"Ganar en el Nou Camp no es posible."
Bernd Schuster
|
Leo Messi na okładce magazynu "Time" 27.01.2012r. 20:51 autor: mashi
Messi tworzy historię na boisku i poza nim. Argentyńczyk podbił ostatnio północnoamerykański magazyn Time. W niedzielę, 29. stycznia, czytelnicy z całego świata będą mogli kupić lutowe wydanie, na okładce którego znajduje się twarz trzykrotnego zdobywcy Złotej Piłki z dopiskiem Król Leo. Według autorów Leo jest najlepszym piłkarzem świata i być może najlepszym piłkarzem w historii. Warty podkreślenia jest fakt, że Messi jako pierwszy piłkarz pojawia się samotnie na okładce magazynu. Wcześniej pojawiali się tam tak wybitni sportowcy jak, między innymi, Tiger Woods, Muhammad Ali, Bjön Borg i Michael Jordan. Leo Messi kontynuuje zdobywanie przeróżnych wyróżnień. Poniżej znajduje się tłumaczenie fragmentu wywiadu z Messim zamieszczonego na stronie internetowej magazynu Time. Pełną wersję poznamy dopiero w niedzielę i postaram się uzupełnić tekst o brakujące wypowiedzi Argentyńczyka. Stay tuned! Czy warto przeprowadzać wywiady dotyczące życia osobistego z celebrytami? To pytanie dzieli dziennikarzy na dwie połowy. Jedni uważają, że nie należy, ponieważ może się okazać, że idol jest kolosem na glinianych nogach, za to według innych to wspaniała okazja do poznania go z prywatnej strony. Dla mnie to nie ma znaczenia. Lionel Messi to nie tylko najjaśniej świecąca gwiazda mojego ulubionego zespołu, FC Barcelony (choć trzeba przyznać, że równie wielkim sentymentem darzę Carlesa Puyola, Xaviego Hernandeza i Andresa Iniestę), on również jest bardzo nietypową ikoną sportu. W czasach, gdy wiele sław sportu wywyższa się swoją ekstrawaganckością, Messi jest czymś w rodzaju powrotu do przeszłości: dobrze wychowany młody człowiek, który stara się unikać rozgłosu i skandali ze swoim udziałem. Na boisku nie pokazuje rozdrażnienia, ani teatru aktorskiego, jak robi to wielu piłkarzy. Kiedy strzela bramkę, zawsze podnosi dwa palce wskazujące do nieba, chcąc zadedykować bramkę zmarłej babci. Kiedy jest faulowany, rzadko wyolbrzymia swój ból: za bardzo pragnie mieć z powrotem piłkę przy nodze. Poza boiskiem żyje swoim życiem. Mieszka z ojcem na przedmieściach Barcelony, w Castelldefels. W przeciwieństwie do wielu wspaniałych piłkarzy (włączając w to grono kilku byłych kolegów Messiego z Barcelony) jest rzadko spotykany w barach, czy dyskotekach z supermodelką na ramieniu. Zostałem ostrzeżony, że trudno przeprowadza się z nim wywiady. Po pierwsze, jest naturalnie powściągliwy, po drugie, aktualnie wszyscy najlepsi sportowcy są ostrzegani przez ekspertów do spraw PR, że każde pytanie może być pułapką i należy traktować je z maksymalną ostrożnością. W większości wywiadów, które czytałem, Messi mówił mało i był mało odkrywczy. Kiedy z Lisą Abend spotkałem Messiego, mogę powiedzieć, że był ostrożny jak włoscy obrońcy grający catenaccio. Unikał kontaktu wzrokowego, spędził wiele czasu mocno ściskając dolną część fotela obiema rękoma. Nie mogę szczerze powiedzieć, że pokonaliśmy jego obronę, ale udało nam się wydobyć z niego kilka szczerych informacji, co jest rzadkie w wywiadach z Messim. Swoje własne sukcesy: Nie wiem. Każdego roku zaczynam z jednym i zawsze tym samym celem - osiągnąć wszystko, co możliwe. Uważam, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, nie potrafię zmienić przeszłości. Zawszę patrzę w przyszłość. Nie mam czasu, aby zatrzymywać się nad każdą chwilą swojego życia. Wszystko dzieje się zbyt szybko. Kiedy przejdę na emeryturę, zatrzymam się i pomyślę o przeszłości. Rozwój swoich umiejętności: Naprawdę nie potrafię powiedzieć na ten temat. Rozwijam się rok po