zaloguj się   lub   załóż konto
 
Ribéry: Henry widziałby mnie w Barcelonie
Wtorek 09 Lutego 2010 00:55 autor: creus
Franck Ribéry ma coraz większe wątpliwości czy Bayern Monachium jest wystarczająco silny by rywalizować z największymi klubami Europy. 26-letni Francuz, którym interesują się najsilniejsze kluby na Starym Kontynencie jest zaniepokojony faktem, że bawarska drużyna od pewnego czasu ma problemy by stawić czoła klubom angielskim i hiszpańskim:

”Bayern to wciąż wielki klub, jeden z największych na świecie, ale wydaje mi się, że nasza drużyna nie jest tak silna jak Barcelona, Real Madryt, Manchester United czy Chelsea” - powiedział w poniedziałek Ribéry na antenie radio RTL. ”Możemy mieć zatem problemy, by z nimi rywalizować” - dodał.

W niemieckich mediach oczekiwano w ostatnim czasie, że Ribéry ogłosi swoją decyzję dotyczącą tego, czy zamierza kontynuować swoją przygodę z Bayernem, jednak deklaracje Francuza rodzą kolejne wątpliwości co do jego przyszłości:

”Chcę zdobywać trofea i cieszyć się grą. Nie ma już 20 lat. Jestem bliżej końca mojej kariery niż początku” - zaznaczył. Ribéry przyznał, że kusi go perspektywa gry w Barcelonie u boku swojego kolegi z reprezentacji, Thierry'ego Henry'ego:

”Z Titim łączą mnie bardzo dobre relacje. Wiem, że chciałby mnie widzieć w Barcelonie. Rozumiem, że wielu ludzi chciałoby wiedzieć czy zostaję czy odchodzę. Jednak jaka by ta decyzja nie była, to nie będzie ją łatwo podjąć” - zauważył.
Mundo Deportivokomentarze (190)
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze.
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji.
Zobacz wszystkie komentarze
avatarSobota 13 Lutego 2010 16:58
terroriser

na onet.pl też tak pisza...
avatarŚroda 10 Lutego 2010 21:45
Jest to alternatywa za henry-ego bo nie krywając nie najlepiej sie spisuje i nie spełnia roli w pełni jak to było zakładane.
Byłby człowiek z blizna wzmocnieniem bo w madrid to za dużo gwiazd i w przypadku niepowodzenia by sie mógł w tym klubie marketingowym zmarnować
avatarWtorek 09 Lutego 2010 18:10
"Silva, jak już ktoś kiedyś zaznaczył, to taka słabsza wersja Iniesty."

nie zgodze sie.

nie jest lepszy, ale tez nie jest slabszy. iniesta to pomocnik a silvie blizej do napsatnika, tj potrafi lepiej sie zachowac pod bramka :)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 18:08
a to co znalazlem na BBC:

Barcelona and Inter Milan tried to sign Cristiano Ronaldo after Real Madrid had agreed a deal with Manchester United to sign the Portuguese winger in December 2008. (Spanish Eurosport)

avatarWtorek 09 Lutego 2010 18:06
Ja też Cię widzę, mój przyjacielu z blizną, bardzo dokładnie:

zobacz link

Na lewą stronę zdecydowanie nam potrzeba gracza, który będzie bramkostrzelny i do tego będzie też potrafił przejść jednego czy dwóch piłkarzy. Takim piłkarzem był Henry w zeszłym sezonie i takim piłkarzem jest w chwili obecnej Ribery.

zobacz link - gole nr 10, 9, 6, 4 pokazują to, czego powinniśmy oczekiwać od lewego napastnika.

Druga opcja? Zdecydowanie Kun! Przekonał mnie do siebie szczególnie tą akcją:


zobacz link

Po tym wiedział już, że podobnie jak Ribery, jest graczem idealnym na naszą lewą flankę. Szybki, zdecydowany, bramkostrzelny, potrafiący również świetnie rozgrywać piłkę.

Wątpię, żeby zarówno Ribery jak i Kun chcieli dalej męczyć się w zespołach, które nic nie osiągną. Tym bardziej mam tutaj na myśli Kuna, którego Atletico to strasznie chimeryczny twór.

