|
Hej , hej tu NBA;) 19.03.2009r. 11:13 autor: Kolja Dla wszystkich którzy nie mają czasu, nie umieją szukać lub twierdzą że NBA skończyła się i została zamknięta wraz z odejściem Michaela Jordana.Liga gra ma się świetnie i właśnie wkracza w decydująca fazę walki o Misia w sezonie 2008/2009.18 kwietnia rozpoczyna się Play-Off czyli krew,pot i łzy a parkiecie.Dlatego od dziś na stronie wyniki meczów najlepszej koszykarskiej ligi świata;)
Boston Celtics - Miami Heat 112 : 108 Charlotte Bobcats - Sacramento Kings 104 : 88 Indiana Pacers - Portland Blazers 85 : 95 New York Knicks - New Jersey Nets 89 : 115 Oklahoma City - Chicago Bulls 96 : 103 Memphis Grizzlies - Denver Nuggets 109 : 111 NO Hornets - Minnesota Wolves 94 : 93 Milwaukee Bucks - Orlando Magic 80 : 106 Houston Rockets - Detroit Pistons 106 : 101 Phoenix Suns - Philadelphia 76ers 126 : 116 LA Clippers - Washington Wizards 123 : 108 Emocje w Houston,Miami bez swojego lidera przegrywa po dogrywce z Bostonem,Bulls umacniają się na ostatniej pozycji zapewniającej grę w Play-Off,kolejny dobry mecz Marcina Gortata. Tak w skrócie można opisać to co wydarzyło się dzisiejszej nocy w NBA. Houston Bez T-Maca grają o wiele lepiej, Detroit bez AI3 gra również lepiej.Jak to możliwe że drużyny bez swoich największych gwiazd poprawiły swoją grę? W Houston ciężar gry wziął na siebie Chińczyk Yao Ming(31pkt,15 zb).W Detroit wyróżniła się dwójka Afflalo(24 pkt), Stuckey(21pkt) lecz nie pomogło to w odniesieniu zwycięstwa i poprawie ciężkiej sytuacji "Tłoków". Miami Heat bez swojego lidera i kandydata do tytułu MVP(Most Valuable Player)jakim z pewnością jest Dwayne Wade stoczyli zacięty bój z mistrzami NBA Boston Celtics.Boston przetrzebione kontuzjami (Ray Allen,Kevin Garnett,Leon Powe,Brian Scalabrine,Tony Allen) jednak ma w składzie panów Pierca i Rondo.Pierwszy zdobył 36 pkt i dołożył 11 zbiórek, drugi rzucił 27 pkt i dołożył 10 asyst co pozwoliło Celtom odnieść 51 zwycięstwo w sezonie. Kolejne ważnie zwycięstwo odniosły Byki z Chicago.Prowadzeni przez debiutanta Dericka Rose(25 pkt) którego dzielnie wspierał w John Salmons(20 pkt) pokonali OKC Thunder z Kevinem Durantem w składzie. Dzisiejsze wyjazdowe zwycięstwo przy porażkach Bucks oraz Pistons jest bardo ważne w kontekście walki o Play-Off.Chicago zajmuje obcnie 8 pozycję na wschodzie. Kolejny dobry mecz w wykonaniu naszego"rodzynka" na parkietach NBA -Marcina Gortata. Polak który przebywał na parkiecie 15 minut zdobył 10 pkt i miał 8 zbiórek a jego Magic pokonli Bucks 106-80.