roku, poprawiam się. Miałem szczęście, że zacząłem grać, gdy byłem młody i zawsze miałem bardzo dobrych kolegów wokół siebie, którzy wiele mnie nauczyli. Dzięki Pepowi Guradioli nauczyłem się, jak dobrze grać taktycznie, co było czynnikiem, którego najbardziej potrzebowałem. Najważniejszą rzeczą było zaprzestanie niepotrzebnego myślenia gdy nie mamy piłki. To sprawia, że jesteśmy lepsi, gdy już jesteśmy w jej posiadaniu. Niewyróżniający się styl życia: Jestem taki od urodzenia. Od najmłodszych lat naprawdę lubię piłkę nożną i zawsze poświęcam jej wiele czasu. Kiedy byłem dzieckiem, moi przyjaciele chcieli, bym wyszedł z nimi, ale ja wolałem zostać w domu, gdyż miałem trening następnego dnia. Lubię wychodzić [z domu], ale trzeba wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie. Dlatego mówię, że nic się nie zmieniło od czasów mojej młodości. Moi znajomi wychodzili, ja zostawałem w domu. Już wtedy wiedziałem, że muszę poświęcać się tylko i wyłącznie piłce. Rezygnacja z czasu poświęconego na zabawę w celu bycia perfekcyjnym piłkarzem: Nigdy tak nie myślałem. Zawsze chciałem grać profesjonalnie, od początku wiedziałem, że będzie to wymagało wielu wyrzeczeń. Zostawiłem Argentynę, zostawiłem rodzinę, zacząłem nowe życie. Zmienili się moi przyjaciele, moi ludzie. Wszystko. Wszystko co zrobiłem, zrobiłem dla piłki nożnej, aby osiągnąć swoje marzenia. Dlatego nie wychodziłem na różne imprezy. Pierwsze doświadczenia z La Masii: Przyjechałem z Argentyny zupełnie sam. Byłem z chłopakami w La Masii, byłem jednym z nich. Wszyscy pochodziliśmy z różnych miejsc i pomagaliśmy sobie nawzajem. Prawda jest taka, że było wiele radosnych momentów, ponieważ byliśmy tam razem przez wiele czasu i relacje między nami robiły się coraz silniejsze. Przeżyłem tam wiele szczęśliwych chwil. Przygotowania do następnego Mundialu i nauka wyciągnięta z poprzedniego: Przygotowuję się do tego jak do każdego innego meczu. Wszystkie spotkania są dla mnie ważne, nieważne czy są rozgrywane w ramach Mistrzostw Świata, Ligi Mistrzów, czy Copa del Rey. W każdym meczu gram tak samo. Traktuję pojedyncze spotkanie jako finał. Nic nie zmienia się w moich przygotowaniach. Presja związana z grą dla reprezentacji: Nie czujemy presji związanej z każdym meczem: nie tylko ja, ale każdy kto jest w drużynie narodowej. Mogę powiedzieć, że najważniejszą rzeczą, jakiej nauczyłem się podczas Mistrzostw Świata w 2010 roku było to, że drużyna musi być silna, a także zjednoczona. To ma bardzo dużą wagę w tak krótkim turnieju. Czy rywalizacja z Cristiano czyni go lepszym piłkarzem: Nie wydaje mi się. Nie skupiam się na nim, nie porównuję siebie z innymi zawodnikami. Ja po prostu chcę osiągnąc jak najwięcej każdego roku, aby się rozwinąć. Jeśli nie uda mi się poprawić, staram się pozostać przynajmniej w tym samym miejscu. Jego stosunek do Ronaldo: Myślę, że jest dobrym człowiekiem. To dobry gracz, który daje Madrytowi bardzo dużo, w każdej chwili może zadecydować o wyniku spotkania. Czy kiedy Ronaldo strzeli gola, czuje presję, że powinien zrobić to samo: Zależy mi na tym, aby walczyć z Madrytem, gdyż są wobec nas konkurencyjni, grają w naszej lidze i co roku z nimi walczymy o tytuł. Czy zależy mi na walce z Ronaldo? Nie. Na temat ducha gry i odczuć, gdy przegrywa: Zawsze daję z siebie wszystko i czuję się źle, gdy przegrywamy. Widać to po mnie, gdy nie potrafimy zwyciężyć. Nie chcę wtedy z nikim rozmawiać. Po prostu zamykam się w sobie i rozkładam mecz na czynniki pierwsze w swojej głowie - co zrobiłem źle, co mogłem zrobić lepiej, dlaczego nie wygraliśmy. Jak długo rozmyśla: Do następnego spotkania. Na szczęście gramy dużo meczów, więc nie muszę