|
"El Barça juega de puta madre." Alfredo Di Stefano |
|
FC Barcelona-CF Valencia 3:0 14.03.2010r. 23:41 autor: Rudix90 Nastroje przed meczem
Kryzys, to nie jest ta sama Barcelona, Real gra lepiej. Takie i bardzo podobne opinie można było zobaczyć chociażby na naszym portalu. Kiedy sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy dzisiejszego meczu zapewne wielu z nas miało wciąż podobne odczucia, ba, nastroje jeszcze bardziej się pogorszyły. Jednak Barcelona to Barcelona i można było być pewnym, że o zwycięstwo powalczymy do końca spotkania. Przebieg drugiej połowy spotkania wszyscy już doskonale znamy. Tuż przed meczem ze składu wypadł Carles Puyol, który doznał lekkiego urazu. W jego miejsce Pep Gaurdiola, choć równie dobrze można powiedzieć że Tito Vilanova(przypomnijmy, że pierwszy trener Blaugrany podczas meczu z Almerią otrzymał czerwona kartkę i musiał karnie zając miejsce na trybunach) desygnował na plac gry Gabriela Milito. Za czerwona kartkę pauzował także Zlatan Ibrahimovic. Szweda zastąpił Bojan Krkic. Pierwsza połowa, czyli miłego złe początki Już pierwsze minuty meczu zapowiadały, że te spotkanie na pewno nie będzie należeć do kategorii tych najłatwiejszych. Valencia grała bardzo dobrze, mądrze, raz po raz groźnie wyprowadzając piłkę z własnej połowy. W 4 minucie z prawej strony groźnie dośrodkowywał Pablo Hernandez, lecz piłka po strzale jego kolegi z drużyny przeleciała nad poprzeczką. Barcelonie niespecjalnie wychodziło konstruowanie akcji, słabo spisywała się trójka napastników, zwłaszcza Bojan, który zwyczajnie przeszedł obok meczu. Okres od 20 do 30 minuty spotkania to ciągłe ataki piłkarzy gości, jednak albo na posterunku znajdował się bardzo dobrze dysponowany Victor Valdes, albo Barca miała łut szczęścia, który pozwalał na zachowanie remisu. Ostatni kwadrans pierwszej połowy to lepsza gra gospodarzy, jednak wciąż brakowało wykończenia, jakby nie patrzeć, przeciętnych okazji strzeleckich. Do przerwy więc remis, 0:0, który tak naprawdę powinien cieszyć Barcelone. Cules liczyli w przerwie na jakieś zmiany, tak personalne, jaki i w ustawieniu zespołu. Na drugą połowę nie wyszedł już Bojan Krkic. Na placu gry zastąpił go Thierry Henry. Francuz był szczególnie obserwowany przez wszystkich kibiców, ponieważ wiadomo było, że ostatnio znajdował się w gorszej dyspozycji i grywał bardzo mało lub wcale. Nastąpiła również mała korekta w ustawieniu, ponieważ to były gracz Arsenalu grał na szpicy, tym samym "przesuwając" Messiego na prawe, a Pedro na lewe skrzydło. Oczywiście nadal działała wymienność pozycji, która, jak się później okazało, wyglądała o niebo lepiej niż w pierwszej połowie. Druga połowa, czyli Barca 2009 Gdy tylko sędzia rozpoczął drugą połowę gospodarze od razu rzucili się do ataków. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Co prawda w 52 minucie Cesar wybronił jeszcze strzał Messiego po podaniu Henry'ego, jednak 4 minuty później pozostało mu tylko wyciągać piłkę z bramki po strzale Lionela. Argentyńczyk otrzymał podanie od Xaviego, w fantastycznym stylu wpadł w pole karne mijając 4 rywali i ze stoickim spokojem umieścił piłkę w siatce. 