Silva, jak już ktoś kiedyś zaznaczył, to taka słabsza wersja Iniesty. Więc skoro mamy Iniestę i podobnego charakterystyką Thiago, po cóż Silva? Za 2-3 lata starszy Alcantara spokojnie będzie mógł rozgrywać pełne mecze w pierwszym składzie, Iniesta będzie mógł być przesuwany do przodu, no i mamy jeszcze Bojana w kontekście lewej strony. Także jeśli chodzi o Silve, jestem na nie.

Ribery/Kun na lewą stronę to zdecydowanie najważniejszy cel letniego okienka transferowego. Do Cesca coraz bardziej się przekonuje, bo ciężko mi znaleźć zawodnika o podobnym profilu i tak wysokich umiejętnościach.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 18:01
Oby Pep powołał młodych ... Busi nie gra , Keita zagra na lewej a Santos w Dm... chyba że na lewej ktos z młodych ... i Oby Puyol sie wykurował ... no nic czas co by nie bylo to Łykniemy Patetico ;)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:13
ciekaw do których działek wolałby być Kolja porównywany. Co na to sam zainteresowany?;)

wilson-słyszałem że Busi ma jednak grać. Znów przekłamanie?
avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:11
wilson buskets moze grac, juz to walkowalismy ;)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:09
najwiekszym problemem na mecz z atletico nie sa ubytki w linii obrony, a brak DMa.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:08
bardziej coś na ten wzór

zobacz link

:)

ale nie bój nic, iglakami też można krzywdę zrobić :P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:04
ja wiem Venom o co Ci chodzi i jeśli twierdzisz, że tego nie pojmuje to mnie obrażasz w wyniku czego musiałbym wytoczyć działa wielkie i ciężkie jak Kolja :)
gelex

zobacz link

o takiej działce mowa?:P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:02
N

wówczas Bayern swymi wynikami przesłonił mi trzeźwą myśl czemu dałem się zwieść :) nie wstydzę się tego, tak było :)

Atleti nie jest w posiadaniu argumentu, który na chwile obecną mógłby uczynić to samo :)

avatarWtorek 09 Lutego 2010 16:00
więc-myśle że wyjazd na Bernabeu nie będzie trudniejsi. Nie wniam ani w podejscie do tego meczu, ani sytuacje kadrową-bo o tym za wcześnie. Sądze że nam tam bedzie sie grało po prostu łatwiej. To Real będzie miał nóż na szyji i bedzie zmuszony ten mecz wygrać. Nie zagrać i choćby zremnisować o czym marzy wiekszosc drużyn z nami tylko wygrać , a to spora różnica

pisząc o drugim wyjazdowym meczu miałem na myśli naszego lokalnego rywala-oni z nami zagrają bez presji na luzie (wynik jest sprawą drugorzędną),ale jednoczesnie zmotywowani jak zawsze pełni werwy.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:59
"gelexe ale wypominanie ciągle słabości rywala to niby jak można nazwać?"

hm... stwierdzeniem faktu? ale poprawisz mnie zapewne jeśli się mylę roztaczając przede mną wizję mocarnego Atleti, które wcale nie zajmuje jedenastej lokaty i nie ma ujemnego bilansu bramkowego :)

ja wiem Venom o co Ci chodzi i jeśli twierdzisz, że tego nie pojmuje to mnie obrażasz w wyniku czego musiałbym wytoczyć działa wielkie i ciężkie jak Kolja :)

poza tym na spotkania z nami to mobilizuje się cała liga chcąc uniknąć manity :)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:55
Kuba-Twoja postawa to już defetyzm :P
venom

tylko wyjazd na Bernabeu będzie trudniejszy w tym sezonie. To nie będzie w ramach finału CL, bo tam wygramy z palcem w...




nosie
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:53
brigadier :)