Należy być zalogowanym, aby móc dodawać komentarze. Zobacz wszystkie komentarzeJeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zapraszamy do rejestracji. 21.03.2009r. 11:48 ps. Wilson nie idz prosze nigdy do kasyna. z twoim nosem do zakladow moglbys zostac w samych skarpetkach :) pzdr
w samo sedno:) 21.03.2009r. 10:44 maloney byl drewniany :) - gral bo nikogo innego nie mialo huston na jego miejsce. bodajze w 98 poslano go do vancouver za francisa. tam juz umarl koszykarsko.
czytalem dyskusje ponizej. MJ był tym dla nba czym dla nauki był np Einstein. liga przed jego przyjsciem miala juz powazne klopoty i byla daaaaleko w tyle za innymi zawodowymi w usa. to co zrobil MJ w jej popularyzacje jest nie do przecenienia ( stern jest jego dluznikiem do konca zycia). po jego odejsciu szukano na sile jego nastepce pod wzgledem sportowym i moze co wazniejsze marketingowym. bylo wiele nazwisk ( kiedys dyskutowalismy na ten temat na BO) ale obecnie lansuja Jamesa na "króla" i to z dobrym skutkiem. Liga potrzebuje "osobistosci" ale szczerze jak na razie wszystkich era jordana wyprzedza o 2 - 3 epoki :) i nikt mi nie wmówi ze mecze James vs Wade vs Kobe, Paul vs Williams, Yao vs Howard są lepsze niż Jordan vs Drexler, Pippen vs Bird, malone vs barkley, Robinson vs Ewing vs Olajuwon vs Shaq, Stockton vs Magic. Basta!!! ps. Wilson nie idz prosze nigdy do kasyna. z twoim nosem do zakladow moglbys zostac w samych skarpetkach :) pzdr 20.03.2009r. 20:14 Pamietam Houston jak Barkley doszedł mieli rozgrywajka który gdzieś mi zginal z horyzontu...Matt Maloney...świetna reka;)
20.03.2009r. 20:10 Najgorsze jest to, ze ja wcale MJ'a nie lubilem ;)
Moimi idolami byla para z Houston (Olajuwon i pozniej Drexler jak dolaczyl) oraz wielki gruby i marudny Sir Charles (ktory tez dolaczyl :) ). Final Houston - Orlando, gdzie Hakeem zjadl Shaq'q i tylko ja kibicowalem w calej klasie rakietom... mmmm :D 20.03.2009r. 20:09 w ogole bezsensowne i nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia:). ale nudzilo mi sie i celowo napisalem najwieksza bzdure dnia na BO. 20.03.2009r. 20:08 Wilson, ty chyba naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, jak wielkim sportowcem był Jordan.
To porównanie to musi być prorowokcja, bo nikt trzeźwo myślący czegoś takiego by nie napisał. 20.03.2009r. 20:05 Kiepskie porownanie - Jordan jak wszedl na szczyt to sam z niego schodzil tylko... na krotka przerwe :)
C. Ronaldo narazie pokazal klase w jednym sezonie. Jordan = skrzyzowanie Ferrari z odrzutowcem :) 20.03.2009r. 19:47 "jednakze jakby jordan w najlepszej formie zmierzylby sie jeden na jaden z obecnym lebronem to caly moj dobytek postawilbym na jamesa. bez najmiejszego wachania."
Zebys sie nie zdziwil czasami :) Jordan mial to "cos" czego nie mial nikt po nim (a i przed nim chyba tylko Ervin). Nie tylko atak, ale i fenomenalna praca w obronie czynily z niego zawodnika... no ciezko znalezc jakis odnosnik :) Byl Jordanem. 20.03.2009r. 11:54 nie odbiles pileczki na druga strone tylko trafiles w siatke:) zupelnie sie nie zgodze i nie porownywalbym izolacji w pilce noznej do izolacji w koszykowce. nieistotne.