1:0! Jeszcze nie zdążyliśmy przestać radować się po tym golu, a już Generał mógł podwyższyć wynik spotkania na 2:0. Na przeszkodzie stanął mu jednak bramkarz Valencii. Przewaga w posiadaniu piłki i w znajdowaniu okazji do strzelania kolejnych bramek troszkę uśpiła obronę Barcelony. W 69 minucie źle ustawiona pułapka ofsajdowa mogła skończyć się golem dla gości, jednak w sytuacji sam na sam z Zigicem Victor Valdes udowodnił, że na świecie nie ma sobie równych w tym elemencie bramkarskiego rzemiosła. Kiedy minutę później gracz gości, Hedwiges Maduro, otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwona kartkę, mogliśmy być niemal pewni, że po tym meczu dopiszemy sobie trzy punkty w tabeli. I rzeczywiście, Barcelona dalej atakowała, bardzo dobry mecz rozgrywał Henry, co rusz szarpał to Messi, to Iniesta, brakowało jedynie kolejnych bramek. Na te musieliśmy czekać do 81 i 82 minuty. W tak krótki okres czasu dwójka Thierry-Leo rozmontowała obronę Valencii. Najpierw Francuz popisał się świetnym crossem na prawą stronę boiska Atomowa Pchła od razu przyjęła sobie piłkę tak, że wpadła w pole karne gości i strzałem w długi róg nie dała szans Cesarowi. 2:0! Ledwo co realizator zdążył nas uraczyć powtórkami tej akcji, a już mogliśmy cieszyć się z trzeciego gola. Iniesta podał do Henry'ego, ten stojąc tyłem do bramki przyjął piłkę na klatkę piersiową, podał do Messiego, któremu pozostało tylko wpakować piłkę do bramki. 3:0! Klasyczny hat-trick Argentyńczyka i szał radości na Camp Nou. Do końca spotkania Barcelona kontrolowała boiskowe wydarzenia i pewne dowiozła korzystny dla siebie wynik. Podsumowanie To był bardzo udany wieczór w stolicy Katalonii. Cieszyć może nie tylko forma strzelecka Messiego, ale także, miejmy nadzieję, początek powrotu do wysokiej formy Henry'ego oraz znakomita gra pary środkowych obrońców Barcelony: Pique-Milito. Nie można zapomnieć także o bardzo dobrym występie naszego portero. Porównując analogicznie do poprzedniego sezonu Barcelona grała słabiej również w tym okresie czasu co teraz i podobnie wychodziła z małego marazmu. Miejmy nadzieję, że Blaugrana potwierdzi swoja wielkość już w najbliższą środę, przy okazji meczu z VFB Stuttgart w Lidze Mistrzów. Składy: FC Barcelona: Valdés- Alves, Piqué, Milito, Maxwell- Sergio Busquets, Xavi, Iniesta(Jeffrén 86')- Bojan Henry 46'), Messi (Touré 88'), Pedro. CF Valencia: César- Miguel, Maduro, Dealbert, Bruno(Baraja 77')- Pablo, Albelda(Fernandes 43'), Banega, Silva, Jordi Alba- Domínguez(Zigic 65'). Bramki: Messi x3 (56', 81', 82') Sędzia: Muniz Fernandez Widzów: 90000 Statystyki Barcelona - Valencia: 60% - posiadanie piłki - 40% 19 - strzały - 7 9 - strzały celne - 4 6 - spalone - 1 10 - faule - 19 7 - rzuty rożne - 3 1 - żółte kartki - 4 0 - czerwone kartki - 1 Dokładniejsze statystyki można znaleźć tutaj: KLIK, a bramki z meczu tutaj: KLIK
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz wszystkie komentarzeJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 17.03.2010r. 15:41 z koriolana wypowiedzi czesto mozna tak wywnioskowac, ale moze faktycznie nadinterpretuje go. 17.03.2010r. 15:26 To raczej ciebie ponosi wyobraźnia, że ktoś tu twierdził "ze tylko z nami wszyscy maja dzien konia". 17.03.2010r. 15:21 ktore wczesniej uratowal kilkukrotnie, wiec real sam zdobykl 2 punkty, a polop niczego im nie podarowal. to jedynie wasza wyobraznia i twierdzenie, ze tylko z nami wszyscy maja dzien konia. 17.03.2010r. 08:54 Palop z Realem bronił dobrze, ale zgadzam się z Koriolanem, że przy główce Higuaina dał mocno ciała i podarował im w ten sposób 2 punkty. 17.03.2010r. 08:46 klaun Mourinho? litosci wilsonie
klaunem mozemy nazwac Valdano, Gutiego i trenera Depor ktory powolal go do repry po pietce boga, ale nie Mou. to czlowiek inteligentny i trzezwo myslacy, a to, ze nie jestes fanem jego temperamentu, nie jest powodem do stawiania go na rowni z wyzej wymienionymi 17.03.2010r. 08:05 ale jakie to ma znaczenie skoro przed ostatnim gwizdkiem zrobił to co zrobił?