1. Napisałem ją w niecałe trzy godziny, miałem wczoraj lekkośc pióra, ze tak to ujmę.

2. Może to niepolityczne ale średnio mnie interesuje co się dalej z tą sprawą stanie (była dośc krucha, najogólniej mówiąc), interesuje mnie tylko zdanie gościa, którego ocena i pozycja w zawodzie są z mojego punktu widzenia bardzo istotne :) tak to działa, przynajmniej na tym etapie :)

lekceważenie atletico to dośc ciekawe podejście, kiedys bolek zlekceważyl lolka i tola....ach mniejsz o to co zrobiła tola.

gelex...Ty widze rownież zrozumiałeś delikatna dystynkcje między pewnymi pojęciami na które sie powołujesz a której nie widziałeś kiedy to pozostawałes ze mną w sporze przed zeszłorocznym bojem z bayernem u siebie :P Przypomne, było 4:0 do przerwy ;)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:51
a to że sporo od nas zależy to pełna zgoda:) ale nie wszystko, szczególnie w sytuacji jaką mamy w obronie. ale tu już wracamy do punktu wyjścia.

ale takie atletico też może zagrać mecz sezonu;)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:49
gelexe ale wypominanie ciągle słabości rywala to niby jak można nazwać? owszem, to że jedziemy tam jak po swoje można ubrać w ramki "pewności siebie" ale ciągłe trzymanie sie tezy że są beznadziejni i nie mają prawa nic nam zrobić bo i tak jesteśmy lepsi można określić mianem lekceważenia rywala. no bo co to takiego te atletico skoro jedzie tam malaga i ich ogrywa :P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:47
czyli jednak mecz bardziej zależy od nas niźli postawy gospodarzy kolejnego spotkania

cieszę się venomie, że w końcu to pojąłeś

:)

niezmierniem rad z tego faktu :)


avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:44
misiek-to jedno. ale z racji że co nieco pamiętam i było coś takiego,że mieliśmy pod kontrolą ten mecz. Atletico grało tak źle że sam przecierałem oczy ze zdumienia.

Ale w jednej chwili coś sie stało,my przestaliśmy kontrolować mecz,dzwine zagrania i decyzje na boisku spowodowały że stało sie to co było niemozliwe po pierwszej połowie. Byłem cholernie zły nie z rezultatu-który raczej osobe nie widzącą meczu kierunkowałby w strone że to było zacięte i pełne emocji widowisko. A tak nie było. Bo gre jaka zaprezentowaliśmy w drugiej odsłonie (a także w koncówce pierwszej połowy) to był jeden z gorszych momentów tamtego sezonu.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:44
"też jestem dobrej myśli, ale nie lekceważe mimo wszystko tego rywala,jako Ty to robisz:P"

faktycznie lekceważę rywala pisząc że jesteśmy mocni [']

proponuję byś zapoznał się ze znaczeniem pojęcie "lekceważyć" oraz "być pewnym swego"

nie są one w mojej opinii ze sobą tożsame, wujek google też Ci to zapewne powie

"mam pełne prawo i podstawy by podejść z jakimś ciśnieniem do tego meczu"

faktycznie - ujemny bilans bramkowy i żenująca postawa Atleti w ostatnich meczach to konkretne podwaliny do takiej dyskusji

tym bardziej, że w opozycji stoi FCB wygrywająca wbrew wszelakim przeciwnościom
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:44
Szczerze mowiac (jako fan Bayernu) w nosie mam czy zostanie, a wrecz mam Francka juz dosc. Jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale w tym sezonie zaczynamy grac coraz lepiej i to bez niego. 35 baniek mysle ze bedzie mozna dostac latem wiec krzyz na droge. Robben ma duzo wiekszy wplyw na gre FCB wiec plakal nie bede:)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:38
venom - tej sztuki dokonali niestety nasi genialni środkowi obrońcy podając piłki na przemian do Kuna i do Forlana
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:37
w zeszłym sezonie to sztuka było przegrać ten mecz. a myśmy dokonali tej sztuki.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:37
spokojnie N - Sąd II instancji zredukuje skalę narcyzmu jednym zdaniem:

"oddala apelację".