nie mowie, ze jordan byl gorszy od obecnego jamesa, czy bryanta, ale tez nie uwazam, ze tak latwo jednoznacznie stwierdzic, ze byl lepszy. jedynie czego jestem pewny to to, ze byl koszykarzem wykorzystujacym swoj potencjal maksymalnie i dosc znacznie przewyszyl obu wyzej wymienionych panow pod wzgledem inteligencji boiskowej. 20.03.2009r. 11:43 Wilson, ale naprawde łatwo odbić piłeczkę na taki argument - w piłce nożnej tez mozna stworzyć izolację do gry 1 na 1, 'mała gra' z jedej strony boiska, przerzut na drugą i grasz 1 na 1 w więkoszści przypadków. :) 20.03.2009r. 11:38 jasne ze to nie ma wiekszego znaczenia, ale chcialem tylko zauwazyc, ze fenomen jordana to nie same umiejetnosci czysto koszykarskie, ale cos wiecej. zreszta pojedynki 1 on 1 to jakby nie patrzec tradycja koszykowi ulicznej i wazny element basketu. porownywanie do pilki noznej nie jest wiec analogiczne. w koncu 'isolation' to jedna z glownych zagrywek koszykarskich w grze 5 na 5. 20.03.2009r. 11:32 A jakie to ma znaczenie, kto by wygrał 1 na 1?
W koszykówkę gra się po 5. I tam widać, kto, w czym jest lepszy. 1 na 1 to mozesz sobie grac na podwórku. To jakbyś powiedział, że Messi jest lepszy o Maradony i w pojedynku one on one by go ograł :) 20.03.2009r. 11:32 no wlasnie kolja zmierzam do tego, ze dobra postawa kawalerzystow to zasluga jamesa:)
ale jak przyjda playoffy to marzenie lebrona o mistrzowskim pierscieniu szybko sie skonczy. 20.03.2009r. 11:29 wiadomo,ze basket to gra zespolowa itp. pleple. jordan w tym elemencie przewyzszal bryanta i jamesa. lepiej czytal gre, mial lepsza psychike, podejmowal lepsze decyzje. te elementy pozwolily mu wyrosnac na boga koszykowki i zdystansowac zdecydowanie wszystkich zawodnikow na przestrzeni historii.
jednakze jakby jordan w najlepszej formie zmierzylby sie jeden na jaden z obecnym lebronem to caly moj dobytek postawilbym na jamesa. bez najmiejszego wachania. 20.03.2009r. 11:28 Strasznie mizerni ci partnerzy, rzeczywiście.
Moim zdaniem ma wokól siebie obudowanych ludzi tak jak trzeba - ma wreszcie zawodnika, który moze otwrzyć boisko z pozycji nr 1, ma strzelców (west, Szczerbiak), ma świetnych obrońców pod koszem (Joe Smith, Wallece), ma cetra, ktory moze grać zarówno low post, jak i grać i rzucać z pół dystansu, na dodatek dobrze podającego. Ma wreszcie ławkę, na ktorej siedzą Gibson, Varejao, czy Pavlović. Chyba nie jest tak słabo :) Poza tym, przeczytaj to, co wkleił kolja z e-basketu, szczególnie jedno zdanie jest tam ważne. 20.03.2009r. 11:25 ci mizerni maja najlepsy bilans w lidze...Mo,Delonte,Zdru,Varejao;) nie ma dramatu! 20.03.2009r. 11:22 tyle ze puyi basket to gra atletyczna, wiec czemu nie porownywac jamesa?:) wade zreszta tak samo jak uszatek jest niesamowitym mutantem fizycznym.