Wcześniej bronił świetnie, to prawda 17.03.2010r. 07:55 tymczasem Palop z nami ma dzień konia, z Realem wypluwa piłkę w 93 minucie, wczoraj wbija sobie piłkę do bramki po strzale w sam środek ..['] 17.03.2010r. 07:33 nie przesadzajmy z tym hurraoptymizmem i poczekajmy do wieczora.
choc i ja jestem optymistycznie nastawiony to przed nami 90min (mam nadzieje ze nie wiecej) jeszcze od awansu wiec poczekajmy na spokojnie i nie bawmy sie w ramosa czy marcelo bo po prostu nie przystoi 17.03.2010r. 07:27 fajnie, właśnie zdobyliśmy kolejny puchar lm. teraz pozostały już tylko formalności. 17.03.2010r. 01:37 niestety klaun mourinho triumfuje i czuje sie dumny jak paw. jak paw? nie, on czuje sie dzis bogiem. a pewnie rownie mocno jak nie mocniej swietuje nuanda:) 17.03.2010r. 01:08 meczu nie ogladalem, wolalem futbol uprawiac. przychodze do domu i szok! jedynie do przewidzenia bylo przejscie cska.
nie dzielmy skory na niedzwiedziu i nie jarajmy sie tym jakie cienki zespoly zostaly w walce o LM. sami mamy ogromne klopoty . nasi dmowie graja za slabo, iniesta i xavi tez bez rewelki, wiec wygranie walki w srodku pola nie bedzie takie proste, dlatego obawiam sie nawet stuttgartu. eto'o - cos niesamowitego jak sie zachowal przy golu. ruch reka"tu mi zagrajcie", a pozniej tak dynamicznie zabral sie z pila, ze nic tylko uklony. no i wykonczenie na pelnej szybkosci idealne. wielki podziw! 17.03.2010r. 00:50 ciekawa riposta, daje takie szerokie pole do przemyslen
tak h20, "...", wlasnie o tym pomyslalem i teraz zastanawiam sie jakie znaczenie ma owy ciag znakow jakiej kurwa rzeczy?! interpretacja twojego komcia chyba przewyzsza moje mozliwosci, moglbys wyrazic sie jasniej? ... 17.03.2010r. 00:42 strasznie lubie jak ktos naduzywa wielokropkow. Daje to efekt jakby pisal to retard ktory po kazdym zdaniu musi zrobic pare sekund przerwy na zebranie mysli.
all...hail...the...great...mou... 17.03.2010r. 00:35 ![]() tomixx7
Tylko szkoda, że nie pomyślałeś o jednej rzeczy... Nawet dostałem świeczkę od Pana misiek84. Jak miło... 17.03.2010r. 00:17 a no chyba, ze tak :) Wybacz moja niedomyslnosc T7 ale zmeczony jestem okrutnie a do tego usiluje rozgryzc Star Wars Combine i jakos mi nie idzie... 17.03.2010r. 00:14 zobaczymy jutro po meczu z Niemcami, jak wygramy pewnie i wysoko to skwituje te wasze strachy usmiechem na twarzy.
bedzie to oznaczalo jedno, forma rosnie i niedlugo bedzie najwyzsza w sezonie, a wtedy nie ma na nas sposobu ja to terror wiem, tak tylko sobie niewinnie zazartowalem z inteligencji kolegi kibica 17.03.2010r. 00:02 Chyba niektórym się na głowę rzuciło ostatnio bardzo.
