkie komentarzeJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 30.01.2012r. 15:42 'nikt mi nie wmówi, że przy pięciopunktowej stracie do madrytu i z puyolem na boisku ktoś ma problem z motywacją. '
ale tu nie chodzi konkretnie o ten jeden mecz z Villarreal. mija połowa sezonu i oceniamy jego całość. i całościowo wygląda to tak, że drużynie brakuje motywacji na wyjazdach. na czym opieram swoją tezę? u siebie łoimy ogórków mocno, potrafimy szybko zareagować, kiedy tracimy kontrolę nad meczem (przykład: Betis). oczywiście, możemy wymienić z dumą Superpuchar Hiszpanii, Europy, KMŚ... świetnie, tylko co z tego, skoro między tymi spotkaniami o stawkę i prestiż są te 'teoretycznie gorsze', w których gramy bez przekonania, bez woli walki i bez (aż sam sobie nie wierzę, że to mówię) ambicji? przegrywamy ligę grając na każdym wyjeździe na stojąco, jakbyśmy uważali, że mecz sam się wygra. poza masą bezsensownych remisów mamy trudno wywalczone zwycięstw w GRANADZIE i GIJON. do tego przyzwyczaiła was ta drużyna? bo mnie nie. mnie przyzwyczaiła do nie kalkulowania i traktowania każdego przeciwnika tak samo. gramy z Realem- wychodzimy skoncentrowani na 100%. to samo z Sevillą, Atletico i Saragossą, Gijon i RSSS. dyspozycja Leo przyczyną niepowodzeń? po części na pewno. dawno chyba jeden piłkarz nie potrafił u nas w ciągu meczu tyle razy stracić bezsensownie piłkę- w tym elemencie to nawet Ibra tak żałosny nie był. ale proponowałbym też zwrócić uwagę na Xaviego, bo to jego dyspozycja mnie martwi najbardziej... 30.01.2012r. 13:07 rivaldo, moim skromnym zdaniem rozchodzi się w tym ambarasie o formę fizyczną, nie motywację. wchodzi gnojek z barcy b i niszczy naszych. gdyby był aż tak dobry to dostałby szansę dużo wcześniej. ruszamy się jak muchy w smole. nikt mi nie wmówi, że przy pięciopunktowej stracie do madrytu i z puyolem na boisku ktoś ma problem z motywacją.
pep przesadził z ustawieniem z trójką w tyłach. to było do skorygowania już w trakcie pierwszej połowy. nie mogliśmy wyprowadzić piłki, zaliczaliśmy mnóstwo strat już na własnej połowie. co z tego, że mieliśmy jednego pomocnika więcej - co na dobrze klepiący villarreal mogło się sprawdzić - kiedy brakowało jeszcze jednego zawodnika przy rozpoczynaniu ataku pozycyjnego? w drugiej połowie przeszliśmy na czwórkę i od razu to jakoś wyglądało. bardzo wiele zależy od messiego - odkrycie...za główny powód niepowodzeń na wyjazdach uznaję formę leo. jego bilans bramek jest słabiutki, podobnie jak ilość dryblingów/zrywów, które napędzają naszą grę. w malagą zagrał na wysokiej intensywności i cała maszynka funkcjonowała świetnie. z getafe, espanyolem i wczoraj grał dużo słabiej co ma ogromne odzwierciedlenie w naszych poczynaniach ofensywnych. cała nasza taktyka bierze w łeb. dziwie się, że pep nie daje większej swobody innym napastnikom. szczególnie tyczy się to sancheza, który w porównaniu do gry w udinese jest bardzo ograniczany. widać gołym okiem, że pozwolenie na dryblingi ma w tym momencie tylko messi. jednak patrząc na jego niską intensywność gry, pep mógłby na ten czas nieco zweryfikować założenia. iniesta. snajper wiem co masz na myśli. irytował mnie andrzej szczególnie w pierwszym meczu z realem w copa. nie wypada by piłkarz tej klasy tak kiepsko zachowywał się przed bramką rywala. oceniłeś go jednak za surowo, bo grając w tym sezonie w pomocy robi kapitalną robotę. zgadzam się co do pique. wrócił z wakacji z brzuchorem i większość meczów kaleczy niemiłosiernie. nie liczmy jednak na grę parą puyol-masche. pique bez formy deklasuje ich w grze piłką, dlatego jest potrzebny. bajanie o konsekwencjach okresu przygotowawczego w lutym i krótkiej ławce nie ma sensu komentować. 30.01.2012r. 13:01 Tylko wydrukuj od razu na jakimś odpowiednim papierze, bo monitorem tyłka sobie nie będę podcierał :) 30.01.2012r. 12:55 ja dam im jeszcze szansę, a potem napiszę artykuł i porównam wszystko do ostatniego sezonu Ryjka. Będą cytaty liczby, kurwy, wino i pianino :D 30.01.2012r. 12:54 ten tekst nie wieje niekonsekwencją tylko najzwyczajniej na świecie, wieje chujem. 30.01.2012r. 12:50 Jak wiec co mówi, to odpuszczą, bo się wypalili.