I chyba nie wierzysz zbytnio, że ją poświęci na jej czytanie i kontemplację choć dziesiątą część czasu, jaką ty poświęciłeś na jej wywiedzenie? :)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:36
buul-być jokerem to bardzo odpowiedzialna rola. o ile bedzie mi dane wystąpić;)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:35
w zeszłym sezonie Puyol i Marquez grali na Calderon absolutnie żenująco

chyba gorzej zagrać się nie dało
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:35
Kuba-Twoja postawa to już defetyzm :P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:34
barca4ever...moim zdaniem siedzimy na placu zabaw, konkretnie na tej bujajacej się równoważni, jak ona się zwała? Konik?

W każdym razie siedzimy po róznych stronach ale czy ona się przechyli na moją czy na Twoja strone to obaj mamy przednia zabawę :)

sobi...nie zywie najmniejszych obaw o adaptacje fabregasa w wymiarze rozumienia roli w zespole poprzez świadomosc rywalizacji z najlepszymi na swiecie i jej możliwe konsekwencje.

Wreszcie na koniec....uspokoję Was, apelację napisałem i gdyby mój patron był marcinkiewiczem to powiedziałby: "cool" a tak usmeichnął się i poza pochwałami rzekł: "rozkręcamy się, nie?"

To dla Was nie jest zbyt dobra wiadomość bo na skali narcyzmu właśnie z 8 wskakuję na 9 :) To może byc trudniejsze do wytrzymania niz ścisk w metrze (inna sparwa, ze zależy koło kogo się stoi). Ale będę was raczył róznymi ciekawostkami 'z polski i świata' np. przeslicnza laska zadała tacie blisko trzydzieści ciosów nożem, nie przeżył tego. Akta do przeczytania na czwartek, spotkanie z nią wkrótce potem.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:33
Ja obstawiam 2:2 i będzie o to bardzo ciężko, równie dobrze możemy przegrać 2:0, zważywszy na nasze braki kadrowe (sic!). Będę się cieszył z remisu, a jeśli zdołamy wygrać, to... :D
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:31
Bardzo prawidłowa postawa Venomie! Nie lekceważ przeciwnika!

Będziesz na rezerwie.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:29
gelex-tu mówimy o konkretnym rywalu a nie o tym że jesteśmy kurewsko silni. toż to byłby truizm:) atletico to jeden z nielicznych rywali w tej lidze do których mam obawy co do wyniku. i tyle. żadne valladolid czy malaga mnie nie rusza. nawet villarreal czy deportivo.

też jestem dobrej myśli, ale nie lekceważe mimo wszystko tego rywala,jako Ty to robisz:P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:28
Gdyby to był Kolja... hmmm postawiłbym go na bramkę i nic by nie wpadło.

Ale Ciebie Gelex wolę nie wystawiać. Przykro mi...
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:22
a nie powinieneś

bo gdybym zagrał to położyłbym się na środku boiska i gracze Patetico potykaliby się o mnie niemiłosiernie, podczas gdy ja będę korygował ustawienie kolegów z drużyny, a Czygra będzie odbijał ode mnie piłki podając tym samym do samego siebie :P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:17
A ja ciągle się łudzę, że gelex, venom czy kowal30 nie zagrają i nie będzie istotne czy się obawiają przeciwnika czy nie ;P
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:15
bo ja w ogóle patrzę przez jakikolwiek pryzmat :)

nie ograniczam się do stwierdzeń "oni sprężą się na nas masakrycznie" które mają rangę zabobonów już chyba

wszak my na nikogo nie sprężamy się masakrycznie, lekceważymy rywali i grając bez podstawowych obrońców automatycznie zapominamy jak sie bramki strzela :)

przestań proszę

Pewność siebie nie jest tożsama z lekceważącym stosunkiem do czegokolwiek, wobec czego zupełnie niepotrzebnie stawiasz te stwierdzenia obok siebie

nawet po meczu venomie nikt nikomu racji przyznawać nie będzie, bo nawet jeżeli przegramy nie odżegnam się od swojego zdania, że jesteśmy kurewsko silni, a na tym własnie opieram swoje zdanie na temat zbliżającego się meczu

to tyle, bo nie chce mi się przez 5 kolejnych dni wykładać o czymś co jest oczywiste, a przynajmniej wydaje się być
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:10
mam pełne prawo i podstawy by podejść z jakimś ciśnieniem do tego meczu. intryguje mnie luz jaki prezentujecie Wy w większości, nie tylko Ty. Patrzysz przez pryznat ostatnich wyników,kiepskiej gry, słabej defensywy Atletico-nie bacząc na to że ten rywal spręży sie na nas masakrycznie. I z kim jak z kim-z nami gra na gazie. I wie jakim potencjałem defensywnym w tym meczu będziemy dysponować.