My przegrywamy w dwumeczu z Sevillą, nie dalej niż 2 tygodnie temu cudem remisujemy z Niemcami, remisujemy z Almeriami i stać nas na jedną niezłą połowę z rzadziuteńką Valencią a wy sugerujecie ze zespoły typu Inter czy MU to w ogóle lajt??? Chciałbym nadmienić że to nie zeszły sezon a kolejny, ten sam w którym gramy chimerycznie i równie dobrze jak druga połowa z Valencią nasze kolejne spotkanie może wyglądać jak Atletico czy inne Almerie. 16.03.2010r. 23:50 Jako kibic Chelsea ,prosze was o to zebyscie predzej czy pozniej wyeeliminowali MU. Dziekuje ;)
Lamps Niech słowo stanie się ciałem(faktem). Amen 16.03.2010r. 23:48 ""Denerwowali mnie tylko chińscy komentatorzy, którzy gadali takie bzdury, że nie dało się ich zrozumieć :) "
Umiesz chiński? Szacun!" ciekawe komu kibicujesz :P 16.03.2010r. 23:40 ja niestety mecz ogladalem od przypadku do przypadku - szpital mam w domu...
Jednak z tego co zdolalem zaobserwowac to mecz z trudem aspirowal do miana ciekawego (wbrew komentatorom enki, którzy twierdzili, ze to zadkie widowisko... dla koneserów). Zgodnie z moimi rzewidywaniami chlopcy Mou nie grajac zupelnie nic zdolali awansowac. Teraz pytanie co bedzie jutro? Znam bystrzaków, którzy odpowiedzieliby sroda... Nie wyobrazam sobie abysmy nie pokonali VfB w podobny stosunku jak Valencie. A co do losowania to bardzo chce ARSEnal. Normalnie kurwica mnie bierze jak slucham kibiców i czytam co ten francuski pudel w mediach gledzi. ARSEnal jest najlepszy na swiecie, gra najladniej na swiecie, pokonamy kazdego bo jestesmy zajebisci a Bartender to absolutny swiatowy to niczym nie ustepujacy Messiemu, Roanldo czy Rooneyowi. Bardzo chce abysmy ukarali ta arogancje nie tradycyjnym prztyczkiem w noc tylko zajebiscie mocnym kopem w pierdol. 16.03.2010r. 23:38 ![]() "Denerwowali mnie tylko chińscy komentatorzy, którzy gadali takie bzdury, że nie dało się ich zrozumieć :) "
Umiesz chiński? Szacun! 16.03.2010r. 23:34 "ale to działa w momencie kiedy grają z rywalem nastawionym na kontry, a dzisiaj to chelsea dała się wciągnąć w gierki mourinho
z nami ich ustawienie wyglądałoby zupełnie inaczej, patrz: środek pola gęsty jak przeterminowany budyń od gellwe" Tez juz o tym myślałem, sządze jednak, ze aby wyeliminowac z gry konkretne schematy taktyczne przeciwnika, poszczegolnych pilkarzy oraz najwazniejsze 'walory' trzeba przede wszystkim nie miec problemow z gra w srodku pola... Zageszczenie srodka oczywiscie niweluje pewne niedociagniecia, ale nie ma juz tej szybkosci i blysku przy wyprowadzaniu akcji, nie ma tego co wyroznialo niebieskich za kadencji Mou oraz Guus'a. Ogolnie Inter mi sie dzisial podobal, grali madrze, wyrachowani i sprytni, widac ze skumali wreszcie w czym rzecz:) Z nami napewno zmienili by ustawienie, ale chyba maja zbyt wiele problemow z wlasna gra aby rokladac gre przeciwnika na czesci i realizowac zalozenia taktyczne 16.03.2010r. 23:32 jak tak trochę offtopic - mam dla moich szanownych przyjaciół nowiuteńką tapetę:)
zobacz link 16.03.2010r. 23:32 Denerwowali mnie tylko chińscy komentatorzy, którzy gadali takie bzdury, że nie dało się ich zrozumieć :)
Jutro manita yacubus wierz mi na słowo że nie w wiekszej skali niż ci z n-ki. ich tez nie da sie zrozumiec:) 16.03.2010r. 23:30 Kompletnie zaskoczyła mnie cieniutka gra Londyńczyków, spodziewałem się po nich dużo więcej, ale trzeba Interowi oddać, że taktycznie zagrał bardzo dobrze i konsekwentnie.