Wieje niekonsekwencją. Tekst fajny, ale napisany za szybko. Do takich daleko posuniętych wniosków potrzeba faktów a nie przypuszczeń. 30.01.2012r. 12:46 ![]() przeczytałem tekst na weszło z linku i sie na prawde mocno zdołowałem. najgorsze jest to ze autor wie co mówi :( 30.01.2012r. 12:35 Raczej nie bardzo, bo na studiach tego nie było. A nawet gdyby było, to i tak dawno z głowy wyleciałoby mi. Prędzej z życia można coś podpowiedzieć, tyle tylko, że tutaj sprawę komplikują lokalne/własnościowe przepisy. Ale może akurat.. 30.01.2012r. 12:30 ![]() oj widze tu juz zaczeły sie rozmowy o sprzedażach itp
fakt trzeba bedzie wstrzasnac druzyna, jesli nie zrobi tego pep to bedzie musiał zrobic to kto inny, moze puyol? nie wiem a transfery to sobie odlozcie na koniec sezonu, bo w tym naprawde wiele przeciwnosci przeciwko naszym sie skumulowalo wiec ciezko obecnie zweryfikowac co jest przyczyna obecnego stanu rzeczy w najwiekszym stopniu na pewno widac brak motywacji i moblizacji na mecze z ogorasami, wiec problem jest, ale na te chwile go nie rozwiazemy bez radykalnych ruchów a na te wg mnie za wczesnie w srodku sezonu,gdy raptem tracimy w lidze a LM i Cdr jest w zasiegu 30.01.2012r. 12:07 co do Seksa to on grając u Wengera byłby własnie w trakcie leczenia 3 miesięcznej kontuzji, ogladając Tv i jedząc fish and chipps więc może chłopak się nie umie przestawić :P
Teraz na poważnie. Uważam się Cesc u Pepa ma w tym sezonie okres przejściowy grając częsciej jako ofensywny pomocnik/cofnięty napastnik niż jako PŚ> Oczywiscie chodzi o 3:4:3 i z czasem proporcje się zmieniają na korzyść gry w środku pola. Pep chyba chciał połączć dwa w jednym, czyli nowe, alternatywne ustawienie, z aklimatyzacją Fabregasa. Jak bym nie mówił od razu, ze to jest głupie, czy nie, bo mamy w chuj kontuzji 30.01.2012r. 11:56 że wydaje Ci się, że Guardiola na siłę wystawia tego Cesca w ataku. Wystawienie jego w napadzie zawsze też wiaże się z ustawieniem 3-4-3, gdzie Alves jako skrzydłowy jest "sztywny". ?
to chciałeś powiedzieć? 30.01.2012r. 11:54 Czasem mi się wydaje, że Guardiola na siłę wystawia tego Cesca w ataku. Wystawienie jego w napadzie zawsze też wiaże się z ustawieniem 3-4-3, gdzie Alves jako skrzydłowy jest "sztywny".