dla mnie osobiscie lebron to najwieksze arcydzielo fizyczno-motoryczne jakie kiedykolwiek biegalo po parkietach. i co najwazniejsze potrafi swoj nadludzki atletyzm wykorzystac do gry w kosza w bardzo efektywny i efektowny sposob . a ze w kawalerzystach za wiele nie osiagnie ze wzgledu na mizernych partnerow to rzecz oczywista. 20.03.2009r. 11:19 nie może się to wydarzyc;) nie pozwalam;) Nie przezyl bym Bonnera podnoszącego Puchar:((( 20.03.2009r. 11:16 "P.S Nieparzysty rok - SAS mistrzem! "
Special Air Service - 22 pulk - jest zawsze najlepszy! :P 20.03.2009r. 11:15 to nie z forum...to z knigi tylko tytułu nie pamietam;)
a na e-baskecie ktoś ma jako podpis to fakt;) 20.03.2009r. 11:13 Jakieś dwa tygodie temu zapytano Wilsonie Jordana o to samo;) Tzn czy wygrał by z Jamsem i Bryantem... u MJ za gościł uśmiech na twarzy i odpowiedział : Gdybym był teraz w ich wieku nie zadałby pan nawet tego pytania;)
James to inna pozycja,inny typ gracza.Bryant to mimo wszystko czasem odpalone rzuty i brak odpowiedzialności chociaż u Jaxa poczynił ogrooomny postęp pod tym względem i stał sie liderem pełną gębą. A to taki mały cytacik który wyjaśnia fenomen Jordana: "widzialem jak Jordan i Pippen zmieniaja oblicze gry pokazujac ze mozna zdobywac tytuly majac przecietnego centra, ze mozna zdominowac gre z pozycji 2 i 3 widzialem ze mozna rzucic na kolana zawodnikow ktorzy w innych okolicznosciach mieliby po kilka pierscieni i usmiechy od ucha do ucha ze mozna zmusic naprawe wielkich graczy do podkulenia ogona i poszukania pracy na innym wybrzezu widzialem cale organizacje ktore przeciwko Jordanowi rzucaly nawet kierowcow autobusow i widzialem czlowieka z pilka ktory byl wiekszy niz sama gra ... a ty ? co widziales ty?" ... 20.03.2009r. 11:08 Lakers zyskali sławę dużo wcześniej niż Bulls, czasy Baylora, Chamberlaina, poźniej Magic, Abudol- Jabbar. Pod względem popularności dorównują im tylko Celtics.
Zresztą nic dziwnego, w końcu to dwie najbardziej popularne druzyny globu. P.S Nieparzysty rok - SAS mistrzem! 20.03.2009r. 11:05 Tak, przewyższał wszystkich zawodników w historii koszykówki.
Był zwyciezca, jednym najbardziej charyzmatycznych liderów w historii sportu w ogóle. Potrafił zdominować z Pippenem grę z pozycji 2/3. Sprawił, że Drexler popłakał się na boisku, bo Jordan po prostu stwierdził, że nie rzuci w drugiej polowie żadnego punktu. Było to jeszcze w czasach, gdy Clyde grał w Portland. Z obecnych zawodników pod względem umijetności technicznych, to można porównać do niego co najwyżej Wade czy Bryanta. Nie wiem, jakim cudem mozna stawiać opierającego swoją grę na nieludzkim atletyźmie Jamesa obok Jordana. 20.03.2009r. 11:01 sup...moze dlatego LA bo phil przeniósł sie tam wraz z calym swoim warsztatem :) 20.03.2009r. 10:59 Lakersi to California,Hooolywod i reszta badziewia;) na bykach sie wszyscy wychowali ale chyba na obecną chwile to La Lakers;)
Kolja _________ a Chicago to wiatr i Capone =p sympatii sie nie wybiera, nie pamietam juz czemu Lakers akurat. Chyba przez Kobe'ego i Shaqa, a pozniej juz tak zostalo. Zawsze podziwialem tez Iversona, a nie lubilem wybitnie Utah. Teraz NBA interesuje mnie pobieznie, ale ciesze sie ze Boston powrocil ze wzgledu na przeszlosc tego klubu i Boondock Saints :D 20.03.2009r. 10:57 czy umiejetnosciami tamten jordan przewyzszal obecnego bryanta, czy lebrona?
moim zdaniem nie. 20.03.2009r. 10:54 masz racje nuanda, po czesci oczywiscie to jest spowodowane idealizacja typowa dla lat dziecinnych. Ale jesli chodzi o fanty to wolalem loga innych druzyn, np. jeszcze rok temu bylem szczesliwym posiadaczem recznika Timberwolves, nieszczesliwie zostawionym na ktorejs z arabskich plaz.
Moja fascynacja Bullsami wiazala sie scisle z osoba MJ, a po jego odejsciu przerzucilem swoja sympatie na Lakersow, ktorym kibicuje do dzis :) Aha, co do rozpoznawalnosci to mozliwe ze teraz Lakers sa na topie, ale potrzebowali do tego kilku sezonow mistrzowskich kiedy Byki sie rozpadly. 20.03.2009r. 10:50 Komcia napisałem celem ukazania podloża mojego zainteresowania,ktore dzis przejawiłem.