Widać ile dla niebieskich znaczy Essien, jego brak był żenująco widoczny, kompletny brak kontroli nad środkiem pola z ich strony. Ogólnie mecz ten był przykrym widowiskiem, ale tego można było się spodziewać. Nie przypominam sobie meczu z udziałem drużyny Mourinho, który by mnie urzekł (z wyjątkiem pojedynków z Barcą). Denerwowali mnie tylko chińscy komentatorzy, którzy gadali takie bzdury, że nie dało się ich zrozumieć :) Jutro manita 16.03.2010r. 23:27 ![]() Jako kibic Chelsea ,prosze was o to zebyscie predzej czy pozniej wyeeliminowali MU. Dziekuje ;) 16.03.2010r. 23:26 "Chelsea pod wodza Carlo ma w srodku pola dziure wielkosci leju po bombie atomowej"
co dziś skrzętnie wykorzystał inter, posyłając kolejne piłki po pole karne chelsea, owszem zgadza się ale to działa w momencie kiedy grają z rywalem nastawionym na kontry, a dzisiaj to chelsea dała się wciągnąć w gierki mourinho z nami ich ustawienie wyglądałoby zupełnie inaczej, patrz: środek pola gęsty jak przeterminowany budyń od gellwe 16.03.2010r. 23:25 ![]() komentatorzy Nki zarówno w pierwszym jak i w drugim meczu byli ewidentnie za Chelsea. Borek zadeklarownay kibic Realu komentuje mecze Barcy dużo bardziej obiektywnie niż ci panowie z N sport 16.03.2010r. 23:24 Generalnie komentarz na N-ce to dno dna.
Co do LM to jedynym naszym przeciwnikiem jesteśmy my sami, serio. To od nas zależy czy dotrzemy aż na SB i ewentualny wynik tam. Grając na miarę naszych możliwości powieziemy każdego. Niektórzy przesadzają ciesząc się ze zwycięstwa CSKA nad Sevilla. W dodatku jako argument podając - bo nam bardziej leżą. Nie powinno nam robić różnicy czy to Sevilla czy CSKA czy może Lyon. Ja osobiście kibicowałem Sevilli bo to zawsze przedstawiciel La Liga. Z drużyn które pozostały tylko Man U na prawdę się obawiam 16.03.2010r. 23:23 Stary dobry Czarnuch. Aż mi się łza w oku zakręciła.
Sneijder jest absolutnie genialnej formie. Pozbyć się gościa i dopłacić 50 mln EUR do Kaki w takiej formie to szczyt głupoty. Komentator Nki jest totalnym idiotą. 16.03.2010r. 23:21 "szkoda tylko, że to jedyna drużyna, która w takim stopniu potrafiła zneutralizować nasze walory, ale co tam, to zapewne nie pasowało do teorii"
Mylisz sie Gelex, Chelsea pod wodza Carlo ma w srodku pola dziure wielkosci leju po bombie atomowej Zeby zneutralizowac walory trzeba byc wysmienicie zorganizowanym, a niebiescy zagrali dzisiaj tak fatalnie, ze mam prawo watpic w to, czy byliby w stanie wylaczyc jakiekolwiek nasze walory:) "patrafiła" - słowo klucz 16.03.2010r. 23:18 a gościowi prowadzącemu z n-ki już sie marzy niespodzianka w jutrzejszym meczu. nie wiem jak was, ale ten typ mnie okrutnie mierzi, tendencyjny jak cholera-nie kryjąc juz specjalnie swoich inklinacji kibicowskich.