Chyba wiecie co chce przez to powiedzieć. 30.01.2012r. 11:52 Hi hi hi,
Nowy Biohazard is here: zobacz link hu hu hu. Od razu ubyło mi 15 latek. Oj poskakałoby się, poskakałoby... Bajohajo, Bajohajo... 30.01.2012r. 11:49 ja z kolei przestałem widziec opcje jakie dawał na Seks
naprawdę sporo kombinujemy 30.01.2012r. 11:34 że Iniesta jest naszym najlepszym piłkarzem (i to nie od dzisiaj, ani nawet nie od początku tego sezonu) to wiadomo od bardzo dawna ;) 30.01.2012r. 11:33 ale majeczenie o inescie rozpierdala system. ten facet jest naszym najlepszym ofensywnym zawodnikiem w tym sezonie, kiedy gra. proponuje zaczac zwracac uwage na to jak uplynnia gre, jak skupia na sobie uwage wiekszej ilosci zawodnikow, jak pomaga w regulowaniu tempa gry xaviemu, jak rozrywa szyki obronne, ile daje nam nieprzewidywalnosci, ktora jest nieoceniona, jak kreuje gre.
az dziwne, ze gramy gorzej niz zwykle, kiedy nie ma na boisku tego bez-statystykowego andrzeja. to nie jest zawodnik, ktorego mozna okreslic za pomoca statystyk, bo to on ulatwia innym zawodnikom je nabijac. 30.01.2012r. 11:31 Villa obok Keity i Maskerano jest tym, który najlepiej wywiązuje się z taktycznych założeń mistera
Ci trzej panowie nie kombinują tylko robią co się im każe, więc tak źle z ich formą być nie mogło - co tyczy się chociażby Villi Przypomnę, że za Zlatana mieliśmy podobna sytuację - wszyscy byli w środku upominać się po piłkę a jak akcja poszła do przodu okazywało się, że nikogo tam nie ma to piłki komu podać nie było a w takim ustawieniu wystarczy przerzucić naszą drugą linię w której będą i cofający się napastnicy i wyprowadzający piłkę obrońcy, aby znaleźć się przed naszą bramką, jak to miało miejsce w meczu z Realem - dlatego traciliśmy tyle głupich bramek oczywiście w założeniu trenera mogło to wyglądać inaczej, ale oznaczałoby to, że cięzko idzie nam korygowanie błędów. 30.01.2012r. 11:26 Jakie szczęście ? a moze Bóg się od nas odwrócił ?
Jak bym może i był skłonny zwalić wszystko na pecha po takim meczu, gdyby nie było tylu urazów i gdyby nie gralibyśmy jednym składem non stop(mniej więcej) To raczej wynik przemęczenia i to nie tylko tego tradycyjniego o tej porze roku w przypadku Barcy. Co się dzieje złego IMO 30.01.2012r. 11:26 Mówicie że Pedro do wywalenia? A ja bym na niego stawiał w wyjściowej 11stce. Kto wie jak by wtedy wyglądała gra Pedro-Messi-Alexis. A wywalać Ville to jest bezsensowne posunięcie. Ten facet naprawdę sporo nam dawał. Grał piach to grał. Ale wiele razy grał piach i zdobywał bramkę. A tym bardziej jeśli pożegnalibyśmy się z nim zaraz po powrocie po takiej kontuzji to byłoby to zwykłe skurwielstwo. Poza tym mamy zawodnika który już zna nas system. Zaraz wymienicie mecze które zjebał i pare setek koncertowo. Tylko ilu napastników zwala setki?Praktycznie wszyscy. To też jest tylko człowiek. Poza tym zaraz będzie że patrzy na piłkę jak strzela. Jak dla mnie to może i pozdrawiać kibiców ręką czy drapać się po brzuchu jeśli i tak ma zdobywać gole. Nie trzeba się nikogo pozbywać. Taki skład (bez Alexisa i Cesca) dał nam w zeszłym roku LL i LM. Mogło też być CdR ale wszyscy wiemy jak mecz wyglądał. Skład z Alexisem i Fabregasem dał nam teraz Superpuchar Hiszpanii gdzie w klapkach na nogach pokonali Real będący w zajebistej formie fizycznej. W grudniu w lidze też ich pokonali. I teraz w 1/4 CdR. Fakt że drugi mecz odpuścili. Ale czy naprawdę chcecie wywalać skład który tyle wygrywa? To że są remisy i porażki to normalne. Każdy to notuje. I ciekawe jak wy byście grali przy takim natężeniu meczy i tylu minutach 30.01.2012r. 11:26 BK... nic innego Ci nie zostało :)