Jordan,jego klasa a czasy,w których funkcjonował i ich przelożenie na zagadnienie 'najlepszego gracza'. Nie ma w tym tez charakteru polemicznego,bo na koszu sie zupełnie nie znam i nie chcę tego zmieniac. Choc to,że tak napisał wilson44 bylo nieuprawniona podlością. 20.03.2009r. 10:46 Lakersi to California,Hooolywod i reszta badziewia;) na bykach sie wszyscy wychowali ale chyba na obecną chwile to La Lakers;) 20.03.2009r. 10:44 niewazne jaka byla przyczyna, po prostu mowie jaki mialo to efekt na jego kariere ktora moglaby byc jeszcze pelniejsza, nawet jesli trudno sobie to wyobrazic 20.03.2009r. 10:42 sup...wiem cos o magii :)
Wiele wrażeń z dzieciństwa się idealizuje a w naszym kraju ma to szczegolna wyrazistośc,bo lata 90-te to otwarcie sie polski na świat i pewne zachłyśniecie kulturą zachodu w tym rzecz jasna szczególnie ameryki. Wszystko co pochodziło stamtąd wydawało sie wysnione,basniowe wspaniałe,szczególnie dla dzecka czy nastolatka majacego pierwszy raz styczność z tak dobrze oprawionym marketingowo produktem jak NBA. Zapoewniem Cię,że dzis juz nie każdy by wiedział kim jest jordan,tak jak o wiele mniej osób za ultrarozrywke uznałoby rambo czy rocky'ego a ludluma za pisarskiego geniusza,ktory powinien stworzyc druga cześc krzyżaków. Magia i legenda to jest własnie to co może przesłaniac prawdziwy obraz sytuacji. Podobno najpopularniejszym klubem koszykarskim na swiecie jest lakers. P.S. Pamietam furore jaka robiły ubrania wysyłane na przełomie lat 80/90 z chicago przez moja babcie. Miałem niezliczone koszulki i posdenki gloszące chwałe byków. Każdy chciał je miec,każdy się zachwycał,nie dlatego,że rozumial co to za klub,ale dlatego,że były tak kolorowe i u nas zupełnie unikatowe :P 20.03.2009r. 10:32 dla mnie byl, ale nie tylko ze wzgledu na statystyki, ale np. takie akcje:
zobacz link jesli pominac patetyczny ton lektora to ten filmik dobrze ilustruje jego fenomen. Poza tym ogladajac go jako dzieciak czulo sie magie w powietrzu, mozna to porownac z tym, co wyczynial u nas r10. byl symbolem bulls, a oni byli symbolem NBA, byli wtedy (a moze i nadal sa) najbardziej rozpoznawalnym klubem na swiecie, takze w naszym zapyzialem kraju rozpoznawalnosc MJ-a siegala 100 proc. no ale trzeba obiektywnie dodac, ze MJ nigdy by nie osiagnal tego wszystkiego, gdyby kolo siebie nie mial takich legend jak Pippen, Rodman czy Kukoc ;) to, co mu najbardziej zaszkodzilo to odejscie do MLB i jego dalsze perypetie. w kazdym razie, byl genialny i to wlasnie on jest moim najwiekszym sportowym idolem po dzis dzien, a nie zaden z przedstawicieli najpiekniejszego sportu swiata jakim jest pilka nozna. 20.03.2009r. 10:28 porównania sa były i będą;) ale to jeśli chodzi o styl gry a nie osiągnięcia czy umiejętności bo Kobe Bryant ani LeBron James to jednak "jeszcze" nie ta półka;)
Jedyne sensowne które przychodzi mi do głowy to Magic Johnson;) 20.03.2009r. 10:21 Dzieki kolja za 'response'. Utytułowany jest bardziej niz średniowieczny duchowny,co do tego nie ma sporu,ale własnie jestem ciekaw czy takowy sie pojawia przy porównaniach MJ z innymi gwiazdami 1990-2009. Mi jest szalenie cięzko ocenić,gdyż wiedze na temat ligi mam w najlepszym razie fragmentaryczną,nawet na podpudowie tego wykazu trofeów :) 20.03.2009r. 10:05 Nuando najlepszy to pojęcie bardzo względne w koszykówce.Bo jeśli kierować się ilością zdobytych mistrzowskich tytułów to są jednak lepsi.Jeśli chodzi o zdobywane punkty to jest na 4 miejscu w Historii ale jeśli chodzi o średnią na mecz to już jest liderem wszech czasów;) Jordana trzeba postrzegać pod kątem tego jaki wpływ miał na grę i na to co działo się w lidze gdy biegał po jej parkietach.Wszystko czego dotykał zamieniało się w złoto;) Rzut w 6 meczu finałowym z Utah kiedy Rusell leżał na dupsku a Jordan wygrywał spokojnie kolejny tytuł,mecz w którym grał z 39 stopniową gorączką i wiele wiele innych.