Leszek przy nim to okrasa obiektywności. 16.03.2010r. 23:17 jest jeden "rywal", który bez problemu może nas wyeliminować z ligi mistrzów - Barcelona ostatnich tygodni :) 16.03.2010r. 23:16 "A tak na powaznie, oczywiscie sa druzyny ktore 'nam nie leza' ale Chelsea Abramowicza nie stanowiłaby raczej wiekszego zagrozenia... Totalne nieporozumienie"
szkoda tylko, że to jedyna drużyna, która w takim stopniu potrafiła zneutralizować nasze walory, ale co tam, to zapewne nie pasowało do teorii 16.03.2010r. 23:14 "w 2007 cieszylem przez 2 miechy z wylosowania liverpoolu. od czasu tamtego dwumeczu panicznie boję się kolejnego spotkania z the reds mimo, ze teoretycznie są tak samo slabi jak 3 lata temu. tak samo chelsea mialaby z nami dwumecz na styku. a inter i np taki manchester zostaly w ciagu ostatnich 12 miesiecy pojechane strasznie i o dwumecz z nimi jestem na dzien dzisiejszy spokojny (tak jak na starcia z arsenalem czy bayernem)"
Przyznaj sie, ze oglądasz pojedynki tych druzyn 'ktore nam nie leza' w bieliźnie ciazowej Twojej matki:P A tak na powaznie, oczywiscie sa druzyny ktore 'nam nie leza' ale Chelsea Abramowicza nie stanowiłaby raczej wiekszego zagrozenia... Totalne nieporozumienie 16.03.2010r. 23:12 gelex- tak po prawdzie godnych rywali dla nas już nie ma. Bo balismy sie tylko Realu i Chelsea.
czyli - mamy puchar- obronilismy LM :D 16.03.2010r. 23:10 nie pamietam, czy rok temu tez histeryzowales?
tomixx7 gdzie tu widzisz histerie? gwarantuje ze ona sie zaczeła jakbysmy jutro odpadli i wierz mi ze ja bym sie tu słowem nie odezwał:P ale nie odpadniemy bo cudów nie ma- niech juz Wam bedzie;) 16.03.2010r. 23:08 jowunia-nie deprecjonowałbym druzyny z Florencji. To ciekawy zespół,tylko wyniki nie idą w parze i ich ciekawą grą dla oka. Widzialem ich pare meczy i przegrywane pechowo min u siebie z Juve czy Romą. 16.03.2010r. 23:07 "Chyba niektórzy juz zapomnieli jak wyglądał pierwszy mecz a Stotgarcie i to jak chimerycznie ostatnio gramy. To fakty, a nie defetyzm."
szczerze? malo mnie obchodzi pierwszy mecz. teraz gramy na CN z przewaga psychiczna i ze wzrastajaca forma. nie pamietam, czy rok temu tez histeryzowales? 16.03.2010r. 23:07 ![]() Jakoś dziś czułem że Chelsea polegnie, przegrali własną bronią , a poza tym odrabianie strat, czyli skuteczna ofensywna gra nie jest ich domeną. Przeciwko dobrze zorganizowanemu zespołowi jak Inter w tym meczu, musiało tak się to skończyć.
Najbardziej mnie cieszą 'tylko' dwa zespoły angielskie w 1/4. Widocznie czasy świetności tej ligi mijają, kryzys chyba zrobił swoje. Mimo to dalej mają najwięcej zespołów ze wszytkich krajów, dlatego szkoda tylko Sevilli, zawsze to dwa zespoły hiszpańskie zamiast jednego, ale cóż liga hiszpańska w tym sezonie wyjątkowo słaba, co widać i w LM i e LE. Dla Barcelony w sumie to dobre wieści, bo The Blues zawsze byli niewygodnymi przeciwnikami. Żeby nie zapeszyć trzeba jutro postawić tą kropkę nad i, zeby pewnie pokonać Niemców. Żeby nie dzielić skóry na niedźwiedziu, pozwolę sobie mówić o potencjalnych rywalach dopiero po jutrzejszym meczu. |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 115 - Konstantynopolitanka Reklama Wyniki
Tabela
Statystyki newsów: 28752 newsów dziś: 4 komentarzy: 867238 komentarzy dziś: 225 użytkowników: 35108 |
11.09.2010r. 18:00 Primera División
Camp Nou Do meczu dni: 2 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Wywiad z Tito Vilanovą (435) Ostatnie komentarze buul: Będzie w przyszłości informacja po zalogowaniu - które miejsce w jakim zestawieniu.
Jeżeli się... Sonda Jak oceniasz pierwsze miesiące prezydentury Sandro Rosella: Buttony |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||