a poważnie - musimy wyjorzystać luty do tego żeby powoli wchodzić na wyższy poziom, na którym w marcu musimy się znajdować niestety w tym sezonie mocno zatarły się granice pomiędzy szczytem a zniżką formy - ale to też wielka zasługa naszej wyjazdowej dyspozycji, która cieniem kładzie się na obrazie naszej gry w ogóle Wszystko teraz w rękach sztabu, który musi umiejętnie wykorzystać okres grania co trzy dni do przygotowania zawodników - wszystkich. Dlatego zamiast kombinować z ustawieniem trzeba się zastanowić, jak pozwolić zawodnikom złapać rytm i się nie zmęczyć. 30.01.2012r. 11:24 "Skoro dalo sie rade zrobic z Messiego zdrowego jak kon pilkarza to da sie to samo z Iniesta"
snajper no jasne, trzeba tylko znowu nawarzyć tego samego eliksiru na długowieczność mięśni działającego u wszystkich piłkarzy. gdzieś no ja miałem ten przepis... pedro? jeśli już kogoś chcecie wypierdalać z drużyny to chyba sensowniejszą opcją byłby już lekko emerytowany villa. 30.01.2012r. 11:21 W meczu z Villarreal to mieliśmy przesyt w środku - każdy z atakujących się cofał i chciał pomagać w rozegraniu. Ale pomimo tego były (co najmniej 3 idealne) sytuacje do rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść.
Bardziej od gry boli wynik, bo póki jeszcze tworzymy sytuacje, to nie jest tak strasznie, ale niestety trzeba je wykorzystywać. Z Realem mieliśmy dwie (w pierwszej połowie) i obie wpadły. Szczęście się wtedy wyczerpało? 30.01.2012r. 11:21 Porównania do sytuacji z przed 4 lat są z dupy, bo nikt w tej kadrze nie nadaje się do dyscyplinarnego wypierdolenia jak czarne owce Franka.
Natomiast na czyszczeniem kadry jak proponuje Snajper należy się zastanowić 30.01.2012r. 11:20 gelex, tylko czemu mam wierzyć w lepszy marzec, skoro przed lutym powinien być lepszy styczeń, grudzień i listopad, a nie było? 30.01.2012r. 11:19 wilson, nie wiem... nie siedzę w tej drużynie tak jak Pep, ale na pewno wziąłbym na ostrą pogadankę Pique i Pedro. jeśli nie byłoby poprawie w grze, to na co ich trzymać? Pique od jakiegoś czasu zatrzymuje przeciwnika tylko wzrokiem- i nawet opierdol od Tarzana nie pomaga. a Pedro... wszyscy chyba sami widzą. nie ma co komentować.
'W trudnym okresie kombinujemy z ustawieniem na potęgę. To dodatkowo pokazuje w jak trudnej sytuacji się znajdujemy. ' gelex zgadzam się z tym w 100% fałszywa dziewiątka, fałszywa czwórka, fałszywy czwarty obrońca, fałszywy lewoskrzydłowy i fałszywy Bóg wie co jeszcze... nie wiem czy się piłkarze w tym po prostu nie pogubili już. i nie uważałbym tak, gdyby nie mecz z Malagą. zagraliśmy dokładnie tak jak w poprzednich sezonach i to był kapitalny mecz pod wieloma względami. 30.01.2012r. 11:18 A Messi osiągnął status super gwiazdy i... przestał biegać. Oszczędza siły na zrywy i gra zupełnie inaczej niż wcześnie. Szkoda trochę. 30.01.2012r. 11:17 Gelex -Villareal nic nie musial robić, bo Barca w tym meczu nie miała napastników.
Nie, sorry, byl jeden, Messi, który gra cofnięty, poza tym nie miał z kim grać i pewnie jest trochę zmęczony. Drugi gość potrafiący strzelać bramki czyli Cesc zgrał słabo. Alexisa nie liczę, bo on nie powinien w sobotę wychodzić na boisko. Messi, Cesc, Alexis, jak oni nie strzela to nikt nie strzeli, tak nie powinno być. a wszystko to wynik kontuzji tj przygotowań, cos zyebano parę miesięcy temu 30.01.2012r. 11:17 Jak to dobrze, że problem można tak łatwo zdefiniować.