długo myśleć na temat poprzedniego. Jak się czuje, gdy jest krytykowany przez kolegów i ludzi z Argentyny za występy w drużynie narodowej: To bolesne. Zaniepokoiło mnie to. Mówili rzeczy, które nie były prawdziwe - że mnie to nie obchodzi, że nie zależy mi na koszulce reprezentacji. To nieprawda. Teraz myślę, że ludzie rozumieją, że jest to gra zespołowa i staram się grać tak samo, jak w Barcelonie i zawsze robię wszystko, co w mojej mocy. Silna identyfikacja z Argentyną, pomimo że mieszka w Barcelonie od 12 lat: Nigdy nie przestałem być Argentyńczykiem. Czuję się bardzo dumny z bycia Argentyńczykiem, chociaż ją opuściłem. Myślę tak od czasów, gdy byłem bardzo młody i nigdy nie chciałem zmieniać swojego stanowiska w tej sprawie. Barcelona jest moim domem, ponieważ zarówno Klubowi jak i tutejszym ludziom zawdzięczam wiele, ale nigdy nie przestanę być Argentyńczykiem. Stosunek rodaków do niego: Ludzie na pewno nie traktują mnie tak źle, jak się o tym mówi w telewizji. W przeszłości było wiele krytyki i wszystko, co robiłem, było złe. Teraz wszystko się zmieniło. To dobrze, ponieważ w każdym kraju, do którego trafiłem, ludzie zawsze przyjmowali mnie bardzo dobrze. Było mi bardzo przykro, że w moim ojczystym kraju tak się nie działo. Sposób, w jaki jest przyjmowany w krajach na całym świecie, jak na przykład w Indiach, gdzie ostatnio grali: Niesamowite. Działo się tak w wielu krajach, w których byłem, ale wciąż mnie to zaskakuje. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że tak daleko od Hiszpanii czy Argentyny ludzie wciąż będą mieli jakieś uczucia do mnie. To mnie bardzo cieszy. Czy pochwały zwiększają presję na niego: Nie, zawsze gram tak samo. Czy to mecz towarzyski, czy na punkty, czy też finał, czy jakikolwiek inny mecz - zawsze gram tak samo, zawsze staram się dać z siebie wszystko dla drużyny, dla siebie, dla fanów i spróbować wygrać. Cechy kolegów z drużyny jakie podziwia: Wszystkie cechy, jakie wyniosłem z domu, pozostały we mnie. Tego samego, co w moim domu, uczą w La Masii: szacunku, pokory, koleżeństwa i wzajemnego szacunku. Mistrzostwa Świata 2014 i moment, by uciszyć krytyków: Mam taką nadzieję [by udało się uciszyć krytyków]. Mam nadzieję, że będzie to moment, w którym Argentyna zdobędzie Mistrzostwo Świata. Jadę do Brazylii, ponieważ chcę zostać mistrzem i dzielić się Mistrzostwem Świata z drużyną narodową. Jednak jeśli nie uda się nam wygrać, nie będę mógł nic z tym zrobić. Jest jeszcze dużo czasu. Wciąż mamy dużo czasu na przygotowanie się i poprawę mankamentów.
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 27.01.2012r. 22:40 ![]() |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 148 - 200 metrów… i tak co tydzień Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 31935 newsów dziś: 4 komentarzy: 1102483 komentarzy dziś: 159 użytkowników: 37404 |
26.02.2012r. 20:00 Primera División
Vicente Calderón Do meczu dni: 4 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Przegląd prasy 18.02.12 (342) Ostatnie komentarze mashi: Nie wiem, jak można kraść gry takie, jak FM - jeśli uwielbiasz tą grę, spędzasz przy niej xxx/yyyy godzin,... woreknazwloki: @KaDe
Lavezzi był już w L'poolu, jak przyszedłem :) SuperMario był bez kontraktu, więc zaryzykowałem... kinoman: Tak z ciekawości, macie ukradnięte fmy? Ja specjalnie kupiłem, bo niestety najnowsze patche już nie są... mashi: A poza tym, to do mojej Aston Villi po trzech sezonach (wygrałem tylko LE, w lidze byłem dwukrotnie drugi)... mashi: KaDe - wcale nie trzeba takich funduszy, by ich sprowadzić. Wystarczy inteligencja - chcesz kupić np... Sonda Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||