Widze nie tylko pewność ale i lekceważenie rywala. Obym to ja przyznawał Wam racje w niedziele. Zrobie to z pełną satysfakcją:)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:04
z Twoich venom wypowiedzi wnioskuję, że wszyscy mogą przygotować się lepiej od nas

jesteś dziwnie spokojny o jedenaste w tabeli Atletico, które ma ujemny bilans bramek, dziwnie bardziej niż o lidera PD, który wciąż nie zaznał porażki i imponuje nastawieniem
avatarWtorek 09 Lutego 2010 15:01
są dwa mecze których sie obawiam w tej rundzie w lidze-jednym z nich jest własnie ten mecz w niedziele.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:59
o menatalność i mobilizacje na ten mecz byłbym spokojny-kto jak kto ale oni na nas specjalnie sie mobilizują. Gdyby tak sie mobilizowali na swojego lokalnego rywala, Real nie musiałby dopisywać sobie kolejnych trzech punktów zdobytych już przed meczem. A mentalnie będą doskonale na nasz mecz przygotowanie-głowa spokojna;)

Gra Getafe mnie mocno zdziwiła bo w tym sezonie zagrali przeciwko nam zupełne NIC. Szczerze mnie rozczarowali bo dawno tak łatwo na nich nie zdobyliśmy punktów zarówno w pierwszym meczu u nich, jak i teraz. Mimo że sędzia raczej im sprzyjał.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:52
a teraz kończę rozprawkę na temat "rozdziobie nas Atletico Patetico"

Getafe też ma łatkę niewygodnego dla nas, a mimo naszej gry w osłabieniu przez ponad godzinę zagrało wielkie NIC. O dziwo zaraz okaże się, że taką łatkę ma 1/3 drużyn la liga. Ale dziwniejsze jest to, że ktoś dla nas może stanowić zagrożenie większe niż my dla niego. I to jeszcze kto - jedenasta potęga PD.

brrrrr, aż mnie ciarki przeszły.... na samą myśl o strachu :)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:46
"gelex-ale tu ważniejszy jest stan-tzn deficyt defensywny u nas. abstrahuje już od mocy czy niemocy sfery ofensywnej Atletico"

dlaczego nasze problemy w defensywie (na ile problemem jest gra milito i czygry - nie wiem) mają być ważniejsze od problemów Atleti, które je wyraxnie ma

Po pierwsze mamy atak bez porównania mocniejszy niż Atleti, sam Messi nastrzelał ledwie jednego gola mniej od pary Forlan-Kun

Po drugie - środka pola nie będę nawet porównywał, bo to zakrawa o bluźnierstwo

po trzecie - mentalność, w tym bijemy wszystkich i wszystko, łącznie z Johnem McClanem biegającym po szkle
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:42
Ale okres lutowy tez dla nas nigdy nie była za specjalny- ktoś już wspomniał poniżej Espanyol czy betis z zeszłęgo sezonu;)

tak-uważam że środek obrony w tym meczu będzie naszą piętą achillesową. Więc newralgiczna i znamienna kwestia kto zagra na dmie.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:40
gelex-ale tu ważniejszy jest stan-tzn deficyt defensywny u nas. abstrahuje już od mocy czy niemocy sfery ofensywnej Atletico.