Brak motywacji, olewanie przeciwników i nieodpowiednia koncentracja. Do psychologa z nimi! 30.01.2012r. 11:14 nie brakuje chęci tylko przygotowania
kontuzje i kombinowanie z ustawieniem niczego nam nie ułatwią kalendarz łaskawy też nie jest, więc ja bym się tam szykował na jeszcze chwilę zgrzytania zębami z nadzieją, że w marcu zaczniemy grać na swoim poziomie 30.01.2012r. 11:14 'Bardziej pojebanych kibiców, niż Barcelona to chyba nie ma nawet Madryt. Tracimy 7 punktów w lidze. Zdobyliśmy 3 puchary w tym sezonie, jesteśmy w 1/8 LM i 1/2 Copa, a tutaj takie pierdolenie.'
I CO Z TEGO?! mamy Superpuchar Hiszpanii i awansowaliśmy dalej w CdR bo graliśmy z Realem. na mecze z mierdami jesteśmy zmotywowani na 100%, tylko co mi z tego, skoro 3 dni później kolejnego przeciwnika mają w dupie i grają na stojąco? cieszyć się z tych pucharów to jedno, ale ta drużyna przyzwyczaiła mnie do nie lekceważenia kelnerów. bo to z tymi kelnerami wygrywa się ligę. a tu co widzimy? 80 minut grania chujni a na ostatnie 10 zapieprzamy, bo jednak wypadałoby coś strzelić. Messi zrobi pojedynczy zryw, ktoś tam zrobi akcję strzelecką i tyle. a po meczu wielcy niezłomni kibice obwieszczają 'gdyby to strzelił to byśmy się cieszyli z 3 pkt i nikt nic złego by nie mówił'. gówno prawda. mówiłby. bo takich meczów w których gramy fuszerkę było mnóstwo- nie wiem co wy widzicie. tak- mam się pocieszać, są puchary, tylko powtarzam: co z tego, skoro w tym sezonie zagraliśmy tyle beznadziejnych meczów ile w ciągu ostatnich trzech sezonów razem wziętych nie zagraliśmy? na na mecze z Realem i międzynarodowe mecze idziemy zmotywowani, ale... co dalej? i tak jak mówię- motywacja i szanowanie przeciwnika, dlatego jesteśmy dalej w LM i przypuszczam, że jeszcze długo będziemy. tylko że tym rybson też się nie ma co jarać- za Ryjka w ostatnim sezonie skończyilśmy LM w 1/2- i co, też wtedy mówiłeś 'a chuj, przecież jesteśmy w 1/2 LM a tu takie narzekania' ? 30.01.2012r. 11:13 Jak sie człowiek ma niewkur...ić jak gówniazeria je...ana potrafi ci szalik zaj...ć z kurtki na krwiodawstwie!rozszarpał bym gnoja gdybym go złapał.to jak mnie h.j strzela jest niepojęte 30.01.2012r. 11:12 Iniesta nie ma "liczb", ale jest niezastąpiony w kreowaniu akcji. Jego efektowność to tylko dodatek do efektywności.
Przyczepianie się do niego nie rozumiem - jak gra, to gra co najmniej dobrze i jest bardzo ważnym elementem układanki. Villa, Pique i Pedro mogą być (do krytyki) aczkolwiek ten pierwszy to tak trochę kopanie połamanego psiaka. Pedro nawet jak jest dobrze przygotowany fizycznie, to zatracił całkowicie tę wspaniałą "decyzyjność", która pozwalała mu być podstawowym napastnikiem. Czy będzie poprawa? Pique, być może przez swój związek, jest jakiś taki rozkojarzony, ale niestety tylko on posiada tę wspaniałą umiejętność wyprowadzania piłki z linii obrony i dlatego grać często po prostu musi. Dla niego nie bardzo jest alternatywa - myślę, że to błąd w konstruowaniu kadry. |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||