Osiągniecia w karierze: Złoty medalista olimpijski z 1984 i 1992 Sześciokrotny mistrz NBA (1991, 1992, 1993, 1996, 1997 i 1998) W 1997 roku razem z Chicago Bulls triumfował w Turnieju McDonald's - nieoficjalnych klubowych mistrzostwach świata Zwycięzca Nestle Crunch Slam Dunk w 1987 i 1988, brał udział także w 1985 NBA Rookie of The Year w 1985 Najlepszy obrońca roku 1988 (1988 NBA Defensive Player of The Year) Pięciokrotny MVP sezonu zasadniczego (1988, 1991, 1992, 1996, 1998) MVP finałów w latach 1991-1993 oraz 1996-98 MVP Turnieju McDonald's Paryż 1997 Uczestnik 12-u NBA AllStar Games (1985, 1987-1993, 1996-98, 2002), wybierany 13 razy. Dziewięć razy (rekord) został wybierany do zespołu gwiazd otrzymując największą ilość głosów. W 1998 roku głosowało na niego ponad 1 mln osób. Najbardziej Wartościowy Gracz Meczu Gwiazd w latach 1988, 1996 i 1998 W 1996 i 1998 roku zdobył MVP sezonu zasadniczego, MVP finałów i MVP meczu AllStars. Oprócz Mike'a tylko Willis Reed może się pochwalić triple MVP (w roku 1970) Dziesięciokrotnie wybierany do pierwszego teamu ligii (All-NBA First Team) od 1987 do 1993, od 1996 do 1998 W 1985 wybrany do drugiego teamu All-NBA Dziewięciokrotnie (rekord NBA) wybierany do NBA All-Defensive First Team (od 1988 do 1993, od 1996 do 1998) W 1996 wskazany jako jeden z 50 najlepszych graczy w historii a czy był najlepszy? oceń sam;) Dla mnie był! 20.03.2009r. 09:52 Dobry wieczór,
skoro juz tego typu news na stronie zagościł,tuszę,że po raz ostatni,skorzystam z okazji i zapytam: Jordan rzeczywiście był najlepszym koszykarzem ostatniego dwudziestolecia czy może bardziej jest swego rodzaju ikoną mająca na celu popularyzacje ligi jak i pewnej firmy odziezowej. Każdy wie,ze był wspaniałym zawodnikiem ale czy, a jesli tak to w czym lepszym od 'szaka' czy innych wielkich nazwisk ostatnich lat. 20.03.2009r. 01:58 Ano ostatnimi czasy bylem tu wrecz stalym bywalcem - od calych dwoch dni regularnie komentuje :)
Jesli 3 to posypuje glowe popiolem. Moze masz takie wrazenie, bo mam odmienne zdanie od Twojego? Nie wiem. 20.03.2009r. 01:51 zauważyłam, że ostatnimi czasy coś Ci dolega Wakabayashi, czepiasz się jak rzep psiego ogona 20.03.2009r. 01:39 Zgrabnie to podsumowałeś Genzo :) Ja się z twoją opinią całkowicie zgadzam. Dla mnie ten news to fajna odmiana, ale nie na głównej stronie gdzie jak słusznie zauważyłeś powinny się znajdować newsy stricte związane z Barceloną 20.03.2009r. 01:34 "eksperyment buulowo-koljowy spalił na panewce, ale to był tylko eksperyment, a większość pojechała po Kolji jak po łysej kobyle. "