Powiem wprost-para Milito Czygrynski troche traumatycznie rzutuje ma moją świadomość i na fakt abym podchodził na luzie do tego spotkania. I raczej rozbija sie o osobe Ukrainca którego nie darze zaufaniem. Bo póki co u mnie na nie nie zasłużył. Bo tego odpada nam podstawowa moc-oskrzydlanie ataków skrzydłami-a w takim meczu to bedzie bardzo ważący element.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:38
nie venom, powinniśmy w ogóle nie wychodzić na boisko bo Atleti nas zje, wszak zagramy z wolnym Dmytro i Milito, który potyka się o nogi

a w pomocy nie zagra absolutny top topów , który sam stanowi obronę i atak w jednym na poziomie znacznie wyższym niż cała jedenastka Etleti z ławką

nie pamiętam byśmy w okresie ostatnich 5 lat grali z Patetico w lutym, wobec czego w łeb bierze ta Twoja retoryka :)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:37
chce zebym sie mylil.chce zeby z Patetico bylo latwo lekko i przyjemnie.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:37
busi gra? :P napewno?

no to keita na lewa obrone, max prawa, puyol z milito środek. nie ma problema ;]
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:35
gdyby Aguero był tak zajebisty, że sam wygrywałby mecze to zapewne brałbym sobie kowal Twoje słowa do serca

ale że tak nie jest + fakt, że koledzy są totalnie bez formy, pozwala mi mysleć, że będzie lepiej niźli prorokujesz :)
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:34
znów dezinformacja? to jak z ceskiem wczoraj czyta sie ze chce odejsc, a jutro przeczytam że przedłuży kontrkat.
avatarWtorek 09 Lutego 2010 14:33
venom

busi bedzie gral;)
 
Podcast Sportowy
Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin.
A co to jest Podcast?

Odcinek 97 - Tablica korkowa im. Smolarka
Reklama
Blog
FCBlog
Wyniki
25 kolejka Primera Division
2010-03-06
Almería2 : 2Barcelona
Málaga2 : 4Xerez CD
Espanyol0 : 0Villarreal
Deportivo3 : 1CD Tenerife
Real Madryt3 : 2Sevilla
Athletic2 : 0Valladolid
Mallorca3 : 0Sporting
Osasuna0 : 0Getafe
Real Saragossa1 : 1Atlético
Valencia0 : 0Racing
Następna kolejka
26 kolejka Primera Division
2010-03-13
Barcelona - Valencia
Sevilla - Deportivo
Valladolid - Real Madryt
Sporting - Athletic
Getafe - Mallorca
Atlético - Osasuna
Racing - Real Saragossa
CD Tenerife - Espanyol
Villarreal - Xerez CD
Almería - Málaga
Reklama
Tabela
PzDrużynaMPGole
1Real Madryt256267-20
2Barcelona256261-16
3Valencia254742-26
4Mallorca254341-28
5Sevilla254338-28
6Deportivo254129-27
7Athletic254044-30
8Villarreal253336-37
9Getafe253331-32
10Atlético253138-38
11Osasuna253124-26
12Sporting253128-32
13Almería253029-34
14Espanyol252818-32
15Málaga252731-33
16Racing252524-37
17Real Saragossa252530-48
18Valladolid252027-44
19CD Tenerife252021-52
20Xerez CD251518-46
Statystyki
newsów: 27714
newsów dziś: 3
komentarzy: 780802
komentarzy dziś: 171
użytkowników: 34075
 
Niedziela 14 Marca 2010 19:00
Primera División
Barcelona
FC Barcelona
 : 
( : )

Valencia
Camp Nou
Do meczu dni: 4
Najczęściej komentowane
Ostatnie komentarze
Buttony
Manchester United   forum sportowe, forum piłkarskie, najlepsze forum, sport
Subiektywny Podcast Sportowy  
HSV   Borussia,Dortmund,Signal Iduna Park,BVB,09,Jakub Błaszczykowski,Ebi
Smolarek
Manchester
United   Sevilla, FC, CF, Sevillistas, Palanganas, Estadio Ramon Sanchez Pizjuan
F1zone   Chelsea Londyn
Najlepsza multimedialna strona o piłkarskich ligach świata   VCF.PL
Serwis Realu Saragossa, Real Zaragoza   Newcastle United, 
NUFC
Primera Division
 
Polityka prywatności  -   Pomoc  -   Redakcja  -   RSS  -   Mapa strony
barcelona on-line - serwis FC Barcelony jakiego jeszcze nigdy nie widzieliście!
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Polityki Prywatności serwisu.
© 2004-2008 barcelona on-line