A ktoś Sandro nas uraczył wiadomością, że to eksperyment? No chyba nie, więc czemu sie dziwisz reakcji ;] Chyba, ze te slowa swiadcza o, rzekomamym dodam eksperymencie: "Dlatego od dziś na stronie wyniki meczów najlepszej koszykarskiej ligi świata;) " No fakt, od dziś wyniki NBA na BO brzmia prawie jak slowa: "to tylko eksperyment" ;] Skoro ktos odpala z czyms takim, to zareagowac trzeba jak nalezy, bo zdaje się, że w newsie nie poproszono nas o wypowiedzenie sie na temat jakiegos eksperymentu. Gdyby tak nam sprawe przedstawiono, to grzecznie by sie sprawe wyjasnilo i ocenilo, ale ze sie mialo nas gdzies, a potem dopiero pisalo o eksperymencie, to juz zasluga osob odpowiedzialnych za news, niestety. Wracajac do grubej krechy pomiedzy newsami,a komciami, ktorej jak widac wciaz spore grono nie rozumie. Proponuje zauwazac cos wiecej niz czubek wlasnego nosa i uswiadomic sobie, ze po za nami komciarzami jest tu jueszcze ogromna ilosc innych userow anonimowych, ktorych glownie interesuja newsy, a nie nasz swiatek dyskusji. Owe dyskusje sobie moga olewac i nie czytac, nie musza tego widziec, ale wchodzac na portal i widzac temat "Hej, hej tu NBA" zapewne zastanawiaja sie czy trafili aby napewno na odpowiednia strone. Nie zapominajcie, ze BO to nie tylko komciarze, sa inni, jest ich wielu ;] 19.03.2009r. 22:45 "predator w pozniau alias urodziny ilony" to zdecydowanie najbardziej odważny,niekonwencjonaly i niebanalny news jaki kiedykolwiek pojawił się na BO. Naruszył wszystkie przyjęte normy,regulaminy oraz w kilku punktach konwencję genewską.
A ilu userow przypisało sobie jego autorstwo: lysol,nuanda,pioteer,xziolekx Trzeba będzie niebawem coś podobnego uskutecznić (wybieram się do poznania),widać,że nastały znacznie przychylniejsze czasy ;) x...x-może i słabo znasz się na koszu ale oceniłeś jego istotę bezbłędnie ;) |
Podcast Sportowy Subiektywne, cotygodniowe wynurzenia na temat sportu i nie tylko. Prowadzący - Suszi, Przemek i Marcin. A co to jest Podcast? Odcinek 152 - Siedmiomilowa mila morska Wyniki
Primera Division
Segunda Division
Statystyki newsów: 32452 newsów dziś: 0 komentarzy: 1148554 komentarzy dziś: 9 użytkowników: 37708 |
25.05.2012r. 22:00 Copa del Rey
Vicente Calderón Do meczu dni: 7 Blaugrana.pl on Facebook
Najczęściej komentowane Kącik plotkarski - 17.05 (840) Ostatnie komentarze UwagaNakurwiamSalto: Słyszeliście, że wg ASa Superpuchar Hiszpanii w latach 2013-16 ma byc rozgrywany w Chinach, w Pekini... clandestino: wlasny mozg go blokowal. nie mowiac juz o tym, ze sporo siary sobie zdazyl narobic w szatni barcelony.... Sonda Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Czego oczekujemy? Buttony |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||